Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Skąd się wzięły małpy w Internecie?

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 22 sierpnia 2016 | kategoria: Nowości, Patronat Rymsa, Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Skąd się wzięły małpy w Internecie?"
Artur Janicki
ilustr. Przemek Surma
Wydawnictwo Widnokrąg, 2015


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Dwadzieścia trzy rozdziały w dziewięćdziesiąt jeden minut – takie wyzwanie stawiają przed nami dwaj inżynierowie, autorzy książki „Skąd się wzięły małpy w Internecie”. Pierwszy z nich, odpowiedzialny za tekst, to Artur Janicki, na co dzień pracownik naukowy Instytutu Telekomunikacji Politechniki Warszawskiej, drugi to Przemek Surma – twórca ilustracji do podręczników i komiksów, którego miękka, zaokrąglona kreska przywodzi na myśl styl Tadeusza Baranowskiego wykreowany chociażby w „Podróży smokiem Diplodokiem”.

Piszę o dwóch autorach książki, chociaż nie są oni traktowani przez wydawcę równorzędnie. Artur Janicki zgodnie z praktyką edytorską dużymi literami figuruje nad tytułem, natomiast ilustrator znacznie mniejszym i cieńszym krojem „spoczywa” pod tytułem. Niezależnie od rzeczonej praktyki, uważam, że bez ilustracji, infografiki oraz sprytnego konceptu graficznego Przemka Surmy publikacja Janickiego miałaby zdecydowanie gorszy odbiór. Wręcz mogłaby być uznana za zbyt trudną dla dzieci w wieku młodszym szkolnym, a tak, dzięki zabawnym komiksowym obrazkom, akwarelowym ramkom, a przede wszystkim dzięki nietypowej formie, odwołującej się bardziej do estetyki laptopa niż książki drukowanej, dzieci w lot pojmują „Skąd się biorą małpy w Internecie?”.

Każdy rozdział zatytułowany jest pytaniem. Co oznacza serfować po Internecie? Jak wyszukiwarka znajduje dla nas informacje? Jak się można podłączyć do Internetu? – to tylko kilka reprezentatywnych. Wśród odpowiedzi znajdziemy te wyjaśniające podstawowe kwestie informatyczne: Internet, wyszukiwarka, emotikon, ale również takie, które wchodzą w szczegóły dostępne nielicznym użytkownikom komputera: ruting, pakiety, światłowód, transmisja cyfrowa. Założę się, że niejeden dorosły, nie wyłączając piszącej te słowa, nie ma pojęcia, co oznacza na przykład ruting.

Najpierw dowiadujemy się rzeczy prymarnych, czyli: czym jest i jak powstał Internet, a także co to jest adres internetowy – i to wydaje się dość proste. W dalszej kolejności próbujemy rozeznać się w pracy wyszukiwarki, ale uwaga! - wywód przybiera coraz bardziej skomplikowaną formę. Staramy się również pojąć, jak to jest, że przez Internet wędrują listy czy też książki – ach te nieszczęsne wędrówki pakietów! Albo jakim sposobem można rozmawiać z kolegą bez używania telefonu? To jednak nie wszystko. Artur Janicki wprowadza czytelnika w świat kodowania i liczb binarnych, przekonując tym samym, że Internet oraz matematyka mają się ku sobie. Zresztą każdy numer rozdziału zapisany jest w postaci zero-jedynkowej, co stanowi nie lada zagadkę dla małego czytelnika. Ten tajemniczy szyfr nie pozostawia go obojętnym.

W ostatnim rozdziale autor zastanawia się, czy Internet może być piękny. Jak się domyślacie, odpowiedź na to pytanie jest jak najbardziej twierdząca, przy czym jak zauważa inżynier na wcześniejszych stronach - może być też niebezpieczny. Na szczęście w książce znajdziemy konkretne wskazówki dla dzieci dotyczące bezpiecznego surfowania w sieci, a także rozpoznawania symptomów uzależnienia od internetu. Szkoda, że nie znalazło się miejsce dla kwestii kultury wypowiedzi w postach oraz sposobów korzystania z mediów społecznościowych. Może następnym razem.

„Skąd się wzięły małpy w Internecie” to tytuł o charakterze popularnonaukowym, którego ambicją jest nie tyle przekonać dzieci do Internetu, co raczej odsłonić przed nimi zasady jego działania, zachęcić do mądrego uczestnictwa w sieci i rozwijania jego zasobów. Przy czym książkę wyróżnia nie tylko treść, ale również forma, która nawiązuje bardziej do estetyki urządzeń elektronicznych niż do estetyki książki drukowanej - co z pewnością intryguje i zachęca do czytania oraz doskonale współgra z tekstem. Super!

Łucja Abalar

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ksiazka za dyche
  • zbuntowany elektron
  • ryms w empikach
  • Przed twoimi urodzinami
  • znajdz nas
  • co sie dzieje
  • zoo litery
  • trzy mam ksiazki
  • OKO
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • z duchem do teatru
  • Kajtek
  • Ryms na Facebook
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej