Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Rutka

Autorzy: , dodano Wtorek, 3 stycznia 2017 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Rutka"
Joanna Fabicka
Wydawnictwo Agora SA, 2016


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Kotka Brygidy, kurczak Rutki

Kto z czytelników pamięta i dobrze wspomina lekturę "Kotki Brygidy" Joanny Rudniańskiej, temu z pewnością do gustu przypadnie "Rutka" – najnowsza powieść Joanny Fabickiej. Fakt, że ostatnia książka nawiązuje do tej wydanej przed niemal 10 laty, podwyższa jej wartość, jako nie tylko ciekawe nawiązanie literackie, ale wielowątkowa dyskusja.

Fabicka w swym tekście do inspiracji literackim pierwowzorem się przyznaje, więcej, bawi się sygnałami odpowiedniości tych dwóch książek. Obydwa teksty traktują o Holocauście, o jego ofiarach i świadkach w Polsce, chociaż w dwóch różnych miastach: akcja "Kotki Brygidy" zlokalizowana jest w Warszawie, a "Rutki" – w Łodzi. I w obydwu powieściach ten lokalny rys jest niezmiernie ważny: padają konkretne nazwy ulic, bohaterami stają się domy, sklepy, mieszkańcy tych miast. Głównymi postaciami dwóch opowieści są dziewczynki – Helena i Zosia, obydwie przeżywają jako zdarzenie graniczne swego życia spotkanie z dziewczynkami żydowskimi – Brygidą i Rutką, w obydwu powieściach otwierają się dwa plany czasowe, chociaż w każdej inaczej – czasu Zagłady i czasu wiele lat po niej. Symbolicznym akcentem łączącym dwie opowieści jest drzewo morwy – i Helena, i Zosia rozsmakowują się w jego owocach. W obydwie opowieści wplecione są bardzo ważne wątki zwierzęce – u Rudniańskiej jest to centralny wątek kotki, a u Fabickiej humorystycznie, karnawalizacyjnie wręcz, potraktowany wątek kurczęcia. I tu podobieństwa się kończą. Fabicka napisała bowiem historię getta łódzkiego w zupełnie innej konwencji i dla innego odbiorcy niż Rudniańska.

Książka Rudniańskiej, bardzo liryczna, ukazuje stan powolnego rozszerzania się dziecięcej naiwnej świadomości w czasie mrocznym, który ze swej istoty jest nie do ogarnięcia. A jednak stopniowo, powoli, za pośrednictwem fragmentów, urwanych informacji i sklejania ich, mroczna prawda Zagłady dociera do Heleny. Książka pisana jest na gorąco, z minimalnym dystansem czasowym, niemal jak relacja z getta warszawskiego, ze skrytki, z łapanki, oszczędna, ale przez to tym bardziej uderzająca. Stopniowo, po zakończeniu wojny, kiedy historia się domyka, widzimy przyszłość Heleny i Brygidy, ich dalsze losy, kiedy to dochodzi do spotkania niemal u kresu życia, tych dwóch niegdyś rozdzielonych koleżanek – stare, schorowane kobiety, mają spotkać się jeszcze raz, by porozmawiać o tym, co się kiedyś wydarzyło. Czytelnik może odnieść wrażenie, że "Kotka Brygidy" zamienia się w książkę dla dorosłych, a początkowa dziecięcość jest tylko sposobem pamiętania, rozumienia, nazywania tego, czego nie da się nazwać.

Fabicka napisała swą książkę z myślą o dzieciach. A zatem nie dziecięcość jako sposób obrazowania rzeczywistości, ale dziecięcy odbiorca, i to współczesny, stał się adresatem tego tekstu. Zadaniem karkołomnym jest w tym wypadku takie skonstruowanie fabuły, aby była zabawna, ciekawa, aby poruszała problemy dziecka współczesnego, a jednocześnie przekazywała niełatwe prawdy na temat historii Łodzi, i to historii sprzed ponad półwiecza! Jak dzisiejszego młodego czytelnika wciągnąć, zainteresować Zagładą Żydów w getcie łódzkim? Autorce udało się połączyć dwa plany czasowe za pomocą zabiegu pętli czasu czy też podróży w czasie, gdzie bohaterka Zosia spotyka tajemniczą koleżankę z przeszłości – Rutkę. Rutka jest nieco szalona, na pewno odważna, szuka swych zagubionych rodziców, a krążąc razem z Zosią po współczesnej i wojennej Łodzi – pakuje się w niemałe kłopoty. Jednym z takich kłopotów jest zdemolowanie działu mięsnego w Biedronce i uwolnienie zmartwychwstałego kurczaka z tacki, który odtąd staje się domowym pupilem. I to jest właśnie kwintesencja utworu Fabickiej – nie boi się łączyć tematyki holocaustowej z absurdalnym humorem. Wszystko z wielkim wyczuciem, odpowiednio dawkowane – absurd, groteska, groza, czasami jednak melancholia, czasami wizje z pogranicza jawy i snu. Gdzieś tam w tle zapachniały nawet "Sklepy cynamonowe" z przedwojenną atmosferą małych miasteczek żydowskich, tak pięknie oddaną przez Szulca.

Mocną stroną powieści jest jej współczesny rys. Problemy Zosi są równie ważne jak problemy Rutki, dziewczyny się nawzajem wspierają w swych samotnościach, troskach, lękach. Rutka uczy Zosię przekory, buntu, Zosia otacza swą koleżankę opieką. Dziewczynki są sportretowane bardzo odważnie, bez powielania stereotypów „dziewczynkowatości”. Dlatego właśnie jest to opowieść uniwersalna, o dziecku po prostu, o dzieciństwie, dorastaniu. O bratnich duszach. Fabicka doskonale wyważyła proporcje między wartościami edukacyjnymi dotyczącymi wiedzy historycznej o Zagładzie w Łodzi a niemal baśniową historią o spotkaniu poza czasem, które niesie ratunek i pocieszenie. Jest to niezwykle optymistyczna historia, na pewno bardziej optymistyczna od "Kotki Brygidy", w której na końcu widzimy dwie schorowane kobiety, nieuchronną perspektywę śmierci i nigdy niewyjaśnioną mroczną prawdę o przeszłości dwóch dziewcząt z warszawskiej Pragi wrzuconych w tryby historii.

Ewelina Rąbkowska

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • zoo litery
  • ksiazka za dyche
  • zbuntowany elektron
  • praktyczny pan
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • mama czy ania
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • OKO
  • Rekordzisci
  • ryms w empikach
  • trzy mam ksiazki
  • Ryms na Facebook
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Kajtek
  • Przed twoimi urodzinami