Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Interesy Pana Kota

Autorzy: , dodano Piątek, 21 czerwca 2013 | kategoria: Nowości, Patronat Rymsa, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Interesy Pana Kota"
Gianni Rodari
przeł. Jarosław Mikołajewski
ilustr. Joanna M. Kołyszko
Wydawnictwo Muchomor, 2013

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Gianni Rodari to nazwisko marka. Można czytać w ciemno. Wszystko. Włoski klasyk literatury dziecięcej, ale też autor na miarę klasy światowej – w 1970 roku otrzymał nagrodę im. H.Ch. Andersena. Te zachęty nie są potrzebne tym, którzy znają na przykład "Bajki przez telefon", "Gelsomino w Kraju Kłamczuchów" albo "Niewidzialnego Tonino".

Lekkie pióro, pomysły godne prawdziwego bajkopisarza, delikatny, często dowcipnie zarysowany morał sprawiają, że książki Rodariego czyta się bez męczącej świadomości, iż powstały kilkadziesiąt lat temu. Nie inaczej jest z "Interesami Pana Kota" – genialną historyjką o przedsiębiorczym kocie, który postanowił zbić majątek na myszach w konserwach. Cóż z tego, że puszek w sklepie nie było, skoro promocja i marketing hulały na medal. Niejedna dzisiejsza firma mogłaby się w tej materii wiele nauczyć od naszego kota… Ale przyznajmy, kot naprawdę starał się zachęcić myszy, by dały się zapuszkować. A że te spryt swój mają – efekt wiadomy.

Ty stajesz na głowie, otwierasz nowy sklep, kupujesz puszki, naklejasz etykietki, przyjmujesz personel, urabiasz sobie łapy po łokcie w interesie klientów. I co dostajesz w zamian? Jeszcze ci zabierają ser i każą ponosić koszty procesu. A wszystko tylko dlatego, że myszy nie chcą zrozumieć korzyści, jakie płyną z handlu, i gwiżdżą sobie na problemy "żywieniowe"… – myślał kot. Ejże, kto tu jest naiwny?

Kot myszom nie odpuścił, zrezygnował z puszek na rzecz… Może się domyślacie, a jeśli nie – przeczytajcie koniecznie dzieciom i sobie. Przyznam, że dawno mnie tak nie ubawiła żadna bajka. To również zasługa znakomitego przekładu – brawa dla tłumacza!

Ewa Skibińska

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • znajdz nas
  • Przed twoimi urodzinami
  • co sie dzieje
  • ryms w empikach
  • trzy mam ksiazki
  • zoo litery
  • OKO
  • z duchem do teatru
  • Kajtek
  • Ryms na Facebook
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zbuntowany elektron
  • ksiazka za dyche