Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Przyjaciele Konstantego

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 22 października 2012 | kategoria: Z archiwum słonia

"Przyjaciele Konstantego"
Adam Augustyn
ilustr. Janusz Grabiański
Wydawnictwo Literackie, 1973


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Czy Konstanty to dobre imię dla kota? Hm, moim zdaniem nie za bardzo. Bo jak tu wołać za takim mruczkiem – Konstant? Koncio? Stancio? Sami widzicie. Ale jednak Konstanty, czy tego chcę, czy nie, to jest imię kota, głównego bohatera książeczki Adama Augustyna "Przyjaciele Konstantego".

Z fioletowej okładki patrzy na nas z zaciekawieniem para niezwykle niebieskich, hipnotyzujących kocich oczu. Poniżej czarny pyszczek, pęczki wibrysów po obu stronach, u góry czarne uszy. Główka i cała widoczna reszta w kolorze kawy z mlekiem. Cóż to za rasa? Kot syjamski - wyjaśni to autor książeczki, i to zaraz w drugim rozdziale.

Adam – który jest narratorem tej powiastki i Ewa - to małżeństwo, które przyjmuje pod swój dach kilkutygodniowego kotka. Dokładniej: Konstanty zostaje przyniesiony do domu przez Ewę, w prezencie dla męża, gdy ten leży w łóżku z powodu choroby. Czy obdarowany cieszy się z tego miauczącego podarunku? A jakże! Choć ten "prezent" ma język jak papier ścierny i z pewnością przysporzy właścicielom wielu kłopotów – jak to mały szkrab. Wkrótce okazuje się, że Konstanty to wspaniały zwierzak, ale również alpinista, futbolista czy awanturnik. Na dodatek wcale nie lubi mleka, ani owsianki. I nikt nie woła do niego Konstanty, tylko... KOT.

Obserwujemy, jak z małego figlarza wyrasta pewny siebie, niezależny kot. Towarzyszymy Adamowi i Ewie w codziennych sprawach związanych z pielęgnacją zwierzaka, widzimy jak Adam bawi się z kotem piłką, jak Konstanty wspina się na deskę do prasowania. Ale też zastanawiamy się, jak to jest z przyjaźnią pomiędzy kotem a człowiekiem. Kto kogo ma? Konstanty ma Adama i Ewę, czy odwrotnie?

Ta skromna, licząca sobie 36 stron książka, opublikowana w 1973 roku przez Wydawnictwo Literackie, opowiada o wielu sprawach. Tak dosłownie to – wiadomo – historyjka, jakich wiele, o kotku, który trafia do domu małżeństwa, i jak to mały zwierzak, figluje, sprawia swoim właścicielom mnóstwo kłopotów, ale też frajdy. Gdy przyglądamy się bliżej, dostrzegamy, że Konstanty równie dobrze mógłby być małym dzieckiem i byłaby to historia o tym, jak małżeństwo postrzega swoją relację z małym dzieckiem. Jeszcze głębiej – to opowieść o przyjaźni pomiędzy... no właśnie. O przyjaźni pomiędzy zwierzęciem a człowiekiem, ale także w ogóle o tym, czym jest przyjaźń. W końcu jest to także książka o dojrzewaniu: kota, dziecka, człowieka do wielu spraw, ale przede wszystkim do bycia wśród innych. (Kiedy już to napisałam, jestem zdziwiona, że z tej spokojnej, pozbawionej słownych fajerwerków książki, przeznaczonej dla nieco starszych dzieci i ich rodziców, aż tak wiele można wyczytać. Ale właśnie tak ją postrzegam).

Zwróćcie też uwagę na przepiękne, malarskie ilustracje Janusza Grabiańskiego, przedstawiające Konstantego przy zabawie, jedzeniu, "rozmowach" z innymi mruczkami. Kot prezentuje się niezwykle realistycznie.

Zapraszam do lektury, choć książka nie jest dostępna w sprzedaży, chyba, że na portalach aukcyjnych, czy w antykwariacie. Ostatecznie zawsze można podejść do biblioteki.

Łucja Abalar

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • maly atlas ptakow
  • liczby i kolory
  • ksiazka za dyche
  • zbuntowany elektron
  • Jano i Wito baner
  • Ryms na Facebook
  • ryms w empikach
  • Przed twoimi urodzinami
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej