"Motyl w podróży"
Beata Wróblewska
ilustr. Ewa Gaj
Wydawnictwo Stentor-Kora, 2010
Dobrze, gdyby książki takie jak ta, czytali nie tylko młodzi czytelnicy, ale także ich rodzice. Zwłaszcza ci mocno zapracowani, cierpiący na brak wolnego czasu, ci, którzy widują się ze swoimi dziećmi wieczorami albo tylko w weekendy. Jeśli myślicie, że im dziecko starsze, tym mniej potrzebuje waszej obecności, uwagi, rozmów - mylicie się głęboko.
Marta, dziesięcioletnia bohaterka książki "Motyl w podróży", mieszka z dziadkami w Milanówku pod Warszawą. Mama Marty jest bardzo zapracowaną, robiącą karierę dziennikarką telewizyjną. "Nie widziałam jej już miesiąc" - zwierza się dziewczynka. Jej rodzice są rozwiedzeni, więc tatę też widuje rzadko, co dwa tygodnie. Mama Marty jest atrakcyjną, zadbaną, młodą kobietą. Próbuje ułożyć sobie życie prywatne, co udaje jej się z dość mizernym skutkiem. Zwłaszcza, że ze swojej córki próbuje zrobić... młodszą siostrę. Marta czuje się odrzucona, niepotrzebna, mimo że ma ogromne oparcie w babci. Ale babcia to nie mama. Marta postanawia więc zniknąć, po to, by przestraszyć trochę mamę, zwrócić na siebie uwagę. Mają razem jechać na wakacje, ale Marta ucieka z telewizyjnej kawiarni, gdzie zostawiła ją na chwilę mama. Postanawia pojechać do drugich dziadków, także mieszkających pod Warszawą. To zdarzenie otwiera oczy jej rodzicom, którzy ponownie zbliżają się siebie.
Życie może niezbyt często pisze scenariusze z tak idealnym zakończeniem, ale problem rozbitych małżeństw, braku czasu dla własnych dzieci to syndrom naszych czasów. Książka warta uwagi. Nie jest to co prawda typowa lekka lektura wakacyjna, ale wakacje są w tle, sporo tu humoru, obyczajowych obserwacji, no i wszystko dobrze się kończy.
Ewa Skibińska
link
Zobacz także:
Motyl w podróży to książka o pewnej dziewczynce. Ma na imię Marta i ma 10 lat. I choć otacza ją grono wspaniałych ludzi to dziewczynka czuje się bardzo samotna.
Ta książka jest bardzo wzruszająca i dająca do myślenia. Choć uważam, że dla nastolatków nadaje się w sam raz, to z całą pewnością większość rodziców również powinna po nią sięgnąć.
Ta książka jest pełna bardzo mądrych rozmów i przemyśleń. czasem powiedziałabym, że jest smutna, bo czytając o rozterkach tej małej dziewczynki moje matczyna serduszko aż się ściskało. To piękna opowiadanie daje do myślenia. Autorka w rewelacyjny sposób ukazuje uczucia dziewczynki. Mnie się ta powieść bardzo podobała, zatem polecam :)
dodał: Ania mama Alicji - ksiazeczki-, Sobota, 11 lutego 2012 00:04