Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Drzewka szczęścia

Autorzy: , dodano Środa, 30 kwietnia 2014 | kategoria: Patronat Rymsa, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Drzewka szczęścia"
Agnieszka Frączek
ilustr. Elżbieta Wasiuczyńska
Wydawnictwo Egmont, 2014
seria: Wierszem napisane

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Agnieszkę Frączek znamy z tego, że potrafi wytwarzać rymy na dowolny temat. Dwuznaczna to sława; w morzu wytworzonych przez nią wierszyków pływają wierszorybki pomysłowe, zabawne i lekkie, bywa jednak, że poetka puszcza w świat utwory pozbawione wdzięku, jakby spodziewała się, że sam mechanizm rymowania i rytmizacji ożywi utwór.

Zbiór, o którym dziś mowa, skomponowany jest z wierszy za przedmiot mających szczęście, produkowanie dobrego nastroju albo radosnego fisia. Tym razem mniej dzieje się w samym języku (a z frazeologicznych i brzmieniowych żartów autorka słynie).

Zaczyna się od życzeń - prostych i wzruszających, pisanych córce. Przydadzą się "gdy już kiedyś ruszysz w drogę,/ w którą z tobą pójść nie mogę". Każdemu, nie tylko dziecku życzyć można twórczego spełnienia, ale również wszystkiego nieoczekiwanego - żeby świat dostał radosnego bajkowego fioła. Czasem kręćka dostaje sam język, a z nim świat: "uśliku bezmiechów i spłerzeń manienia". Słyszymy, że szczęście nie ma jednej postaci - widać po "drzewkach szczęścia" zakwitających marzeniami ludzi. Słuszność: jednych cieszy dziecko, innych koniki, kogoś jeszcze innego - przygoda mająca postać smoczych łbów. Cieszy miłość - cały świat zestraja się, żeby o niej przypominać. Prowokacyjnie niepoprawne jest tytułowe "czemu":

Czemu spotkany dziś o poranku

maleńki ptaszek w cudacznym wdzianku

zamiast z kumplami bawić się w berka

uparcie tylko o tobie ćwierkał?

W zwrotkach czuć nonsens i liryzm - to całkiem interesująca mieszanka, dla tej autorki nietypowa. Powtarza się imperatyw: raduj się, zbieraj szczęśliwe chwile. I jeszcze: nie oczekuj, że szczęście będzie miało standardową postać. Zamiast szukać lub, nie daj Bóg, czekać, rozejrzyj się teraz i tu. Masz moc dawania szczęścia innym - mów rzeczy, o których wiesz, że sprawiają radość.

Frączek lubi bałagan, czemu nieustannie w wierszach daje wyraz. Nic tu nie dzieje się zwyczajnie. Autorka wie, że dzieciom sprawiają radość impossibilia, czyli "na opak", w których w środku dnia za sprawą wyobraźni obraca się świat. Szczekające koty, szczęśliwe złotonośne pszczoły, kogut dający ptasie mleko - to kipiący bałagan wyobraźni, jej cudowny ferment. Czy szczęście jest więc zaprzeczeniem porządnej zwyczajności? Sam zdefiniuj, czytelniku.

Znalazłam w tym zbiorku, między przyzwoitymi rymowankami, kilka wierszyków zaskakujących. Ujawnia się w nich ciut więcej niż rymotwórstwo, mianowicie świeżość skojarzeń, liryzm, czułość, połączone z pochwałą mocy wyobraźni. Konsekwentnie realizowany pomysł i owe kilka wierszy każe mi się życzliwie nad książką uśmiechnąć.

Ilustratorski wyraz nadała książce Elżbieta Wasiuczyńska. Jej obrazki stworzone z kolorowego filcu, wyszywane barwnymi nitkami i koralikami wprawiają użytkownika książeczki w dobry humor. Albo się nam coś niebieszczy, albo czerwieni, albo też kolorowi. Ptaki i domy zakwitają niby-ludowymi kwiateczkami, jest sercokształtny liść, który zamyka w sobie maleńki jesienny świat. Proste, pomysłowe i wdzięczne. Chciałoby się te pracochłonne cudeńka mieć na własność, w ich pierwotnej postaci rękodzieła.

Alicja Szyguła

link

Jakaś dziwna jest ta recenzja. Niby pozytywna ("świeżość skojarzeń, liryzm, czułość, połączone z pochwałą mocy wyobraźni"), a jednak miejscami bezzasadnie uszczypliwa. Niby merytorycznie na wysokim poziomie (ach, te impossibilia!), a jednak obnażająca niekompetencję (dlaczego "czemu" ma być niepoprawne, w dodatku "prowokacyjnie niepoprawne"?).

Wracając do samej książki: kilka tekstów wzruszyło mnie do łez, kilka rozbawiło. A rzadko któremu autorowi udaje się tak zawładnąć moimi uczuciami. Drzewka w wykonaniu pani Wasiuczyńskiej równie piękne.

Poza tym warto zwrócić uwagę na to, że obie autorki pokazały w tej książce zupełnie inne, nieznane dotychczas oblicza. Drzewka Wasiuczyńskiej są dalekie choćby od Pana Kuleczki czy Cudownej studzienki, a Frączek nigdy wcześniej nie była aż taka liryczna. Efekt? Zachwycający!

dodał: Katarzyna Kowaluk, Czwartek, 4 września 2014 10:33

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ryms w empikach
  • zbuntowany elektron
  • z duchem do teatru
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • co sie dzieje
  • Przed twoimi urodzinami
  • trzy mam ksiazki
  • OKO
  • Kajtek
  • Ryms na Facebook
  • znajdz nas
  • ksiazka za dyche
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • zoo litery