Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Jak mama została Indianką

Autorzy: , dodano Czwartek, 22 kwietnia 2010 | kategoria: książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Jak mama została Indianką"
Ulf Stark
ilustr. Mati Lepp
przeł. Katarzyna Skalska
Wydawnictwo Zakamarki, 2008

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Oddajmy czasem głos Naturze

Mogłabym napisać: „Jest to piękna i mądra książka dla dzieci”, ale tego nie zrobię, ponieważ uważam, że jest to książka zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Dlaczego? Dlatego, iż pokazuje starą prawdę: w każdej kobiecie tkwi „dzika kobieta”, która czasem musi o sobie dać znać. I sądzę, że autor Ulf Stark, świetnie zdaje sobie z tego sprawę. A to z kolei świadczy o tym, że autor jest mądrym i świadomym mężczyzną, który (tak to sobie wyobrażam) ma dobry kontakt z kobietami, a pewnie i ze sobą samym.

Dzieci często się nudzą, a pytania w stylu: „Nie masz za grosz wyobraźni?”, czy pomysły: „To nic. Zawsze możesz zostać inżynierem wodno-lądowym” (stawiane przez ojca bohatera) w niczym nie pomagają, wręcz przeciwnie, tylko zniechęcają i pogłębiają uczucie pustki. Dziecko, które komunikuje: „Nudzi mi się” nie ma z reguły na myśli tylko swojego stanu obecnego, ale wysyła także komunikat: „Błagam, zwróćcie na mnie uwagę, zajmijcie się mną!”, z czego często rodzice nie zdają sobie sprawy i bagatelizują problem. Co może zrodzić się w dziecięcej psychice po wielu tego typu nieskutecznych próbach? Uczucie braku akceptacji i miłości to tylko wierzchołek góry lodowej…

Dlatego książkę Ulfa Starka „Jak mama została Indianką” pragnę gorąco polecić małym i dużym. W prosty sposób ukazuje (również dzięki sympatycznym ilustracjom), jak dla dziecka (w tym przypadku sześcioletniego) ważne są momenty, w których rodzice wychodzą ze swoich codziennych ról, angażując się za to całkowicie w świat dziecięcej wyobraźni. Mama porzuca kuchenne obowiązki, „zamienia się” w Indiankę i wraz ze swym synem przeżywa piękne chwile: wyprawę do zatoki, wspólne pływanie, łowienie ryb i ich pieczenie nad ogniskiem. Takie momenty pozostają w dziecięcej pamięci na wiele, wiele dni i zawsze mogą rodzić nadzieję, że jeszcze kiedyś się przydarzą. Bo każdy w nas ma w sobie dziką naturę, tak skutecznie przytłaczaną przez narzucone nam role społeczne. „Kultura źródłem cierpień” – jak pisał Freud. A gdyby tak częściej pozwalać naturze wychodzić z ukrycia? Czyż dzieci nie miałyby więcej radości i „pożytku” z nas, jako rodziców? A my sami, czy nie stawalibyśmy się młodsi?

Agata Hołubowska

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • trzy mam ksiazki
  • zbuntowany elektron
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • zoo litery
  • znajdz nas
  • Kajtek
  • ryms w empikach
  • OKO
  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • Ryms na Facebook
  • z duchem do teatru
  • co sie dzieje
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa