"Gdybym nie zrobiła z taty astronauty"
Ingelin Angerborn
przeł. Katarzyna Ottosson
ilustr. Magda Chodorowska
Wydawnictwo Zakamarki, 2010
"Gdybym nie zrobiła z taty astronauty, nic by się nie wydarzyło. Nie ukradłabym gazety, nie zdarzyłby się cud, nie zniszczyłoby się zdjęcie pani Doris, nie zginąłby kask pana od wuefu, a przede wszystkim nie musiałybyśmy się przeprowadzać. Wiem, że to brzmi dziwnie. Ale tak to już ze mną jest - dziwnie!". Sami widzicie, że Tilda nie jest taką sobie zwykłą, spokojną dziewczynką. Być może wasze dzieci już ją trochę znają, z pierwszej części zatytułowanej "Gdybym nie pomyliła psów".
W drugiej części wszystko zaczyna się od kłamstwa. Tilda nie jest wyrachowaną kłamczuchą, po prostu, kierowana impulsem oznajmia w obecności szkolnych kolegów, że jej tata jest astronautą. Wszyscy chwalą się swoimi tatusiami, więc ona też chce. Tym bardziej, że tęskni za tatą, którego dawno nie widziała. Tilda mieszka z mamą, jej rodzice, jak to w życiu bywa, nie są parą.
Kłamstwo Tildy pociąga za sobą kolejne, ważą się losy przyjaźni Tildy z Julią, powstaje cała masa komplikacji (ukradziona gazeta, podarte zdjęcie, zaginiony kask, wstrząs mózgu - brzmi tajemniczo, ale szczegóły znajdziecie w książce).
Cóż, gdyby Tilda nie skłamała, to nie byłoby tej książki:) A jej mama nie poznałaby nowej miłości. Ale mówiąc serio: kłamstwo nie popłaca, Tilda sama to stwierdza i obiecuje więcej tego nie robić. "A przynajmniej... maybe, baby!".
A co naprawdę porabia tata Tildy? Niech wasze pociechy przeczytają już same.
(E.S.)
Oto notka wydawcy o książce: "Tilda ma dziewięć lat i bardzo bujną wyobraźnię. Pewnego dnia oznajmia kolegom i koleżankom z klasy, że jej tata jest astronautą. Bo co ma powiedzieć, kiedy wszyscy przechwalają się swoimi tatusiami? Tilda swojego taty nie widziała od dawna, no i kim on właściwie jest? Cyrkowcem? Równie dobrze mógłby być astronautą, to przecież o wiele lepsze niż tata policjant, którym chwali się Markus. Tylko jak udowodnić, że tata, który wcale nie jest astronautą, jest astronautą? Zwłaszcza kiedy się okazuje, że w Szwecji jest tylko jeden astronauta?! Tilda jest załamana, wściekła na siebie za to bezmyślne kłamstwo, ale przecież jej pomysłowość nie zna granic… Jakim sposobem będzie chciała zrobić z taty astronautę, i co jeszcze wyniknie z całej tej historii?
Trzymająca w napięciu intryga opowiedziana z werwą i humorem. Druga z pięciu książek o Tildzie, która zawsze coś nakręci, a próbując się wyplątać, zaplącze się jeszcze bardziej...".
link
Zobacz także: