Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Najwyższa góra świata

Autorzy: , dodano Wtorek, 9 lutego 2010 | kategoria: Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla rodziców

"Najwyższa góra świata"
Anna Onichimowska
ilustr. Małgorzata Bieńkowska
Wydawnictwo Bertelsmann Media, 2005

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Nie bez kozery książka została wpisana na Międzynarodową Listę Honorową im H. Ch. Andersena. Nie wiem jakimi dokładnie kryteriami kieruje się komisja w wyborze utworów na tę listę, niemniej jednak już na pierwszy rzut oka dostrzegamy pewne elementy wspólne: smutek i głębia. Tu oczywiście można by dyskutować, czy smutne znaczy prawdziwe i czy warto podawać dzieciakom smutne kawałki, gdy życie wokół nie nastraja optymistycznie. I tak dalej i tak dalej. Nie czas tu jednak i nie miejsce na to. Zawsze powtarzam, że jestem jedynie miłośnikiem literatury dziecięcej, a nie jej krytykiem, więc dałam sobie przywilej pisania o tym, co mnie się w danej książce podoba. Krytykę zostawiam innym.

Na pewno jest to jedna z tych książek dla dzieci, którą powinien przeczytać każdy rodzic. Przeczytać, przeżyć i przetrawić. A gdy już obetrzemy łezkę wzruszenia, którą wycisnęły z nas poruszające losy bohaterów, zróbmy sobie przerwę i przyznajmy się, tak bez bicia, jak często zwracamy uwagę na to, co mówią nam nasze dzieci? Czy jesteśmy w stanie zauważyć potrzeby dziecka, gdy jesteśmy zajęci tymi swoimi dorosłymi sprawami? Kredytem, mieszkaniem, zakupami, potrzebą odpoczynku? I jak często bardziej interesuje nas katastrofa statku pływającego po wodach, których nie umiemy nawet wskazać na mapie, niż zatonięcie w stawie ukochanej motorówki naszej pociechy?

Książka Onichimowskiej uświadamia nam jedno: dzieci widzą inaczej, myślą inaczej i czują inaczej. Więc, jak chcemy wiedzieć, co nasze dziecko widzi, musimy kucnąć. Jak chcemy zobaczyć, co strasznego jest w kocie ostrzącym pazury, musimy skalibrować skalę i zastanowić się: co ja bym czuła na widok ostrzącego pazury tygrysa? Już wiadomo?!

Marzę o jednym. O takiej maszynce, na której można by było odczytać rodzaj i intensywność przeżywanej w danym momencie emocji. Może wtedy okazałoby się, że złość na szefa, który dał nam burę, ma taką samą siłę, jak gorycz wywołana przez naszą ostrą uwagę, że dziecko było niegrzeczne? A kto wie, może nawet i większą?!

Książka Onichimowskiej może nie jest taką maszynką, natomiast jest doskonałym studium ciężkich dla dziecka sytuacji życiowych. Dorosły czytelnik ma okazję poczuć się, jakby miał na oczach okulary, przez które widać świat takim, jaki widzi go dziecko. Dlatego uważam, że książka ta, mimo, że jest dla małych i dużych, dużo bardziej jest dla tych dużych.

Aneta Ciećko, laureatka styczniowego konkursu "Rymsa" na recenzję książki dla dzieci

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • Ryms na Facebook
  • OKO
  • Kajtek
  • co sie dzieje
  • zbuntowany elektron
  • z duchem do teatru
  • trzy mam ksiazki
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • ryms w empikach
  • zoo litery
  • znajdz nas