Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Magiczne lata

Autorzy: , dodano Piątek, 18 stycznia 2013 | kategoria: Nowości, Książki dla młodzieży, Książki dla rodziców

"Magiczne lata"
Robert McCammon
przeł. Maria Grabska-Ryńska
Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2012

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Jeśli książka zostaje obwołana najsłynniejszą powieścią, a słowo bestseller jest wielokrotnie odmieniane przez różne przypadki i języki, to rzecz staje się a priori mocno podejrzana. Sięgając po ponad sześciusetstronicową powieść po cichu liczyłam, że jednak się mylę i niepotrzebnie żywię uprzedzenia. W końcu nagroda Brama Stokera i World Fantasy Award zobowiązuje, a i komisja nie przyznaje ich ot tak, z braku lepszych kandydatów. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne, a "Magiczne lata" w pełni sobie zasłużyły na wszystkie zaszczytne tytuły i nagrody. To jedna z najlepszych i najpiękniejszych książek o dzieciństwie i dojrzewaniu, jakie czytałam.

Narratorem jest dwunastoletni Cory Mackenson, mieszkaniec prowincjonalnego miasteczka Zephyr w stanie Alabama. Choć poznajemy zaledwie jeden rok z życia chłopca, akcja (lata 60. ubiegłego wieku) trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Sam mistrz grozy Hitchcock mawiał, że nic tak nie ożywia akcji jak trup, więc już na samym początku Cory i jego tata stają się przypadkowymi świadkami okrutnej zbrodni. Chłopiec poprowadzi śledztwo na własną rękę, ale wątek kryminalny staje się tłem dla rozgrywających się wydarzeń.

Ich bohaterami są mieszkańcy miasteczka, barwnie odmalowani, pełnokrwiści i wielowymiarowi. W każdą z nich autor tchnął tyle życia i nadał indywidualny rys, a jednocześnie pozbawił ich skrajności. Nie występują tu postacie jednoznacznie określane jako złe lub dobre, ale wszystkie zapadają w pamięć: tragiczna postać Vernona, współczesnego Piotrusia Pana, który nie dorósł (a może nie chciał?), budząca grozę Dama, wredni bracia Branlinowie, natchniony przez Boga pastor i wielu, wielu innych. Każdy z nich jest na swój sposób inny, może dziwny, każdy ma jakąś tajemnicę. Są wśród nich ludzie podli, szlachetni, zagubieni, goniący za marzeniami, zadręczający się życiowymi niepowodzeniami.

McCammon wiarygodnie a zarazem szczegółowo odmalowuje amerykańskie społeczeństwo głębokiego Południa, razem z jego bogatym tłem obyczajowym, ze wszystkimi problemami, które tak samo uderzają w dzieci, jak i dorosłych: alkoholizm, przemoc, rasizm czy przestępczość, konserwatyzm i nadejście nowego porządku, rozwijającą się gospodarkę.

Magiczne lata spędzonego w Zephyr dzieciństwa są piękne, ale nie do końca cudowne i beztroskie. Często porządek dziecięcego świata zakłóca proza życia, zdarzenia z pogranicza thrillera i horroru. Realizm magiczny i elementy fantastyki osadzają książkę na granicy powieści obyczajowej, przygodowej, sensacyjnej i psychologicznej. Mały Cory jest świetnym obserwatorem, z ironią i dużym poczuciem humoru opisuje zdarzenia, swoich kolegów i ułomności dorosłych. W rezultacie do rąk czytelnika trafia świetna, wielowątkowa historia daleko wykraczająca poza ramy gatunkowe: wzruszająca i mądra. Cory, już jako dorosły mężczyzna, odwiedzi Zephyr razem z żoną i córką. To jeden z wielu wzruszających momentów: powrót do przeszłości, jakże innej od obrazów żyjących wciąż w pamięci małego Cory’ego.

Chociaż autor pisał powieść z myślą o dorosłych odbiorcach, sądzę, że spodoba się czytelnikom w każdym wieku. Mogliby ją przepisywać lekarze zwłaszcza tym, którzy w pogoni za karierą, zmęczeni "dorosłym" życiem zgubili gdzieś marzenia, schowali wspomnienia z dzieciństwa, a ich wewnętrzne dziecko dawno zamilkło.

Podobno kiedy umiera stary człowiek, płonie biblioteka. Rozmyślałem o tym, idąc pomiędzy grobami. Ile historii tu leżało, pogrzebanych i zapomnianych? Ile starych, spalonych bibliotek (…) I wszystkie te historie przepadły. Zatrzymajcie je, nie pozwólcie odejść opowieściom – to jedno z wielu ważnych przesłań tej książki.

Magdalena Świtała

link

Lubię tę książkę i cieszę się, że o niej napisałaś! We wspaniały sposób oddaje hołd mistrzowi obrazów chłopięcego dojrzewania, Rayowi Bradbury!

dodał: Alicja Szyguła, Środa, 23 stycznia 2013 14:27

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • zbuntowany elektron
  • praktyczny pan
  • OKO
  • trzy mam ksiazki
  • Ryms na Facebook
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • mama czy ania
  • Kajtek
  • Przed twoimi urodzinami
  • zoo litery
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • ryms w empikach
  • Rekordzisci
  • ksiazka za dyche