Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Niezwykły Święty Mikołaj

Autorzy: , dodano Środa, 14 listopada 2012 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Niezwykły Święty Mikołaj"
tekst i ilustr. Sven Nordqvist
przeł. Magdalena Landowska
Wydawnictwo Media Rodzina, 2012

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Wydawnictwo Media Rodzina zrobiło dzieciom i rodzicom wspaniały jesienno-zimowy prezent: wydało kolejną książkę o perypetiach Pettsona i Findusa! Tym razem opowieść ma znacznie więcej tekstu niż zwykle (niemal sto czterdzieści stron) i dlatego podzielona jest na rozdziały. Długość i "gęstość" sugerują, że będzie to historia dla dzieci starszych, niż dotychczasowi odbiorcy.

Dla czytelników, którzy dopiero poznają tę parę: niegdyś staruszek Pettson dostał od starej pani Anderson kociątko. Bywał wówczas smutny i zamyślony, więc troskliwa sąsiadka pomyślała, że dobrze dać samotnemu zgryźliwcowi kogoś do kochania. I tak staruszek dostał kota, a kot dostał swego staruszka. Kociątko otrzymało imię Findus. A kiedy otworzyło pyszczek, okazało się, że wydobywa się z niego potok ludzkiej paplaniny. Przypadli sobie do gustu i zamieszkali na dobre i złe, choć tak bardzo różni, milkliwy Pettson i dziecięco żywiołowy Findus. I jeszcze kilka niezwykłych kur... Wiele już razem przeszli: uprawiali ogród, biwakowali, polowali na lisa, leczyli się ze smutku, ratowali psujące się święta Bożego Narodzenia.

"Niezwykły Święty Mikołaj" rozpoczyna się na początku grudnia. Do Bożego Narodzenia pozostały zaledwie dwadzieścia cztery dni. Findus w rozmowie porusza trudny temat: do dzieci przychodzi święty Mikołaj dający prezenty, a on, Findus, dostaje je ot, tak, pod choinkę. Czy nie mógłby Mikołaj pofatygować się choć raz do małego kota? Co ma z tym fantem zrobić staruszek, który w Mikołaja nie wierzy? Idzie do warsztatu i zaczyna budować maszynę. Nie byle jaką, bo mikołajową, z pudła, mnóstwa kół zębatych, przekładni i śrubek. Kłopotów z tym mnóstwo, bo trzeba utrzymać rzecz w sekrecie, zabawiać rozdrażnionego samotnością Findusa i bronić warsztatu przed szczurami... pardon - muklami. Rzecz cała może się nie udać, bo i machina skomplikowana, i Pettson ma wątpliwości, czy robi dobrze oszukując swego Finduska. Kiedy psują się humory, na pomoc przychodzi maleńki cud, a nawet kilka cudów. Spotkamy kilka niezwykłych postaci. Cud w wykonaniu Nordqvista ma w sobie humor i szczyptę absurdu...

W opowieściach o Pettsonie i Findusie wspaniale łączą się realizm i fantazja. Pięknie opisane drobiazgi codzienności to rozmowy o zawiłych sprawach, kłótnie i godzenie się, bitwa na śnieżki, miła praca w stolarni. Jest jednak cały świat, którego Pettson nie zauważa. Żeby go dostrzec, trzeba nastawić wzrok na "mikro" i w gąszczu ilustracji odnaleźć maleńkie łobuzerskie pyszczki - mukle. Dlaczego widzi je Findus, a Pettson nie? Może dlatego, że dorosłe głowy zaprzątnięte są zawsze Bardzo Ważnymi Sprawami?

Nordqvist jak zwykle opowiada o skomplikowanych relacjach między ludźmi. Swą obecnością Findus przerywa rutynę życia Pettsona, jego spokojną, ale smutną codzienność. Staruszek przeżywa na nowo rzeczy zapomniane, odgrzebuje dziecięcy zachwyt i powściągliwie wyraża czułość. Jednak zmuszany jest do cierpliwości, gdyż kot często gra mu na nerwach. Tę książkę można więc czytać jako piękną opowieść o tym, co jesteśmy gotowi zrobić dla najbliższych. Ujmujący jest trud fizyczny Pettsona, ale też jego wewnętrzne rozterki: zaprzeczyć sobie i skłamać nawet w dobrej sprawie? Najwspanialsze jest to, że Nordqvist nie każe niedowiarkowi uwierzyć, a jednak wkłada w jego życie odrobinę cudu. Ale cud jedynie wspomaga dobre intencje. I w tym mądrość tej opowieści.

Mnóstwo codziennych sytuacji i sporo pracy nad sobą - więc książka może inspirować do dyskusji o sposobach bycia z bliskimi. Zapracowani dostaną prztyczka w nos: dziecko oczekuje, że będąc obok będziemy i ciałem, i duchem, nie cierpi monotonnego "mhmmm" jako odpowiedzi na wszystkie pytania!

Sven Nordqvist uwielbiany jest nade wszystko za rysunki, których nastrój wyczarowuje zwariowana mnogość szczegółów, a poza tym dar obserwacji rzeczywistości i łobuzerska fantazja. Warto zwrócić uwagę, jak pięknie Nordqvist portretuje starych ludzi i świat domowej zagraconej codzienności. Jak wspaniale tworzy miniaturowe zimowe pejzaże, sugeruje tajemniczość, dal i głębię.

Alicja Szyguła - poznanianka, księgarka, czytelniczka, prowadzi blog "W Nieparyżu".

link

Nareszcie:) Mam nadzieję, że teraz będzie częściej? :)

dodał: Magdalena Świtała, Wtorek, 20 listopada 2012 17:47

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • trzy mam ksiazki
  • praktyczny pan
  • ryms w empikach
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • mama czy ania
  • zbuntowany elektron
  • OKO
  • Ryms na Facebook
  • zoo litery
  • Rekordzisci
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Kajtek