Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Gdzie jest tort?

Autorzy: , dodano Piątek, 7 grudnia 2012 | kategoria: Książki dla dzieci (0-3 lata), Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Gdzie jest tort?"
ilustr. The Tjong Khing
Wydawnictwo EneDueRabe, 2008

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Słodka pokusa

Czytać tekst nie widząc liter, opowiadać – nie zastanawiając się właściwie nad tym, co autor tak naprawdę chciał przekazać, pozwolić wciągnąć się w historię tak bardzo, że sprawa tortu staje się najistotniejszą, wodzić palcem w poszukiwaniu tropu... Złościć się na szarych osobników – złodziejaszków z długimi ogonami, współczuć małemu zajączkowi (i jego zmartwionej mamie), a potem cieszyć, gdy znajduje to, czego szukał. Drżeć, gdy prosiaczek spada ze skały, odetchnąć głęboko, gdy sprawiedliwości stało się zadość...

Wszystko to możliwe. Na kartach obrazkowej książki "Gdzie jest tort?" dzieje się tak dużo i w tak zaskakującym tempie, że nie sposób ją "przeczytać" w krótkim czasie. Nie sposób ogarnąć wszystkiego od razu. Trzeba wracać – łowiąc kolejne szczegóły, wątki, dotychczas nie zauważone postaci, intensywne emocje. Nigdy nie wiadomo, co się wyłowi – czy tym razem skupimy się na poszukiwaniu jedenastego kaczątka, czy śledzeniu losów grabi, butelki z czerwonym płynem, piłki czy balonika. Chociaż każda z postaci ma swoje przyzwyczajenia, sposób życia, wreszcie cele do realizacji – wszystko tu się ze sobą splata. Niby historia zaczyna się sielanką – oto na stole przed domem pary Psów stoi tort. Nieoczekiwanie pojawia się inna para – złodziejaszków, którzy wynoszą tort w szeroki świat. Trzeba zacząć łapać złodziei. Dotychczas uporządkowane życie mieszkańców zmienia się – zaczyna się pogoń, powstaje powszechne poruszenie, ktoś nie zwraca uwagi na dziecko – prosiaczka... Nagle zaczyna dziać się bardzo dużo.

Obrazkowa książka pozwala popatrzeć na ilustracje nie jako na tło do opowieści pisanej, nie jako na dodatek do tekstu, ale jako na opowieść żyjącą własnym życiem. Ponieważ nie jest oczywista – tym bardziej motywuje do poszukiwań. Rozwija, uczy i bawi zarazem. Chociaż jest narysowana dla dzieci – wciąga i dorosłych.

Arkadiusz Lubowicki, laureat listopadowej (2012) edycji konkursu na recenzję ksiażki dla dzieci

 ***

"Gdzie jest tort?" to książka bez jednego zdania, ba, bez wyrazu nawet. Co nie znaczy – bez treści. Znakomicie zilustrował ją mieszkający od lat w Holandii Chińczyk The Tjong-Khing. Historię, a dokładniej perypetie kilkunastu bohaterów uważny czytelnik śledzi strona po stronie. Zamiast gotowej, napisanej bajki mamy opowieść obrazkową, którą tworzymy sobie sami, we własnej głowie. Wszystko zaczyna się od kradzieży smakowitego tortu z ogrodu Psów. Rozpoczyna się pościg… Ale to nie jedyne wydarzenie w tej niezwykłej książeczce. Przekonajcie się sami, jakie przygody mają pozostałe zwierzątka: co się stało z balonikiem Prosiaczka, dlaczego Zajączek płakał, komu przeszkadzał Kot, czym zajmował się Kameleon… Oczywiście odnajdą się też złodzieje tortu.

Ilustracje, nad którymi pochylamy się, tropiąc uważnie każdy szczegół, sprawiają, że tej książki nie „czyta się” raz, lecz wiele razy. Doceniono ją w świecie, w wielu krajach została uznana za najlepszą książkę obrazkową dla dzieci. I nie ma przesady w stwierdzeniu, że oglądanie książki "Gdzie jest tort?" to doskonała zabawa dla całej rodziny!

Ewa Skibińska, 5.02.2010

link


Zobacz także:


"Gdzie jest tort?" to najgenialniejsza książka z jaką się ostatnio zetknęłam. Za każdym razem nowa..w zaleznosci od tego kto ją oglada i co widzi :) A kazdy widzi co innego. Moja 2 letnia córeczka ksiązeczke uwielbia - ma swoich bohaterów , do których musi zajrzeć codziennie ( czy zabaweczka trafiła do zrozpaczonego własciciela??? czy prosiaczek napewno został uratowany?? Kupuję ją w prezencie wszytkim okolicznym dzieciom , ku ich późniejszej radości.

dodał: bettiblue, Poniedziałek, 11 marca 2013 19:04

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • maly atlas ptakow
  • Ryms na Facebook
  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • Jano i Wito baner
  • ryms w empikach
  • liczby i kolory
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • zbuntowany elektron