Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Domowe duchy

Autorzy: , dodano Wtorek, 5 lipca 2011 | kategoria: Studencki HYDE PARK, Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Domowe duchy"
Dubravka Ugrešić
przeł. Jovanka Mentzel-Cirlić
ilustr. Iwona Chmielewska
Wydawnictwo Znak, 2010

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Dubravka Ugreśić jest jedną z najbardziej znanych chorwackich pisarek i eseistek. Jest również krytykiem kultury, tłumaczką i felietonistką. Specjalizuje się w prozie rosyjskiej. Ze względów politycznych od 1993 przebywa na emigracji. Niewątpliwie te doświadczenia ukierunkowały jej sposób pisania, jak i treści przez nią poruszane. W Polsce znana jest z takich powieści jak "Stefcia Ćwiek w szponach życia ", czy "Forsowanie powieści - rzeki". Charakterystyczną cechą stylu autorki są trafne spostrzeżenia obyczajowe i żartobliwość w ukazywaniu wad współczesnego świata.

Książka pt. "Domowe duchy" jest jedną z wielu pozycji kierowanych do najmłodszych czytelników, ale jednocześnie pierwszą wydaną w Polsce. Do współpracy nad tym dziełem autorka zaprosiła Iwonę Chmielewską, wybitną polską ilustratorkę, znaną w Korei a niestety niedocenioną w Polsce ze względu na niską popularność książek należących do subpola artystycznego jakimi są tzw. picturebook, w których obraz i tekst odgrywa równorzędną rolę. Jedna z książek autorskich pt. "Niebieska laseczka. Niebieska skrzyneczka" otrzymała nagrodę dla najlepszej książki tłumaczonej na język koreański. Efektem pracy dwóch artystek jest książka "Domowe duchy" opowiadająca historię o pewnej kamienicy w Zagrzebiu i jej lokatorach...

Z pozoru zwykła pięciopiętrowa kamienica zamieszkana jest przez dobrze znających i cieszących się wzajemną sympatią ludzi. Jednak z różnych opowieści sąsiadów wynika, że ten sam blok stał się miejscem przebywania innych istot, których wprawdzie osobiście nie jesteśmy w stanie poznać, ale na pewno z niektórymi z nich mieliśmy do czynienia. Zapewne każdy z nas doświadczył takich sytuacji, jak gasnące nagle światło, nieoczekiwane zniknięcie niezbędnej rzeczy, kipiące mleko - z lektury książki dowiadujemy się, że za te zdarzenia odpowiedzialne są właśnie tytułowe duchy domowe!

Poznajemy ich nazwy - Gliglusie, Trybki, Ten Co Skrzypi drzwiami, Igielniki - w sumie prawie trzydzieści tworów. Czytamy o niezwykłych perypetiach mieszkańców, ich sposobach walki z niechcianymi lokatorami, ale i o incydentach, kiedy to człowiek ułatwia życie stworom, tak jak pani Ewian z trzeciego piętra Myszołkom, robiąc im na drutach czapeczki i szaliki. Pełne humoru opisy codziennych sytuacji wywołują na twarzy czytelnika uśmiech i cień zastanowienia, czy aby w jego domu nie zamieszkały duchy. Tekst pisany jest z niebywałą lekkością i żartobliwym stylem charakterystycznym dla autorki. Słowo pisane nie ma stałego miejsca w budowie całej książki, przemieszcza się na poszczególnych stronach, tworząc niepowtarzalny charakter tego dzieła.

Ilustracje zamieszczone w książce nie są jedynie tłem dla tekstu, tworzą osobną narrację, która wprawdzie współgra z tym, co czytamy, ale jednocześnie jest czymś bardziej nawet wymownym niż tekst. Początkowo, kiedy przeglądałam jedynie obrazki (faktycznie obrazy), wahałam się, czy aby na pewno mam przed sobą książkę dla dzieci. Postaci historyczne i te wzięte z dzieł znanych malarzy, inspiracje jugosłowiańskie, sprzęty domowe pozostawiły we mnie mały niepokój. Stał on się powodem do poszukiwania powiązań, będących drugim dnem dla relacji tekstu z obrazem. Byłam zachwycona pomysłowością i twórczością ilustratorki. Wyraźnie dostrzega się, iż praca przepełniona jest humorem i jak sama artystka podkreśla: była świetną zabawą. Wśród portretów zamieszczonych na stronicach książki możemy również rozpoznać Dubravkę Ugreśić, tłumaczkę Dorotę Jovankę Ćirlić oraz samą ilustratorkę - Iwonę Chmielewską. Umieszczenie własnego wizerunku świadczyć może o dystansie do swojej osoby i niewątpliwym poczuciu humoru. Uśmiechnięte guziki, buty zawadiacko spoglądające w naszym kierunku, prysznic z nosem... Wszystkie te drobne szczegóły sprawiają, iż książka jest dokładnie taka, jak wynika z zapowiedzi: ciepła i zabawna. Nie ma w niej miejsca na banalne obrazki bez treści. Każdy obraz skupia uwagę, wymaga zatrzymania się na chwilę i pomyślenia, dlaczego on się tu znalazł i po co? Te rozważania absolutnie rozwiały moje wątpliwości co do tego, dla kogo jest stworzona ta książka. Bez wątpienia znajdzie ona szerokie grono odbiorców wśród najmłodszych czytelników, ale również i ich rodziców.

Z uwag czysto praktycznych warto zauważyć, iż brakuje numeracji stron. Byłoby to zrozumiałe, gdyby nie fakt, iż podany został spis treści, który zawiera nazwę każdego z duchów i numer strony, na której znajdziemy jego opis. Niewykluczone, że jest to zabieg artystyczny czemuś służący, jednakże zwykłemu czytelnikowi bliżej nieznany.

Anna Kowalska, studentka pedagogiki na Uniwersytecie Gdańskim. Recenzja powstała jako praca zaliczeniowa w ramach zajęć z „Wiedzy o książce dla dzieci”, prowadzonych przez dr Małgorzatę Cackowską w Instytucie Pedagogiki UG.

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ksiazka za dyche
  • OKO
  • Jano i Wito baner
  • ryms w empikach
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zbuntowany elektron
  • liczby i kolory
  • Ryms na Facebook
  • maly atlas ptakow
  • Przed twoimi urodzinami