Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Findus się wyprowadza

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 17 czerwca 2013 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Findus się wyprowadza"
autor i ilustr. Sven Nordqvist
przeł. Magdalena Landowska
Wydawnictwo Media Rodzina, 2013

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Przyznajcie: tęskniliście. Za kotem Findusem, który mawia: mam swojego staruszka, i staruszkiem Pettsonem, który lubi mówić: mam swego kota. Pojawiają się od czasu do czasu za sprawą ilustratora i pisarza Svena Nordqvista, teraz są z nami już po raz dziesiąty. Jest ich dwoje, mieszkają gdzieś w Szwecji, w małym gospodarstwie z drewutnią oraz dziesięcioma ekscentrycznymi kurami - a także wieloma znacznie dziwniejszymi stworzeniami - i wystarczają sobie całkowicie. A takiego Findusa, na przykład, jest czasem aż nadto jak na potrzeby Pettsona...

No właśnie - staruszkowie potrzebują więcej snu niż koty-nicponie, a Findus codziennie o czwartej rano zaczyna skakać po swoim nowym łóżeczku. Pettson pochopnie grozi mu wyniesieniem łóżka z sypialni, jeśli skoki nie ustaną. Findus nie ma zamiaru pójść na kompromis - ochoczo zgadza się na wyprowadzkę. Trzeba więc będzie zbudować domek. Jak zwykle jest z tym wiele zabawy, bo przecież ta para niczego nie może przeprowadzić ot tak, po prostu. Wybór domku, tapetowanie (kto lubi klej do tapet, ręka w górę!), wieszanie obrazków, ba! zapraszanie Findusowego gościa na pierwsze przyjęcie, a także wiele innych perypetii zdarzy się w tej "wyprowadzkowej" części. Pettson lojalnie pomaga Findusowi się urządzać, dostrzegając zapał i radość malca, ale jednak kiedy samotnie je owsiankę, nachodzą go smętne myśli...

Znów Nordqvistowi udało się coś pięknego: w osobliwy sposób połączył wesołość ze wzruszeniem. W każdej z opowieści o nadzwyczajnej parze miesza te dwa składniki w różnych proporcjach, dodając ponadto sporą szczyptę cudowności. Gderliwy Pettson bawi czytelników eksplozjami swego charakterku, ale wzrusza też powściągliwą czułością wobec kota. A Findus? Przecież rozpoznajemy w nim małe dziecko, bezwzględne w egzekwowaniu od życia radości, czasem bezmyślne, niekiedy wzruszająco troskliwe, zarazem nieprzewidywalne i dobrze znane w kaprysach. Dużym i małym czytelnikom Nordqvist dostarcza wspaniałej rozrywki. A ponad głowami dzieci mówi ważne rzeczy do dorosłych. Któremu z rodziców nie zdarzyło się zagrozić czymś wielkim i z lękiem oczekiwać dziecięcej reakcji? Czy nie jest tak, że obawiamy się zapierającego dech momentu, w którym dziecko za naszymi plecami zobaczy nęcący go świat? A wreszcie słyszymy rzecz nie tak oczywistą: że w relacji duży-mały każdy ma prawo do mocnych uczuć. To wszystko opowiadane jest powściągliwie, bez patosu, z rozpromieniającym humorem i czułością.

Na obrazach jest lato, kwitną mlecze, marchew dorodna jak zawsze, kapusta obrodziła tego roku. Niby to tylko codzienne małe życie dwójki bohaterów, ale dzieje się tu ogromnie wiele. Dzieci, które jeszcze nie znają ilustracji Svena Nordqvista, prędko spostrzegą, że warto myszkować po Pettsonowym domu, zestawiać obrazy z poszczególnych stronic. Ta chałupa, przytulna i zabałaganiona, w której rzeczy rozrastają się tak bujnie i gęstnieją, jakby działała na nie ta sama siła, która każe mnożyć się roślinom i zwierzętom, skupi dziecięcą uwagę na długie minuty. Natomiast wielbiciele serii zauważą nawiązania do poprzednich części - Nordqvist jest bowiem mistrzem rysunkowych żarcików! Zachęca on dzieci do uważności. Nie tylko do wypatrywania stworzeń tak ekscentrycznych, jak tajemnicze mukle. Warto przypatrywać się roślinom, narzędziom, meblom. Bo czasem to, co u szwedzkiego rysownika realistyczne, ukrywa niezwyczajne jądro. Prócz tego mnóstwo tu ujmująco zwyczajnych szczegółów: świetnie portretowani są starsi ludzie, materiały tchną zużyciem.

A czy wiecie, że w przyszłym roku parze stuknie trzydziestka? Pierwsza opowieść o Pettsonie i Findusie, czyli "Tort urodzinowy", ukazała się w Szwecji w 1984 roku...

Alicja Szyguła

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • trzy mam ksiazki
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • co sie dzieje
  • z duchem do teatru
  • znajdz nas
  • zbuntowany elektron
  • Przed twoimi urodzinami
  • OKO
  • Kajtek
  • Ryms na Facebook
  • ksiazka za dyche
  • ryms w empikach
  • zoo litery
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa