Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Pracowita kurka

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 8 lutego 2010 | kategoria: Studencki HYDE PARK

"Pracowita kurka"
Krzysztof Michał Wiśniewski
Wydawnictwo Olesiejuk, 2008

« wróć na stronę listy informacji o książkach

„Pracowita kurka” to obrazkowa książka dla dzieci, która ukazała się w 2008 roku. Książka została wydana przez Wydawnictwo Olesiejuk Sp. z o.o., a dokładniej przez Firmę Księgarską Jacek i Krzysztof Olesiejuk – Inwestycje Sp. z o.o., która prowadzi działalność wydawniczą.

Pozycja ta należy do nienazwanej serii książek, wydanej w sąsiedztwie innych, takich jak: "Cudowna lampa Aladyna" czy "Trzy małe świnki". Tekst został napisany przez Krzysztofa Michała Wiśniewskiego, jednak w żadnym z dostępnych mi źródeł nie odnalazłam informacji na jego temat. Książka opowiada o pracowitej kurce i jej przyjaciołach: leniwym piesku, tłustym kotku i beztroskim kaczorku. Czerwona kurka po znalezieniu kilku ziaren zboża postanowiła upiec z nich chleb. Prosiła swoich przyjaciół o pomoc w zasianiu, ścięciu, zmieleniu zboża, a także w upieczeniu chleba. Zwierzęta za każdym razem odmawiały kurce i ta musiała wszystko zrobić sama. Kiedy w końcu upiekł się chleb, zapytane zwierzęta z radością oznajmiły, że pomogą jej go zjeść. Ale i tym razem kurka zrobiła to sama.

Po jednokrotnym odczytaniu tekstu wydawało mi się, że historia jest zupełnie bez sensu. Potem dostrzegłam jej moralizatorski aspekt, który teraz wydaje mi się absurdalny. Nie jest to bowiem historia z morałem. Nie jest to nawet historia. Jest to ciąg tak samo sformułowanych próśb kurki. Zmieniają się tylko czynności, przy których bohaterka prosi o pomoc. Struktura zdania jest identyczna na każdej stronie. Moim zdaniem jest to banalny tekst, który nie nauczy dziecka postępować dobrze, ale jak robić komuś na złość. Bo bezapelacyjnie kurka zrobiła na złość innym zwierzątkom i nie dając im chlebka, zemściła się za to, że nie chciały jej pomóc. Nie jestem w stanie stwierdzić, czego w zamierzeniu autora ma uczyć ta pozycja.  

Książka nie jest interesująca, w pewnym momencie może stać się nawet nudna. Obawiam się, że gdyby zboże ulegało większej "obróbce", to automatycznie zwiększyłaby się i objętość tej książki. Dostrzegam w książce bardzo źle potraktowany motyw pracowitości czy bycia leniwym, który nie od dziś jest obecny w literaturze i bardzo często autorom udawało się stworzyć coś ciekawego i interesującego dla najmłodszego odbiorcy. A może jest to po prostu książka o tym, jaką drogę musi przebyć ziarno, aby stać się chlebem.

Biorąc pod uwagę kwestie językowe, pozostawiają one wiele do życzenia. Kolejne zdania nie są gramatycznie spójne, co sprawia, że ich sens nie jest oczywisty. Dopiero wyłapanie błędu gramatycznego pomiędzy dwiema ostatnimi stronami umożliwiło mi odczytanie puenty utworu.

Niestety również strona wizualna do doskonałych nie należy. Książka nie posiada ilustratora, ale przeglądając tylko ilustracje, ma się wrażenie, że gdzieś się to już widziało. Rażące w oczy barwy, niezachowane proporcje pomiędzy zwierzętami, posługiwanie się schematami, które sprawiają, że ilustracje są banalne. Uśmiechnięty kurczak większy od psa, czy kot biegnący na dwóch łapach do świeżo upieczonego chleba to tylko nieliczne przykłady tandety, którą naszpikowana jest książeczka. Najbardziej kontrowersyjne i ogłupiające młodego czytelnika jest jednak tło ilustracji. Bez względu na to, czy jest to pora siewu czy żniw, zwierzęta wklejone są w ten sam krajobraz. Na przełomie kilku miesięcy zupełnie nic się nie zmieniło, nawet żółty kurczaczek nie urósł. Jednak nie wszystkie rzeczy można było zilustrować taką grafiką. I tutaj zamiast ilustracji młyna, do którego kura poszła mielić ziarno, pojawiła się tylko tabliczka z napisem MŁYN.  

Jedną z niewielu pozytywnych cech książeczki jest relacja tekstu z ilustracją. W każdym przypadku tekst bezsprzecznie odpowiada scenie, która ma miejsce na obrazku. Kolejnym pozytywem jest format wydawnictwa. Średniej wielkości kwadratowa książka, której strony wydrukowano na grubej tekturze będą służyły dziecku przez lata. Bardzo ciekawym moim zdaniem rozwiązaniem jest miejsce, wyznaczone na pierwszej stronie, w którym można wpisać imię właściciela książki. Duża i niezbyt zdobiona czcionka pozwoli najmłodszym czytać samodzielnie. Nie da się ukryć, że na korzyść pozycji najbardziej przemawia jej cena, która w księgarniach internetowych oscyluje pomiędzy 7 a 13 złotymi. Nie jest to wygórowana cena za wytrzymałą, kolorową książkę dla dziecka.

Jeszcze rok temu kolorowa książka, w twardej oprawie przykułaby i moją uwagę. Dziś jestem już mądrzejsza. Książkę tę bardzo szybko odnalazłam na półce mojej chrześnicy i równie szybko porozmawiałam z mamą Nikoli na temat takich pozycji. Niestety, młode mamy bardzo rzadko są świadome tego, jak niedoskonałe są kolorowe książeczki z półek w supermarketach. Należy pamiętać o tym, że książka jest bardzo istotnym elementem w życiu nawet najmłodszego odbiorcy, i nie może fałszować rzeczywistości, ulegać schematom czy infantylizować. Książka jak i wiele innych rzeczy, ma po pierwsze, nie szkodzić. 

Aleksandra Wołkowycka (UG, Pedagogika: Wczesna Edukacja z j. angielskim)

Recenzja powstała jako praca zaliczeniowa przedmiotu "Wiedza o książkach dla dzieci", prowadzonego w roku 2008/2009 przez dr Małgorzatę Cackowską, na kierunku Pedagogika, na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego.

link

OLCIA JESTEM Z CIEBIE DUMNA :)

dodał: ASIUNIUNKA, Sobota, 13 lutego 2010 00:05

Pani Aleksandro, wiem że publikacje wyd. Olesiejuk pozostawiają wiele do życzenia pod każdym wzgledem, ale sama historyjka opowiedziana w tej książeczce należy do kanonu angielskich opowiadań dla dzieci. Jestem przekonana, że miliony małych czytelników na świecie rozpoczęło od tego opowiadania fascynująca przygodę z literaturą. Proszę zajrzeć chociażby do serii Ladybird Little Red Hen...

dodał: mamakrzysia, Niedziela, 9 grudnia 2012 22:09

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ksiazka za dyche
  • Przed twoimi urodzinami
  • ryms w empikach
  • liczby i kolory
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • OKO
  • maly atlas ptakow
  • Jano i Wito baner
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zbuntowany elektron
  • Ryms na Facebook