Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 12 sierpnia 2013 | kategoria: Nowości, Książki dla młodzieży

"Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2. Alternauci"
Rafał Kosik
Wydawnictwo Powergraph, 2012

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Rafał Kosik swą serią o przygodach trójki warszawskich gimnazjalistów szturmem zdobył serca nastolatków (tych spomiędzy końca podstawówki i połowy gimnazjum). Składa się ona z dziesięciu powieści, które autor publikuje od 2004 roku. W cyklu regularnym ostatnia część to "Świat Zero. Alternauci". Najnowszy tom, "Felix, Net i Nika oraz Nadprogramowe historie", przyniósł osiem krótkich opowiadań. Jednak FNiN (akronim utworzony od inicjałów bohaterów) to już cała instytucja: od stron fanowskich, poprzez prężnie działającą wikiFNiN, do adaptacji filmowej, stworzonej przy współudziale pisarza.

Zasłużona popularność to zasługa dobrych podstaw opowiadanych przez Kosika historii. Przede wszystkim bohaterowie: ich dwóch, informatyk, jęczydusza i złośliwiec Net Bielecki oraz pogodny wynalazca, racjonalista Felix Polon i ona jedna, rudowłosa Nika Mickiewicz, indywidualistka o paranormalnych zdolnościach. Oczywiście od początku serii wiadomo, że między którąś dwójką zaiskrzy. Uczucia jest akurat tyle, że w pewien sposób determinuje fabułę, ale całość nie przechyla się w kierunku romansu dla nastolatek. Przede wszystkim Felix, Net i Nika tworzą trójcę wzajemnie uzupełniających się przyjaciół, spakowanych w Superpaczkę.

Następnie - ruchliwość wyobraźni Kosika, fabuła spójna, wartka akcja. Świat przedstawiony budowany jest przekonująco i plastycznie. Zdarzenia i działania bohaterów następują w szalonym tempie, co rusz wprowadzani są nowi bohaterowie, nowe wyzwania. Jest ich tyle, że przeciętniak nabawiłby się psychozy od tej płynnej rzeczywistości. Ale choć świat jest pełen zagrożeń, to - nawiązując do poprzedniego akapitu - stałym punktem jest w nim Superpaczka.

Dalej, rozpoznawalność powieściowego świata dla nastoletniego odbiorcy. Problemy, język, ciuchy, gadżety. Bohaterowie powieści poznają się we współczesnym warszawskim gimnazjum, seria zawiera elementy school story w smakowitym wydaniu satyrycznym, wszak nastolatek znaczną część życia spędza w szkole, socjalizując się, walcząc z nauczycielami, ścierając z antagonistami, przyjaźniąc. Ale też ucząc się.

A jeśli o tę wiedzę chodzi, to jest jej sporo i to dobrze rozegranej: Net to komputerowiec, Felix jest pilnym odbiorcą wiadomości na lekcjach fizyki, Nika pasjonuje się historią. To procentuje. W tych powieściach nieustannie przekonujemy się, że chłonąć wiedzę i przetwarzać ją jest fajnie! Że to kapitalne - używać swojej głowy do myślenia analitycznego i krytyki, nawet kiedy się jest nastolatkiem. Gatunkowo bowiem przygody trójki gimnazjalistów to polski cykl "fiction" z różnymi odcieniami: najmocniej science fiction, dużo political i social fiction, jest fantastyka miejska, pojawia się oniryczność, fantastyka grozy. Kosik miesza konwencje, mówi różnymi językami i robi to tak, że dzieci mogą powiedzieć "to o nas", czy może raczej "tacy chcielibyśmy być".

W części zatytułowanej "Świat Zero" bohaterowie korzystają z pewnego urządzenia, nazywanego Pierścieniem, który w zamyśle wynalazców jest teleporterem. Ale Kosik nie idzie tropem Star Trek, gdzie na hasło "przygotować się do teleportacji", wystarczyło nacisnąć czujnik na piersi, coś bzyczało i było się przenoszonym w wybrane miejsce w jednym kawałku. To raczej niepokoje Cronenberga z "Muchy" w znacznie lżejszym wydaniu: technika, której możliwości nie znamy i której nie oswoiliśmy. Teleporter przenosi bowiem, ale... do światów alternatywnych. Nie ma problemu, kiedy trafi się do wersji rzeczywistości, która rozgałęziła się na kilka sekund wcześniej. Ale można trafić do świata, w którym kluczowe dla rozwoju przyszłości wydarzenia z historii rozegrały się inaczej. I tutaj Kosik proponuje młodym ludziom lekcję myślenia.

Co by było, gdyby Powstanie Warszawskie zostało wygrane?

Jak wyglądałaby nasza teraźniejszość, gdyby Niemcy nie przegrały wojny?

A co byłoby, gdyby się Polska nie rozpadła w wyniku rozbicia dzielnicowego?

I śmieszno, i straszno w tych wizjach. My, Polska, jako mocarstwo zarazem monumentalne i prymitywne. Warszawa piękna, Warszawa podzielona, Warszawa jak z opowieści dieselpunk. Nie anglicyzmy zaśmiecające polszczyznę, a polonizmy u naszych sąsiadów. Pręgierz na ulicy. Urzędy dziedziczone. Król Lech. Demokracja w pogardzie. Momentami czujemy się, jakbyśmy słuchali cyberbajek Lema w konwencji retrofuturo, łącznie ze staropolszczyzną nadającą zabawnego smaczku słownictwu technicznemu. Lema zresztą Kosik zna i najwidoczniej lubi. Przezabawna i ewidentnie nawiązująca do "Podróży siódmej" z "Dzienników gwiazdowych" jest sytuacja, w której zgromadzeni w jednym pokoju zmultiplikowani alter-Neci zaczynają kłócić się o batonik. U Kosika alter-rzeczywistość kusi: w wielu światach rodzice Niki żyją. Mimo, że autor jest specjalistą od rozgrywania partii technologicznymi szachami, całkiem zgrabnie wychodzi mu wątek pragnienia pozostania w alter-świecie dużo gorszym, ale z rodzicami. Jednak zarówno bohaterowie chcą powrócić z labiryntu alterświatów do Świata Zero, jak i sama rzeczywistość tego pragnie... Młodzi ludzie, jak wcześniej wspomniałam, używają swych głów do myślenia i przede wszystkim dzięki wiedzy oraz pomysłowości orientują się w sytuacji i ratują z opresji. Czasem jednak ocala ich irracjonalny poryw serca - bo Kosik sympatycznie przypomina o istnieniu tego "organu", jak również o szlachetności i empatii.

A minusy? Akcja pędzi tak szybko, że czujemy się jak na karuzeli w lunaparku. Oczywiście, te dzieci są zdecydowanie zbyt mądre na swój wiek, no i co już raczej stereotypowe - brylują zdolni odmieńcy (Felix ma ponoć dysleksję, Nika nękana jest przez niepokojące wizje). Naturalnie w wersjach Polski przygotowanych przez Kosika zdarzają się słabizny. Zastanawia mnie na przykład używanie telefonów przez bohaterów w alterświecie, skoro nawet w naszym, standardowym Świecie Zero, są problemy z zasięgiem... Jednak sumując, "Alternauci" to kawał dobrej zabawy, świetna opowieść o przyjaźni, a być może także - seria myślowych bodźców.

Na końcu bohaterowie są zmęczeni i marzą o stabilności świata. Powrót do twardej rzeczywistości - czy jest jeszcze możliwy?

Alicja Szyguła

link

super! nie mogę się doczekać.

dodał: fan, Niedziela, 4 listopada 2012 06:35

Naprawdę super książka! Rozwaliła mnie scenka, w której kilkanaście Netów (alterbliźniaków) kłóciło się o batona XDD

dodał: NetFan, Środa, 19 czerwca 2013 15:33

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Przed twoimi urodzinami
  • liczby i kolory
  • Ryms na Facebook
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • ksiazka za dyche
  • zbuntowany elektron
  • ryms w empikach
  • maly atlas ptakow
  • Jano i Wito baner
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • OKO