"Bardzo biała wrona"
Ewa Nowak
Wydawnictwo Egmont, 2009
Galeria zdjęć:
To, co spotkało Natalię, mogłoby się przydarzyć każdej dziewczynie. Co prawda szansa na tak mroczną miłość jest może niewielka, ale jest. Książka Ewy Nowak zaczyna się trochę jak reportaż: autorka rzeczowo przedstawia bohaterów, sięga do ich dzieciństwa, pokazuje rodziny, wydobywa na światło dzienne prywatne tajemnice, które mogą rzutować na późniejszą relację Natalii i Norberta. Niby nic nadzwyczajnego - dwoje nastolatków przeżywa pierwszą miłość. Natalia jest trochę zagubiona, w domu rewolucja, bo rodzice po wspólnej naradzie i za zgodą córki postanawiają adoptować dziecko. Wszyscy przeżywają trudne chwile, bo kilkuletni chłopiec wymaga nieustannej uwagi. Na ten krytyczny moment trafia Norbert, maturzysta, który upatrzył sobie Natalię wśród pierwszoklasistek. Norbert właściwie nie jest w typie Natalii, ale tak bardzo o nią zabiega, a ona akurat tak bardzo potrzebuje oparcia, rozmów, opieki, czułości. Zakochuje się, zaczyna bezgranicznie ufać Norbertowi. Chłopak zaczyna sterować uczuciami Natalii, chce zawłaszczyć ją tylko dla siebie, odsunąć od przyjaciółek i kolegów z klasy. Norbert posuwa się do szantażu emocjonalnego, w końcu także do przemocy...
Ewa Nowak jest z zawodu pedagogiem - terapeutą. Ale ma też świetne pióro, wrażliwość społeczną, czujne ucho. "Bardzo biała wrona" to kolejna książka autorki, w której porusza ona tematy ważne w życiu młodych ludzi. Powieść została uznana "Książką Roku 2009" (nagroda literacka) w konkursie Polskiej Sekcji IBBY. Zapewniam, że jest warta tej nagrody.
(E.S.)
link
Zobacz także: