Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Noc duchów

Autorzy: , dodano Wtorek, 7 lipca 2015 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Noc duchów"
Moni Nilsson
ilustr. Elin Lindell
przeł. Barbara Gawryluk
Wydawnictwo Zakamarki, 2015

« wróć na stronę listy informacji o książkach

„Przygody w Raju” to seria książek o dwojgu przyjaciołach mieszkających na osiedlu o nazwie Raj. On - trochę nieśmiały, nie lubi piłki nożnej i zabaw typowych dla chłopców. Na imię ma Zlatko, jego bracia i tato także noszą imiona na cześć słynnych piłkarzy. Ona - nowa na blokowisku, uwielbia słodycze, więc mówią na nią Beza. Mieszka z ojcem, który pracuje do późnych godzin nocnych jako kierownik sali w restauracji. Zlatko i Beza, odkąd poznali się w piaskownicy, są nierozłączni. Chodzą razem na ciastka, oglądają filmy, bawią się klockami. Spotykają ich różne, aczkolwiek zupełnie zwyczajne, sytuacje. Ale nie o same przygody tutaj chodzi, a raczej o uczucia dzieci, jakie tym przygodom towarzyszą.

Tomik „Noc duchów” opowiada o tym, jak trudno jest spać w cudzym domu, i jak bujna wyobraźnia podsuwa makabryczne wizje. Zlatko umawia się z Bezą, że będzie u niej nocował. Boi się trochę, gdyż nawet w domu zdarza mu się mieć kłopoty z zaśnięciem. Zachęcony przez mamę idzie jednak do Bezy. Tata dziewczynki ma wrócić po północy, dlatego dzieci długo oglądają telewizję, zajadając popcorn. Gdy kończy się film przeznaczony dla młodego widza, Zlatko i Beza przełączają na film dla dorosłych. Szybko okazuje się, że to był błąd, a okrutne sceny rodem z kryminału pobudzają niezdrowo dziecięcą wyobraźnię. Zakopani w kołdrę przyjaciele nerwowo nasłuchują odgłosów dochodzących z łazienki i podwórza. Prześcigają się w wymyślaniu przerażających scenariuszy. Ogarnia ich taka panika, że…

W książkach z recenzowanej serii, jak już wspomniałam, nie chodzi raczej o to, by czytelnika raczyć dobrą rozrywką czy wysokoartystycznymi ilustracjami. „Przygody w Raju” mają za zadanie uświadomić dzieciom ich własne emocje, spowodować, by mogły je zaakceptować, zrozumieć, radzić sobie z nimi. Temu terapeutycznego celowi podporządkowane są środki artystycznego wyrazu. Moni Nilsson nie tworzy wielkiej literatury, a Elin Lindell – ambitnych obrazów. Artystki komunikują się z czytelnikiem w najprostszy możliwy sposób, korzystając z dialogów, prostych zdań, komiksowej ilustracji. Czy osiągają porozumienie?

Sięgnijcie po „Noc duchów”, gdy wasze dziecko zapragnie po raz pierwszy nocować u kolegi czy koleżanki. Nie gwarantuję jednak, że wasz podopieczny nie zniechęci do spania poza domem po tej lekturze. Będzie za to wiedział, jak poradzić sobie ze strachem.

Łucja Abalar

***

Zlatko i Beza zdążyli się już zadomowić na półkach polskich czytelników. Po „Aniołach, ciastkach i wypadających zębach” i „Najlepszych przyjaciołach” przyszedł czas na „Noc duchów”. A wy, wierzycie w duchy?

Moni Nilsson w „Aniołach, ciastkach i wypadających zębach” urzekła mnie pogodnym poczuciem humoru. W trzeciej części serii „Przygód w raju” zaskakuje czułością, z jaką traktuje swoich bohaterów. Wystawia ich na pastwę tytułowych duchów a jednocześnie pozwala im się bać. Wie bowiem, że nie ma nic złego w strachu. Bał się, boi lub będzie się bał przecież każdy człowiek. Strach dziecka jest strachem przed tajemnicą, której nie może sobie ono racjonalnie wyjaśnić. Stąd rezerwuar dziecięcych strachów zajmują: potwory, wampiry, kościotrupy czy duchy (zob. także: „O duchu, który się bał”, wyd. Zakamarki). Ale czy jest coś złego w strachu? – oto pytanie, które zadaje Nilsson. I czy wiara w to, że duchy rzeczywiście istnieją, jest powodem do wstydu? Zlatko powątpiewa w słowa swojego taty, który mówi, że duchy nie istnieją. „Skąd wiedzą, że nie ma duchów, skoro ich nigdy nie widzieli?” – pyta Bezę. W pytaniu tym ukryła się prawdziwa mądrość. Podczas gdy dorośli racjonalizują, dzieci wierzą, a sprawy dotykące „niewidzialnego” wymykają się przecież prostym, „dorosłym” argumentacjom.

Niedawno przeczytałem najnowszą książkę Andrzeja Stasiuka pt. „Wschód”. Autora, który raz po raz wraca do tematu „niewidzialnych” spraw i rzeczy. Wspominając na stronach tej książki swoją babkę, Stasiuk pisze: „To była kraina duchów. Moja babka widywała je i opowiadała o nich. W latach sześćdziesiątych, w latach siedemdziesiątych. Odkąd sięgam pamięcią. W tamte strony jeździli etnografowie, żeby słuchać ostatnich opowieści o niewidzialnym, które od czasu do czasu staje się widzialne”.

Dziwnym zrządzeniem losu zakończenie „Nocy duchów” Moni Nilsson otworzyło w mojej głowie furtkę, która zaprowadziła mnie na „Wschód”. I w jednej chwili pomyślałem, że może dorośli wyrządzają ogromną krzywdę dziecięcej wyobraźni mówiąc, że coś nie istnieje. Duchy i potwory nie muszą być złe. A jakie są? Tego dorośli nie wiedzą, przecież w nie nie wierzą.

Dariusz Szymanowski, 12.05.2015

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ryms w empikach
  • zbuntowany elektron
  • znajdz nas
  • OKO
  • Kajtek
  • trzy mam ksiazki
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • co sie dzieje
  • z duchem do teatru
  • ksiazka za dyche
  • Przed twoimi urodzinami
  • Ryms na Facebook
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zoo litery