Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Kocioludek Długowłosy

Autorzy: , dodano Czwartek, 20 sierpnia 2015 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Kocioludek Długowłosy"
Etgar Keret
ilustr. Aviel Basil
przeł. Agnieszka Maciejowska
Wydawnictwo W.A.B., 2015


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Czy i ty potrzebujesz instrukcji obsługi swego dziecka?

Etgar Keret to pisarz izraelski, o polskich korzeniach ze strony ojca. Pisze głównie dla dorosłych, także komiksy. Ma jednak na swoim koncie kilka dobrych książek dla dzieci. W Polsce dotychczas ukazały się m.in.: w 2000 roku nakładem Wydawnictwa Nisza "Tata ucieka z cyrkiem", w 2013 roku "Noc bez księżyca" i najnowsza w tym roku "Kocioludek długowłosy", obie nakładem Wydawnictwa W.A.B. Książki Kereta dla najmłodszych czytelników to picturebooki, czyli książki obrazkowe.

"Kocioludka długowłosego" można umieścić na półce biblioteczki dziecięcej obok najbardziej ambitnych projektów książki obrazkowej. Pod względem opowiadanej historii książka Kereta obudziła od razu moje skojarzenia z bestsellerową i klasyczną już dziś "Tam, gdzie żyją dzikie stwory" M. Sendaka. Oto bowiem kilkuletni chłopiec przeżywa transformację cielesną, stając się stworem pół-ludzkim, pół-zwierzęcym. Przemiana, podobnie jak u Sendaka za sprawą kostiumu założonego przez dziecko, dokonuje się tu za sprawą makijażu twarzy, jaki często wykonuje się dzieciom dla zabawy. Stopniowo jednak makijaż kota zdobywa władzę nad dziecięcą wyobraźnią. Zacierają się granice między tym, co realne, a tym, co wyobrażone. Nagle czytelnik zdaje sobie sprawę, że chłopcu wyrastają uszy i ogon. Nowy wizerunek nie odmienia go jednak nie do poznania, jakby ta zwierzęca potencjalność tkwiła w nim przyczajona i gotowa, by się wymknąć.

Jak się okazuje, stopniowa transformacja, chwiejność tożsamości cielesnej, owa zwierzęca potencjalność tkwi i ujawnia się także w postaciach innych dzieci na kartach tej książki. Zrazu w dolnym rogu ilustracji przebiega chyłkiem jakiś chłopiec wyglądający zupełnie normalnie, poza jednym szczegółem: z głowy wyrastają mu strzeliste rogi gazeli, a może są to ośle uszy? Na kolejnej karcie dzieci - zwierzątek przybywa, każde jakby w innym stadium przemiany: z ogonami, ze skrzydłami, z ptasimi oczami, z lwią grzywą... Odbiorca staje się podejrzliwy wobec tych przebrań: czy to w istocie tylko maskarada, czy te dzieci naprawdę przechodzą stopniową transformację? Oto na ławeczce obok całkiem zwyczajnej ludzkiej mamusi siedzi małe… słoniątko.

Efekt zaskoczenia jest tym większy, że cała rzecz dzieje się w zoo, gdzie żyją prawdziwe zwierzęta, dlatego stopniowo dzieci - zwierzątka stapiają się z nimi. Mało tego, zwierzęta zamknięte w klatkach zoo stają się od początku czujnymi i rozumnymi obserwatorami tego, co się dzieje z chłopcem. A dzieje się nieciekawie. Oto ojciec chłopca dostaje ważny telefon z pracy, wręcza małemu pieniądze na bilet powrotny do domu, żeby ten po zwiedzeniu zoo sam wrócił do mamy. Jeszcze obłudnie poucza chłopca, co powiedzieć mamie, żeby ta się bardzo nie gniewała. Widać, to nie pierwszy taki wybryk ojca. Czy w zachowaniu rodzica tkwi klucz do zagadki przemiany chłopca?

Na scenę tę patrzą smutno zwierzęta z klatek. W jakiś dziwny sposób sytuacja zostaje odwrócona: oto zwierzęta okazują ludzką empatię wobec dziecka, solidaryzując się z nim w jego nieciekawym położeniu. Można powiedzieć, że status zwierząt i dziecka zrównuje się, co zresztą ukazane zostaje na ilustracji przedstawiającej chłopca, zasypiającego w jednej z pustych klatek. W tym momencie staje się on pełnoprawnym zwierzątkiem zoo: kocioludkiem długowłosym.

W tej pozornie prostej opowieści, na zaledwie paru początkowych rozkładówkach, Etgar Keret wprowadza czytelnika w głębokie, pełne smutku refleksje i diagnozy dotyczące stanu współczesnej rodziny i rodzicielstwa, statusu współczesnego dziecka. Jest to wizja pesymistyczna, która potwierdza samotność dziecka i jego tęsknotę za czymś utraconym: radością, dziką, nieskrępowaną zabawą, chciałoby się rzec - zwierzęcą. Podobnie też jak u Sendaka przemiana dziecka w istotę nieludzką, potwora, obrazuje skomplikowane i trudne emocje, takie jak złość na rodziców, być może lęk przed utratą ich miłości, obawę przed ich emocjami, trudności w komunikacji rodzic - dziecko.

Warto zwrócić uwagę, że status potwora, istoty nieludzkiej, zwierzęcia wreszcie, jest nie tyle wybierany przez dziecko dla zabawy, ale narzucony przez dorosłych. U Sendaka to matka wykrzykuje zdenerwowana na chłopca: „Ty dzikusie!”. U Kereta to dorośli zabawiają maluchy w „malowanie buziek”. W przemianie tej odbija się zatem jakiś stan opresyjny, w którym tkwi dziecko domowe. Przemiana jest też jednak jakąś szansą na autoterapię dziecka. Dziecko wchodzi do końca w nieludzki status za sprawą wyobraźni, przesuwa granicę tego, co ludzkie i zwierzęce, szuka jakiegoś ukojenia, zrozumienia. Wraca do rodziny, ale nie takie samo jak wcześniej. Te chwile zwierzęcości, silnie zatopione w samotności, we własnej wyobraźni, emocjach, dają jakąś siłę. Podobnie jak u Sendaka, dziecko przeżywa marzenie o omnipotencji, odwadze, okiełznaniu potworów, tak u Kereta chłopiec marzy o oswojeniu i zaopiekowaniu się wszystkimi dzikimi, nieoswojonymi zwierzętami. Pomaga mu w tym tajemniczy kapitan Habakuk.

Chłopiec, zaopatrzony w książkę z instrukcją obsługi kocioludków długowłosych, napisaną wraz z kapitanem Habakukiem, wraca do domu. Zakończenie jest zatem kojące: ojciec, otrzymawszy instrukcje do syna, wie, jak z nim postępować, jak wypełniać potrzeby dziecka.

Lektura tej książki jest doznaniem niezwykłym. Przemawia ona i do dorosłych, i do dzieci. Wydaje się, że jest to książka mogąca nawet uchodzić za pozycję z pogranicza dziecięco-dorosłego. Nad głową dziecka Keret grozi palcem rodzicom. Czy naprawdę potrzebna ci jest instrukcja do dziecka? Czy naprawdę wierzysz w to, że twoje dziecko to głupiutkie zwierzątko? W tym miejscu pobrzmiewają mi w głowie słowa Janusza Korczaka: „Twoje dziecko to nie psiak pokojowy”, to człowiek.

Strona ilustracyjna książki współgra z tekstem, jak na książkę obrazkową przystało, jest z nim zrośnięta. Warstwę ilustracyjną tworzą nie tyle obrazki, co obrazy. Zgodnie z ówczesnymi trendami są one bardzo rozbudowane, wypełnione wieloma szczegółami, jednakże ostatecznie każdy z nich stanowi skończony, przemyślany i kompletny przekaz. Najciekawszy koncept stanowi zezwierzęcenie wizerunków dzieci i uczłowieczenie wizerunków zwierząt, które wydają się patrzeć mądrym ludzkim wzrokiem. Najbardziej oryginalnie przedstawione są małpy, które w jednej chwili zamieniają się w jakichś niesamowitych marynarzy - pilotów podniebnego statku kapitana Habakuka. Do świata wyobraźni, sennej wizji kocioludka przenoszą nas rozkładane dwie sąsiadujące ze sobą karty, tworząc razem ogromną płaszczyznę, na której widnieje ten wspaniały statek. Dużo frajdy sprawia też poszukiwanie szczególików łączących odległe od siebie ilustracje, np. małpy na lampie w pokoju kocioludka, małpy na statku Habakuka i małpy w zoo - czy są to te same małpy? Nie brak tu także humoru, kiedy to na szafie w domu rodziców kocioludka siedzi mały Japończyk, z którym ojciec w zoo ubijał przez telefon interes życia i dla którego opuścił swe dziecko. Koniecznie zwróćcie też uwagę na komodę w domu kocioludka - stoi na niej coś, co wam przypomni o...

Warto mieć u siebie tę książkę. Nie jest to jednorazowa historyjka. Jest to raczej historia do kontemplacji, oglądania i odczytywana wciąż na nowo. Dzięki bogactwu szczegółów i treści, zaskoczy za każdym razem czymś innym.

Ewelina Rąbkowska

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Ryms na Facebook
  • OKO
  • praktyczny pan
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • mama czy ania
  • Rekordzisci
  • Kajtek
  • ryms w empikach
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zbuntowany elektron
  • ksiazka za dyche
  • trzy mam ksiazki
  • zoo litery
  • Przed twoimi urodzinami
  • klątwa dziewiątych urodzin