Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Billy i gwizdek

Autorzy: , dodano Środa, 6 marca 2013 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Billy i gwizdek"
Birgitta Stenberg
ilustr. Mati Lepp
przeł. Barbara Gawryluk
Wydawnictwo EneDueRabe, 2013

« wróć na stronę listy informacji o książkach

"Billy i gwizdek" – czwarta przygoda małego spryciarza opowiedziana przez Birgittę Stenberg i Matiego Leppa, wydana przez gdańskie wydawnictwo EneDueRabe. Wiemy już, że Billy potrafi być niezłym złośnikiem ("Billy jest zły"), ale też świetnie dogaduje się z kotem("Billy i tajemniczy kot"). Pamiętamy również, co przytrafiło się chłopcu nad morzem, gdy nudząc się okropnie, wszedł do budki rybackiej("Billy i potwór"). Tym razem Billy w berecie, przypominającym żołędziową czapeczkę, mając do dyspozycji gwizdek, własną ciekawość i wiecznie niezaspokojone potrzeby towarzyskie, wpada w niezłe tarapaty, a wszystko przez… mamę wiszącą na telefonie.

Zaczyna się niewinnie: Billy szpera w komodzie i znajduje gwizdek. Znalazłszy go, od razu w niego dmie, czym denerwuje mamę, rozmawiającą przez telefon. Chłopiec zostaje odesłany przed dom, by tam trenował swoje trele, co oczywiście zapoczątkowuje serię kłopotów. Billy wychodzi przed furtkę, chowa się za kamień i używając gwizdka straszy jakieś starsze małżeństwo, dziewczynkę o imieniu Molly oraz nieopatrznie przywołuje wielkiego, grubego psa. Jak przebiegnie konfrontacja naszego urwisa z łaciatym potworem, nie zdradzę, chociaż jak się domyślacie obejdzie się bez rozlewu krwi. Historia kończy się przybyciem mamy, która usłyszawszy od Billego, czym zajmował się w trakcie jej nieobecności, uśmiecha się dobrotliwie, gdyż ani na jotę nie wierzy chłopcu. "Billy, Billy, ale ty masz fantazję!" - mówi mama.

Przygoda Billego, pomieszczona w cienkiej, kilkunastostronicowej książeczce, opowiedziana z humorem zarówno na płaszczyźnie tekstu, jak i ilustracji, budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony bawi mnie ten nieposłuszny, jakże rezolutny chłopczyk i szczerze kibicuję mu w jego wyprawie za furtkę, z drugiej, czuję niepokój, wyobrażając sobie, że to mój syn wychodzi sam na ulicę. Historia ta uświadamia mi, że dzieci są kreatywne, czasem bardziej niż byśmy się tego po nich spodziewali; że potrafią i pozytywnie zaskoczyć, ale też coś naprawdę zbroić, szczególnie, gdy jesteśmy, jako rodzice, zajęci swoimi sprawami. Poza tym zachowanie Billego potwierdza moje spostrzeżenia dotyczące rozmawiania przez telefon w obecności dzieci. Ilekroć próbuję zamienić kilka słów z koleżanką drogą telefoniczną właśnie, mój łagodny, raczej grzeczny i nie tak znowu mały synek, zamienia się w potwora zagłuszającego rozmowę, garnącego się do fikołków na łóżku, zabaw ostrymi narzędziami i wychodzenia z domu. Cóż.

Polecam książkę "Billy i gwizdek" wielbicielom skandynawskiej literatury dziecięcej, a szczególnie poprzednich przygód szwedzkiego chłopca, rodzicom przedkładającym samodzielność dziecka nad jego posłuszeństwo i "grzeczność", no i oczywiście dzieciom, lubiącym opowieści o rówieśnikach, którym udało się przechytrzyć rodziców i jeszcze zawrzeć nowe znajomości.

Łucja Abalar

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ksiazka za dyche
  • Kajtek
  • Ryms na Facebook
  • z duchem do teatru
  • Przed twoimi urodzinami
  • znajdz nas
  • zbuntowany elektron
  • trzy mam ksiazki
  • ryms w empikach
  • zoo litery
  • co sie dzieje
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO