Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Kamienica

Autorzy: , dodano Czwartek, 23 kwietnia 2015 | kategoria: Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Kamienica"
Roksana Jędrzejewska-Wróbel
ilustr. Daniel de Latour
Wydawnictwo Bajka, 2014

« wróć na stronę listy informacji o książkach

"Kamienica" to zaskakująca książka. Przyznaję, że nie od razu zjednała sobie mnie, a w świat wykreowany przez autorkę wchodziłam z niejakim ociąganiem. Bo oto w tytułowej kamienicy, czyli typowo małomiasteczkowym, filisterskim środowisku, gdzie okna szczelnie pozatykane gęstymi firanami, a wokół rządzi kołtun i konformista - słowem mieszczuch, jeden mieszkaniec różni się od innych. Jest kolorowy, nietuzinkowy, odważny, do tego ma oryginalną profesję, jest fotografem, czyli wykonuje portrety. Reszta lokatorów z przymrużeniem oka patrzy na jego dziwactwa, ale jest to obcy już oswojony. Od razu nasunęły mi się dwa skojarzenia: z Witkacym albo z Białoszewskim. I przeraziło mnie, że książka rekomendowana jest dla ośmiolatków. Jak skomplikowane, jak jątrzące jest bowiem zagadnienie Innego, Obcego, do tego powiązane z osobnością artysty w społeczeństwie, czy da się całą tę dyskusję toczącą się od czasów modernizmu, a nawet romantyzmu opowiedzieć ośmiolatkowi?

Do tego jeszcze moje zastrzeżenie wzbudził fakt, że całość jest ukryta pod świńskim przebraniem. Otóż mój "Witkacy czy też Białoszewski" jest świniorem Lucjuszem Prosiaczyńskim, a jego namiętna ukochana, która zjawia się pewnego dnia u niego w atelier, to femme-fatalle Klara Kwik. Wszyscy ich sąsiedzi to świnki. I nie o to chodzi, że skrywam jakieś osobiste urazy do tych zwierząt, ale zawsze pewne wątpliwości budzi we mnie alegoryzowanie świata ludzkiego poprzez zwierzęcy. Po tym wszystkim, co się współcześnie powiedziało, o przenikaniu się świata zwierzęcego i ludzkiego, alegoria może powodować ryzyko uproszczenia, nadużycia, i to na niekorzyść zwierząt właśnie.

W miarę jednak lektury koncept autorki zaczął do mnie przemawiać jako coś, co może być skierowane do dziecka. Bo dorosły wpada tutaj w rozliczne pułapki konotacyjne, w moim przypadku są tylko trzy: czasy PRL, opowieść pokrewna "Moralności Pani Dulskiej" i w końcu Holocaust i teoria traumy (kamienica nosi nazwę jako pamiątkę po pewnym traumatycznym, wstydliwym dla dorosłych wydarzeniu).

Dziecko nieobciążone takimi zobowiązaniami ma szansę odczytać tę historię jako uniwersalną opowieść o inności, o trudach życia dorosłego w grupie, o źródłach niechęci niektórych dorosłych do dzieci, które nic tylko krzyczą, smarkają, tupią i są niegrzeczne. O strachu, gdy trzeba się narazić i stanąć w obronie słabszego, i o wstydzie, gdy się tego nie zrobiło. Dziecko, uważny czytelnik odnajdzie tu także diagnozę statusu współczesnego świata ludzi dorosłych, jako szczelnie przed dziećmi zamkniętego, a nawet w skrajnych przypadkach z wszelkiej dziecięcości wyczyszczonego.

Mimo wszystko jednak uważam za słabość tej książki to, że jest opowieścią wyłącznie o świecie dorosłych, o ich problemach, o plotkach, jakie o sobie rozsiewają, o konfliktach w kamienicy, w której mieszkają. Małe prosiaczki, w liczbie czterech, z którymi mógłby się utożsamić czytelnik, są niestety tylko tłem fabuły. Czy czytelnik miałby się zidentyfikować z buntowniczym młodym fotografem? Chociaż dla dziecka jest tu bezcenne odbrązowienie świata dorosłego, pokazanie dorosłych w całej gamie ich wad, kompleksów. W świecie "Kamienicy" to dzieci są istotami mądrymi, a przynajmniej niezaburzonymi.

I jeszcze parę słów o samych ilustracjach. W fabule istotną rolę gra kolor. Klara pewnego poranka przemalowuje klatkę schodową kamienicy z koloru sraczkowatego na piękny turkus. Chciałoby się zobaczyć ten turkus. Niestety na odnośnej ilustracji, podobnie jak na większości z nich, króluje kolor pomarańczowy, taka jest konwencja projektu. Czy może to stanowić istotny zawód czytelniczy?

Książka "Kamienica" stanowi jednak ambitny projekt książkowy, zarówno w swej warstwie tekstowej, jak i ilustracyjnej. Wydaje się, że jest warta czytania dzieciom, ale z nieodłącznym dorosłym jako towarzyszem tej lektury. Ujawniają się wtedy jej niesamowite walory jako lektury międzypokoleniowej.

Ewelina Rąbkowska

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Ryms na Facebook
  • ksiazka za dyche
  • Kajtek
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • znajdz nas
  • Przed twoimi urodzinami
  • trzy mam ksiazki
  • z duchem do teatru
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • OKO
  • zoo litery
  • zbuntowany elektron
  • ryms w empikach
  • co sie dzieje