Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Pobawimy się?

Autorzy: , dodano Piątek, 6 marca 2015 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Pobawimy się?"
tekst i ilustr. Pija Lindenbaum
przeł. Katarzyna Skalska
Wydawnictwo Zakamarki, 2014


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Pija Lindenbaum, za sprawą oficyny Zakamarki, znów zawitała do polskich księgarń. Książka „Pobawimy się?” może nie zaskakuje jak „Igor i lalki”, może i nie jest przesycona aurą tajemniczości i nie ma tu niezwykłych postaci jak w „Sonia śpi gdzie indziej”, ale to nadal rzecz kreślona ręką genialnej autorki.

Sama historia jest banalna, co wcale nie oznacza, że jest nieciekawa. Wręcz przeciwnie, trywialność zwyczajnych, życiowych sytuacji jest u Lindenabum wyniesiona do rangi ważnych wydarzeń, o których warto pisać. Dzięki temu, każda z historii opowiadanych przez autorkę „Filipa i mamy, która zapomniała”, staje się bliska czytelnikowi, który bez problemu może się identyfikować z książkowymi boahterami.

„Pobawimy się?” to opowieść o Beni i Toli. Dwóch przyjaciółkach z sąsiedztwa. Benię poznajemy, gdy ta wybiera się do koleżanki, aby się z nią pobawić. Ale tego dnia Tola wcale nie ma nastroju ani na zabawy, ani na towarzystwo. „To nie jest miłe ze strony dziewczynki, że zbywa swoją przyjaciółkę” – pomyślą niektórzy, ale dzięki tej historii Pija Lindenbaum zabiera ważny głos w dyskusji na temat wolności, odrębności każdego z nas. Dorośli patrzą na dzieci przez pryzmat własnych o nich wyobrażeń i marzeń, podczas gdy każde dziecko ma swoją własną, niezależną osobowość. Bohaterowie Lindenbaum zyskują prawo do wolności. Nie ma większego znaczenia ich wiek. Pisarka zdaje się być daleka od jakichkolwiek oznak kindersztuby. Jestem przekonany, że u Lindenbaum nie tylko dzieci, ale także i ryby uzyskałyby głos. Całe jej pisarstwo to wielka przygoda podglądania – nie przez żaden pryzmat – a z perspektywy dziecka. Joanna Olech na łamach Tygodnika Powszechnego („Idą Szwedzi!”, „TP” nr 46/07) pisała o twórczości Lindenbaum jako pisarstwie z pozycji „przycupnięcia na przedszkolnym krzesłku”. Wskazanie tej perspektywy wydaje się być nie tylko zgrabną metaforą, ale w istocie trafnie opisuje spojrzenie szwedzkiej pisarki. Dzięki takiemu właśnie spojrzeniu, mała bohaterka Tola ma prawo do samotności, zostania w domu, zabawy z kotem zamiast z koleżanką, do bycia złą na przyjaciółkę, która akurat „zawraca jej głowę”, ma również prawo do świetnej zabawy, gdy tylko najdzie ją ochota.

Pija Lindenbaum jest wnikliwą obserwatorką niearanżowanych przed dorosłych dziecięcych zabaw i dziecięcego sposobu myślenia. A swoje spostrzeżenia potrafi genialnie przelać na papier - powstaje oszczędna w słowach, ale jakże pełna znaczeń opowieść, której drugim głosem są nasycone niezwykłymi barwami i zabawnymi szczegółami ilustracje. 

 Dariusz Szymanowski

***

Benia i Tola mają różne pomysły na to jak spędzić wolny czas. Benia proponuje wspólną zabawę na dworze, ale Tola woli zostać w domu i to najchętniej sama. Kiedy żadna z dziewczynek nie zamierza ustąpić, atmosfera zaczyna robić się nieprzyjemna.

Pija Lindenbaum znowu wchodzi w sam środek dziecięcych emocji. Jej kolejna autorska książka bierze na warsztat poważny konflikt interesów. Kto ma większe prawo do realizacji swoich celów, gdzie się zaczyna i kończy granica dziecięcej prywatności? Autorka nie wartościuje na siłę. Nie stara się wskazać po czyjej stronie leży prawda. Uważnie obserwuje jak konflikt przybiera na sile, odczytuje wahania nastrojów, aż wreszcie powoli naprowadza swoje bohaterki na ścieżkę porozumienia. Pojawiające się nieśmiałe próby ponownego nawiązania relacji równoważą siłę negatywnych odczuć.

Pija Lindenbaum z wrodzoną lekkością buduje świat widziany oczami dziecka. Przeprowadza na sobie swoiste katharsis, oczyszczając wyobraźnię z naleciałości dorosłych wrażeń i doświadczeń. Szczególnie wyraźnie widać to w celowo zaburzonej perspektywie rysunków, dostrzeganiu wielu z pozoru nieistotnych szczegółów, a co najważniejsze w wyciąganiu na pierwszy plan dziecięcych spraw, dorosłe wyrzucając na margines. Ilustracje jak w krzywym zwierciadle wyolbrzymiają wady, potęgują emocje, dzielą świat dziewczynek na dwie z pozoru odrębne części, by na koniec scalić go w jedno.

W tych postaciach każdy może znaleźć cząstkę siebie, zarówno w zaabsorbowanej wycinaniem Toli jak i podekscytowanej perspektywą wspólnej zabawy Beni. „Pobawimy się?” to jak zwykle u Piji Lindenbaum książka o dzieciach, nie tylko dla dzieci.

Zosia Gwardyś, 16.10. 2014

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ryms w empikach
  • zbuntowany elektron
  • trzy mam ksiazki
  • ksiazka za dyche
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Kajtek
  • znajdz nas
  • OKO
  • z duchem do teatru
  • Przed twoimi urodzinami
  • Ryms na Facebook
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • co sie dzieje
  • zoo litery