"Co za szczęście!/Co za pech!"
Thomas Halling
ilustr. Eva Eriksson
przeł. Anna Szmit
Wydawnictwo EneDueRabe, 2010
Galeria zdjęć:
To bardzo przewrotna historyjka o szczęściu i pechu, i o tym co się nie wydarzyło. W codziennym życiu często, w zależności od sytuacji używamy zwrotu: "mieć szczęście", "mieć pecha". I jak to w życiu bywa, o zakwalifikowaniu danego zdarzenia jako szczęśliwego lub pechowego decyduje przypadek, los, chwila. Obrazkowa opowieść puentowana krótkimi zdaniami pomoże także naszym dzieciom rozróżnić pojęcia "szczęście", "pech".
Od którego scenariusza zaczynamy? Są bowiem dwie okładki i dwie wersje możliwych, prawdopodobnych zdarzeń. Obie historie zaczynają się od tego, że mała Amanda wybiera się na spacer. W części "Co za szczęście!" mamy przewrotną opowieść o przykrych zdarzeniach, które ominęły Amandę. "Przeszła przez ulicę. Co za szczęście! Gdyby nie to, spotkałaby warczącego, zaślinionego psa (...). Skręciła w prawo. Co za szczęście! Gdyby nie to, spotkałaby swojego najgorszego wroga". Miała szczęście, chociaż trochę żal, że się nigdy nie dowiedziała, co mogłoby ją spotkać. "Co za pech!" - tym westchnieniem kończy się opowieść o szczęściu.
W historyjce o pechu Amanda wędruje tą samą trasą. Tym razem śledzimy scenariusz miłych, przyjemnych sytuacji, które niestety, omijają dziewczynkę. "Weszła do parku. Co za pech! Gdyby nie to, mogłaby pomachać królowi". Rzeczywiście miała pecha, więc - co za szczęście, że nie dowiedziała się o przyjemnościach, które przeszły jej koło nosa :) Zakręcone? Też, a przy tym zabawne, igrające z czujnością i inteligencją małego odbiorcy.
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: