"Mała szansa"
Marjolijn Hof
przeł. Joanna Borycka-Zakrzewska
Wydawnictwo Hokus-Pokus, 2010
Galeria zdjęć:
Zobacz także:
„Tata właśnie wyjeżdżał na wojnę” – tak zaczyna się ta historia. Nie jest to jednak książka o wojnie, ale o jej konsekwencjach, o trudnych do opanowania emocjach, o strachu i o rozłące. O tym wszystkim opowiada Kiki. Jej ojciec, lekarz, właśnie po raz kolejny wyjeżdża do dalekiego kraju, w którym toczą się walki. Kiki boi się o niego. Wie, że ojcu grozi niebezpieczeństwo. Przecież w każdej chwili może go dosięgnąć zabłąkana kula…
W oczekiwaniu na powrót ojca Kiki podejmuje irracjonalną grę, która – jak śmieszne wróżby, wymyślane dla odczarowania złych sytuacji – ma sprawić, że ojciec wróci do domu cały i zdrowy. „Postanowiłam przemyśleć dokładnie sprawę pomniejszania lub powiększania szans. Nie znałam nikogo, komu zmarł tata oraz zdechł pies. To się raczej nie zdarza. Mama nazwałaby to małą szansą. Jeszcze mniejszą szansą było spotkanie kogoś, komu i umarł ojciec, i zdechły pies oraz mysz”.
***
Marjolijn Hof (ur. w 1956 roku w Amsterdamie) zanim zdecydowała się poświęcić w pełni pisarstwu, przez ponad dwadzieścia lat pracowała jako bibliotekarka. Powieść "Mała szansa" (Querido, 2006) w 2007 została nagrodzona Złotym Rysikiem, a także Złotą Sową dla najlepszej powieści dla dzieci i młodzieży. W styczniu 2009 roku austriacki Instytut Literatury dla Dzieci i Młodzieży przyznał "Małej szansie" w niemieckim tłumaczeniu tytuł książki miesiąca.
„Wspaniały styl. Książka nie zawiera ani jednego zbędnego słowa” – napisano w raporcie jury Złotego Rysika.
Patronat nad książką sprawuje "Ryms". „Małą szansą” wydawnictwo Hokus-Pokus inicjuje „Serię z Tulipanem”, w której ukaże się dobra proza dla dzieci i młodzieży z Królestwa Niderlandów.
A oto doskonała wiadomość o "Małej szansie": książka została wytypowana przez Amerykańską Sekcję Stowarzyszenia Książki dla Młodych (USBBY) na listę najlepszych książek z całego świata. Na tegorocznej liście znalazło się 41 tytułów wybranych spośród 300.
Przytaczamy informację za Elizabeth Poe, School Library Journal (amerykańskie czasopismo dla bibliotekarzy szkolnych) 1/2/2010
Członkowie 2010 Komisji ds. Wybitnych Książek Świata Amerykańskiej Sekcji Stowarzyszenia Książki dla Młodych (USBBY Outstanding International Books Committee):
W roku 2010 Amerykańska Sekcja Stowarzyszenia Książki dla Młodych (USBBY) po raz piąty wybrała listę najlepszych książek z całego świata. Jak co roku, tytuły znajdujące się na liście pochodzą z najodleglejszych zakątków globu. Zostały wydane w Australii, Kanadzie, Danii, Francji, Indiach, Japonii, Holandii, Nowej Zelandii, Szwecji, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Akcje książek umieszczono w Australii, Kanadzie, Kartaginie, Chinach, Danii, Gwatemali, Anglii, Irlandii, na Jamajce, w Japonii, Malawi, Meksyku, Mongolii, Holandii, Norwegii, Ruandzie, Szkocji, Szwecji, Tanzanii oraz w krainach stworzonych na potrzeby powieści. Zostały przetłumaczone z duńskiego, holenderskiego, francuskiego, niemieckiego, japońskiego oraz ze szwedzkiego. Dwie pozycje są publikacjami dwujęzycznymi: jedna w hiszpańskim i angielskim, a druga w języku inuktitut i angielskim. Jedna z pozycji napisana jest chińską kaligrafią równolegle z tekstem w języku angielskim.
Na tegorocznej liście znalazło się 41 książek wybranych z ponad 300 tytułów. Wszystkie te pozycje te wyróżniają się niezwykłymi walorami literackimi. Nic dziwnego, skoro mamy do czynienia z crème de la crème literatury dziecięcej i młodzieżowej spoza USA, wydawanej następnie lub jednocześnie w Ameryce w roku 2009. Komisja była także zainteresowana książkami, które pozwalałyby amerykańskim czytelnikom zapoznać się z wybitnymi artystami i pisarzami z innych krajów, pomóc małym Amerykanom spojrzeć na świat z innego punktu widzenia oraz zapewnić im szerszą perspektywę; które dotykają tematów nieobecnych w dziecięcej literaturze amerykańskiej, przedstawiają wyrazisty rys kulturowy i są napisane językiem przystępnym dla czytelnika amerykańskiego. Pod uwagę braliśmy zarówno treść, jak i prezencję, pod którymi rozumiemy wartości artystyczne i literackie, oryginalność lub twórczość w potraktowaniu tematu, niezwykłość tematu, wyjątkowość pomysłu oraz wartości, które angażują dzieci i do nich przemawiają. Listy pozycji wyróżnionych przez USBBY w latach ubiegłych znajdują się pod adresem www.usbby.org.
Oczywiście, że pisze od lat, zaczynała dzieckiem będąc :) W tej kategorii wiekowej "Mała szansa", jest pierwszą powieścią i od niej zaczyna się "prawdziwa" kariera Hof jako pisarki, i tak też definiuje to wydawca, od którego zastała zakupiona licencja
dodał: Redakcja, Środa, 3 lutego 2010 20:32
w swietle definicji terminu "debiut' (podaje za Slownikiem Jezyka Polskiego PWN:debiut
1. «czyjś pierwszy występ publiczny; też: pierwszy wydany utwór, pierwszy film itp.» ) jest to dosc mylaca informacja...
zycze powodzenia i na pewno siegne po ksiazke
dodał: steffam, Środa, 3 lutego 2010 22:41
Proszę sięgnąć. Warto. Świetny styl, dobra książka, podpisujemy się pod raportem jury Złotego Rysika :)
dodał: Redakcja, Czwartek, 4 lutego 2010 12:39
"Mała szansa" faktycznie nie jest debiutem Marjolijn Hof. Już to poprawiliśmy, a Czytelniczce dziękujemy za czujność:)
dodał: Ewa Skibińska, Sobota, 6 lutego 2010 13:03
Jako holenderka mogę dodać, że chociaż "Mała szansa" to nie ogólny debiut Hof, to jest jej pierwszy książka dla starszych dzieci (szkolnych). Przed tym zrobiła książki dla przedszkolaków itp. Więc chyba można powiedzieć jej "literacki debiut"? ;-)
dodał: Annette, Środa, 17 marca 2010 09:36
No wlaśnie o to nam chodziło :) Pozdrawiamy prawdziwą Holenderkę :)
dodał: marta Lipczyńska, Poniedziałek, 22 marca 2010 23:57
Witam,
Jestem świeżo po lekturze „Małej szansy” i mam przemożną ochotę złożyć komuś gratulacje za decyzję o wydaniu tej książki w Polsce. No a komu składać gratulacje, jak nie wydawcy? Tak więc gratuluję, to świetny i odświeżający pomysł.
Gratuluję również nowatorskiej oprawy graficznej – bardzo się ta książka odróżnia na półce, okładka jest prosta, ale intrygująca. I tak bardzo inna od pozostałych okładek książek dla dzieci w tym wieku.
Pozdrawiam serdecznie,
Rafał Witek (fan dobrej książki dziecięcej, a czasami też autor)
dodał: Rafał Witek, Czwartek, 8 kwietnia 2010 10:07
To w żadnym razie nie jest debiutancka pozwieść tej autorki - wystarczy niewielkie śledztwo w internecie, by się dowiedziec, ze ta pani pisze od lat!!!
dodał: steffam, Środa, 3 lutego 2010 16:33