oprac. Irena Tuwim
ilustr. Ignacy Witz
Nasza Księgarnia, 1967
Galeria zdjęć:
Smakowita, owocowa książka w opracowaniu Ireny Tuwim o tajemniczym tytule Pampilio (Nasza Księgarnia, 1967). Historia toczy się w Krainie Zwierząt, bardzo głodnych zwierząt. Poszukiwania pożywienia nie dają rezultatu. Zwierzaki, gdy są już u kresu sił, znajdują olbrzymie drzewo obwieszone owocami. Ich radość nie trwa jednak długo, bo nie mają pojęcia, co to za drzewo i jak się nazywa. A przecież wiadomo nie od dziś, że nie należy jeść roślin, których się nie zna! Pomóc im może tylko wszystkowiedzący król Lew Złotogrzywy (bo któżby inny!). Wysyłają więc do niego posłańca, któremu król zdradza, że to tajemnicze drzewo nazywa się Pampilio. Niestety posłaniec, mimo wielkich starań, w drodze powrotnej zapomina tę egzotyczną nazwę. Zwierzęta wysyłają następnych posłańców, jednak historia wciąż się powtarza, bowiem każdy z nich zapominał nazwę Pampilio. Każdy z wyjątkiem Żółwia Alojzego! Jak mu się to udało, jaki znalazł sposób? Powiem tylko, że to metoda stara jak świat i zawsze niezawodna.
Zapytałam córkę o to, co jej się najbardziej podoba w tej książce, bez namysłu odpowiedziała: „Ten król Lew, jak się złości”. O tak, złości się wymownie. Budzące zachwyt ilustracje są dziełem Ignacego Witza, rysownika,plakacisty, malarza, pisarza, krytyka sztuki i twórcy niezapomnianych ilustracji do wierszy Juliana Tuwima ze zbioru „Słoń Trąbalski”. Oczywiście mam na myśli rysunki z wydań Naszej Księgarni z 1965 roku lub 1983, a nie„nowoczesne opracowanie grafi czne”, które ukazało się w ubiegłym roku.
Poszperajcie na półkach, w piwnicach znajomych, w zakurzonych pudłach na strychu ciotki, a może trafi cie na swój mały książkowy skarb, który czeka od wielu, wielu lat na ponowne otwarcie. Zobaczycie wtedy, z jaką radością odżyją kolory na pożółkłych już nieco kartkach, jak przy pierwszym ich czytaniu.
Anna Mieszała, Strych z książkami, w: "Ryms" nr 5, wiosna 2009, s. 23
link
Pani Ewo, ja oczywiście mam i stare i nowe wydanie. Pieję z zachwytu nad każdym:)
Pozdrawiam!
dodał: ania, Poniedziałek, 19 lipca 2010 11:32
Zgadzam się z opinią pani Anny. Kupiłam nowe wydanie książki Pampilio i nestety nie jestem zachwycona, choć te współczesne ilustracje są ciekawe. Na moją opinię ma ogromny wpływ sentyment do książki sprzed prawie 40 lat - czyli mojego dzieciństwa.Zatem bardzo ucieszyła mnie wasza strona.
Z ogromną przyjemnością obejrzałam ilustracje pana Ignacego Witza. Pozdrawiam
dodał: Ewa Górska, Czwartek, 15 lipca 2010 18:59