Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Krokodyl

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 18 lipca 2016 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Krokodyl"
Danuta Parlak
ilustr. Robert Romanowicz
Wydawnictwo Ezop, 2016


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

„Na trawie koło schodków siedziało brunatnozielone stworzenie. (…) Miało długi ogon. Miało też wyłupiaste oczy. Ale nie strasznie wyłupiaste, tylko trochę”.

Pies Fąfel, kot Miętus i szczeniak Kajtek spotykają zielone zwierzę uważające się za krokodyla. Żaden z nich nigdy nie widział krokodyla, więc próbują dociec, czy ów napotkany stwór jest tym, za kogo się podaje. Sięgają do różnych źródeł informacji: książka telefoniczna, encyklopedia, a nawet próbują skontaktować się z krokodylogiem. Ostatecznie wybierają się do Antosia, chłopca zamieszkującego ich dom, by ten rozwiał wątpliwości co do tożsamości tajemniczego gada. Chłopak wychodzi na zewnątrz, a tam w miejscu rzeczonego krokodyla znajduje się... Ale tego nie zdradzimy, przeczytajcie. 

Recenzowana książka miała swoją premierę 5 maja bieżącego roku. Jej autorką jest uznana pisarka, autorka słuchowisk radiowych, z wykształcenia psycholożka, Danuta Parlak. Z kolei ilustratorem: Robert Romanowicz, architekt, twórca malarskich ilustracji książkowych i prasowych o rozpoznawalnym stylu. Patronat medialny nad książką sprawują obok mediów internetowych: Qulturka, Czas Dzieci, blog Książeczki synka i córeczki, a także TVP ABC oraz magazyn dla dzieci „Świerszczyk”. Recenzowany tytuł wyszedł w serii „Książka z zebrą”, gdzie znajdują się wydawnictwa o wysokiej wartości literackiej i edytorskiej, co potwierdza staranny projekt graficzny, szlachetny kredowy papier, twarda oprawa „Krokodyla”. Po co te wszystkie informacje? Wygląda na to, że agencja edytorska EZOP dołożyła wszelkich starań, by kolejna książka Danuty Parlak okazała się nie tylko bestsellerem, ale również została zauważona przez gremia konkursów literackich i wydawniczych. Mnie jednak „Krokodyl” nie zachwyca, dlaczego?

Książka przeznaczona jest dla bardzo małego odbiorcy – wydawca na stronie internetowej określił grupę wiekową czytelników na 3 +, tymczasem miękkie kartki „Krokodyla”, bez paginacji, zapisane zdaniami o dosyć dużym stopniu złożoności, nie są dostosowane do możliwości motorycznych i percepcyjnych tak małego człowieka. Poza tym tekstu jest na stronie naprawdę dużo, czasami zajmuje wręcz całą stronę, sądzę więc, że ta kategoria wiekowa zaproponowana przez Ezopa nie jest odpowiednia. Na szczęście nie jest ona podana na okładce.

Z kolei gdy przyjrzymy się fabule, okazuje się, że tak naprawdę niewiele się dzieje, a jeśli już, to w dialogach. Sympatyczne skądinąd zwierzaki po prostu rozmawiają ze sobą przez trzy czwarte książki o tym, co widziały. I jeszcze papierowy spis telefonów – czy ktoś jeszcze korzysta z takowego? Ten obraz nie przystaje do dziecięcego świata laptopa, komórki i Wikipedii, jakkolwiek byśmy się na to nie zżymali.

Podoba mi się, że tytułowym bohaterem jest krokodyl. Pamiętam z dzieciństwa plastikowego zielonego gada, z którym nie rozstawałam się na krok, więc mam sentyment do postaci literackich tego rodzaju. Szkoda jednak, że przygody zwierzaków w recenzowanej książeczce, po pierwsze: toczą się tak wolno, po wtóre: są dość letnie, nie zaskakują pomysłowością. Poza tym, czy Miętus i Fafel muszą zachowywać się tak stereotypowo?

Najjaśniejszym punktem „Krokodyla” wydają się ilustracje Roberta Romanowicza, ale nie wszystkie. Świetny jest wizerunek krokodyloga, chomika Leona, wizytówki Doroty Zwinki, a także obraz Antosia wśród zabawek, „krokodyla” spoczywającego na paterze, w meloniku i pod wąsem oraz zaproszenie artysty do świata swojej sztuki, pomieszczone na ostatniej stronie. Niebanalny ten cyrk Romanowicza: tygrys na długich nogach z palącym się batem w ustach, dziecko w skórze niedźwiedzia, balansujące z krzesłem, klown i rajski ptak. Malarskie ilustracje rzeczonego twórcy w „Krokodylu”, jakkolwiek sugestywne, klimatyczne i swojskie, w większości powielają treści pisane, a tylko sporadycznie wykraczają poza fabułę, przenosząc czytelnika w fantastyczne rejony, czyli takie, jakie widzimy w twórczości Romanowicza prezentowanej na stronie internetowej. Chciałoby się, żeby artysta dał w „Krokodylu” bardziej reprezentatywną próbkę swojego stylu. 

Łucja Abalar

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • znajdz nas
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zoo litery
  • ksiazka za dyche
  • ryms w empikach
  • z duchem do teatru
  • Ryms na Facebook
  • OKO
  • trzy mam ksiazki
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • zbuntowany elektron
  • Przed twoimi urodzinami
  • co sie dzieje
  • Kajtek