"Wieża z klocków"
Katarzyna Kotowska
ilustr. Katarzyna Kotowska i Piotrek
Wydawnictwo Media Rodzina, 2010
"Drzwi ośrodka adopcyjnego zatrzaskują się. Żeby wejść, trzeba nacisnąć dzwonek.
Wiem, że adopcja nie jest dobrym rozwiązaniem dla wszystkich.
Ale tych drzwi strzeże nie tylko zamek. Przed nimi stoją dwa potwory: niewiedza i strach".
To cytat z książki napisanej przez adopcyjną matkę dziś 15-letniego Piotra. Katarzyna Kotowska swoją książką przepędza rozmaite strachy i stereotypy na temat adopcji. Dzieli się z dorosłymi czytelnikami całą swoją wiedzą i doświadczeniem, swoimi obawami, wątpliwościami, swoim zachwytem i pączkującą miłością do synka. Pamiętnikarsko opisuje chwile, momenty, zdarzenia, rozmowy, spotkania, w których kilkuletni Piotruś gubi kolce, uczy się świata, rozkwita. Autorka pokazuje, jak pomału synek uczy się życia w normalnej rodzinie. A oni, rodzice oswajają tę nową rzeczywistość razem z nim. Nie jest łatwo, minie trochę czasu, zanim Piotrek nauczy się spokojnie zasypiać, załatwiać, przytulać się, bez strachu jeździć samochodem. Zanim zaczną tworzyć normalną rodzinę.
Katarzyna Kotowska pisze też o innych ważnych sprawach: o długotrwałej i dołującej psychicznie procedurze adopcyjnej, o absurdach prawnych, o społecznych reakcjach na adopcję, o ujawnieniu dziecku prawdy o adopcji.
Domy dziecka zawsze były i będą dla mnie wyrzutem sumienia naszego społeczeństwa. Ta instytucja, to miejsce to dla mnie totalne nieporozumienie. "W polskich domach dziecka żyje ponad dwadzieścia tysięcy dzieci. Tam ich oczy stają się puste. Tam umierają ich szanse" - pisze Katarzyna Kotowska.
Chylę czoła przed wszystkimi rodzicami adopcyjnymi i rodzinami zastępczymi. A książkę polecam nie tylko tym, którzy myślą o adopcji. Jest w niej wiele mądrych obserwacji na temat życia rodzinnego, społecznego, jest szczerość i prawda.
Katarzyna Kotowska jest również autorką "Jeża" - książki dla dzieci, traktującej o adopcji (recenzję tytułu znajdziecie na naszym portalu).
Ewa Skibińska
link