Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Pingwin w opałach

Autorzy: , dodano Środa, 20 maja 2015 | kategoria: Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Pingwin w opałach"
tekst i ilustr. Helen Hancocks
przeł. Anna Błasiak
Wydawnictwo Łajka, 2014


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Ile pingwinów znajdziesz w jednym mieście?

Typowy dzień pingwina wygląda mniej więcej tak: nurkowanie, łowienie ryb, dreptanie po lądzie, ślizganie się na brzuchu, grupowanie się w stada (są to zwierzęta towarzyskie), od czerwca-lipca wysiadywanie jaj. Typowy dzień kota składa się ze spania i rozrabiania.

Ale „Pingwin w opałach” to nie jest typowa historia i wszystko przebiega nieco inaczej.

Źródło historii tkwi w kocich brzuchach – otóż pewnego dnia trzy brzuchy należące do trzech kotów tworzących jedną szajkę, w pewnym momencie okazały się puste. Koty po przeszperaniu wszystkich zakamarków uzbierały trzy monety, w sam raz na zakup trzech ryb. Ach, wszystko by się skończyło tak właśnie, gdyby nie magia kina! Ten oto cudowny wynalazek stanął na drodze do sklepu rybnego trzem kinomanom i tak zamiast trzech kolacji kupili oni trzy bilety do kina. I warto było! Film opowiadał o pingwinie, który jest świetnym pływakiem i doskonale łowi ryby. Ten obraz tak podziałał na wyobraźnię kotów, że postanowiły porwać pingwina z zoo, żeby dostarczał im śniadania, obiady i kolacje. Po co komu ryba, skoro można mieć wędkę, a w tym przypadku pingwina! Ale mimo że szajka jest cwana, bystry pingwin wyczuwa zagrożenie i wymyka się kocim łapom. I tuta zaczyna się historia typu „gdzie jest Wally”, ma ona jednak dużo bardziej żartobliwy charakter. Pingwinowi daleko do kameleona, chociaż nie potrafi dopasowywać się do otoczenia, udaje mu się znaleźć miejsca i towarzystwo, do których on pasuje idealnie i może zgubić się w tłumie. Szajka tropi, pingwin się chowa, czyli zabawa w kotka i myszkę trwa. Mimo że koty mają liczebną przewagę, to przegrają z bystrym nielotem. Mamy zatem szczęśliwe (dla pingwina) zakończenie, w którym cwaniaków spotyka kara, a pora karmienia pozwala wrócić do miłej rutyny oznaczającej pełny brzuch.

Świetna, żartobliwa kreska Helen Hancocks kreśli sprytnego przecież pingwina z niezmienną, nieustannie lekko zaskoczoną miną, co zapewne ma nauczyć młodych czytelników, żeby nie sądzić po pozorach. Konteksty, w których umieszcza porwanego ptaka, są cudownie proste i zabawne – znalezienie w codziennym życiu miasta osób pingwinopodobnych okazuje się dość prostym i dowcipnym zabiegiem.

Książkę wydała Łajka, która już od pierwszych swoich publikacji („Niedobry kotek” i „Głupiutki piesek”) zachęca do tego, by zajrzeć pod obwolutę. Zajrzyjcie więc - i tam, i do książki.

Ula Jankowska

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ksiazka za dyche
  • ryms w empikach
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • trzy mam ksiazki
  • zoo litery
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Przed twoimi urodzinami
  • zbuntowany elektron
  • OKO
  • z duchem do teatru
  • co sie dzieje
  • Ryms na Facebook
  • Kajtek
  • znajdz nas