"Piaskowy Wilk"
Asa Lind
ilustr. Kristina Digman
przeł. Agnieszka Stróżyk
Wydawnictwo Zakamarki, 2007
„Ciemność jest taka, jaką ją sobie wymyślisz”
W pewien nudny dzień, gdy akurat nie miał kto pobawić się z Karusią, pojawia się w jej życiu Piaskowy Wilk. Jest on postacią niezwykłą: futro ma z pasku, lśni złociście, mówi ludzkim głosem, potrafi naprawić rower… Jednak najciekawszą jego cechą jest „bezczasowość”, bo Wilk mówi, że istniał już wtedy, gdy na świecie nie było jeszcze gwiazd. On sam w ciągu całego życia trwającego kilka milionów lat, zmieniał często postaci, był nawet żarem czy kamieniem. Okrążył nie raz całą kulę ziemską. Z tych powodów posiadł ogromną wiedzę i objaśnia Karusi świat. Ot, choćby prawidła działania Kosmosu, Natury, czy motywy działania ludzi. Bardzo to Karusi pomaga, bo jest ona dzieckiem, które nie tylko wielu rzeczy nie obejmuje jeszcze rozumem, ale też potrafi szybko się złościć, gdy coś idzie nie po jej myśli. Piaskowy Wilk, ze swoim stoickim spokojem, na każde pytanie cierpliwie odpowiada, a jednocześnie potrafi się świetnie z Karusią bawić, jak mały szczeniak. To prawdziwy przyjaciel, który w pewnych momentach potrafi zastąpić towarzystwo rówieśników i rodziców. Doskonale rozumie Karusię, nawet gdy ta mówi przez siebie wymyślonym językiem. W przeciwieństwie do rodziców, a zwłaszcza taty, który przedstawia się wyjątkowo blado: albo nie ma czasu na zabawę, albo ochoty, albo najzwyczajniej w świecie nie słucha swojej córki i nawet nie próbuje nawiązać z nią lepszego kontaktu. Mama zaś w opowieści istnieje gdzieś w tle, nie jest wyraźną postacią. Kontakt z Wilkiem daje Karusi poczucie bezpieczeństwa, pewność siebie i mądrość, która pozwala rozmawiać o trudnych sprawach nie wprost, a momentami wręcz poetyckim językiem.
Książka jest zabawna, chwilami przewrotna, ale przede wszystkim mądra i radosna. Czytelnikowi da szansę na zobaczenie wielu, wydawałoby się oczywistych zjawisk w zupełnie innym świetle. To rzecz o tym, że rzeczywistość wcale nie musi być nudna, jeśli tylko spojrzeć na nią z innej perspektywy. Do tego przydałby się Wilk. Piaskowy Wilk, jaki mieszka w WYOBRAŹNI. Może na każdej plaży albo w osiedlowej piaskownicy? Warto go odnaleźć.
Agata Hołubowska
link
Zobacz także: