Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Werlioka

Autorzy: , dodano Czwartek, 6 września 2012 | kategoria: Z archiwum słonia, Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Werlioka"
Wieniamin Kawierin
przeł. Janina Olszowska
Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 1986


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Marzenia mają to do siebie, że czasem się spełniają. Jednak nie zawsze w takiej formie, jakbyśmy sobie tego życzyli. Płaton Płatonowicz, mieszkaniec Srebrnej Góry, też miał takie jedno niespełnione marzenie: bardzo chciał mieć syna. Póki co ten wymarzony syn istniał tylko w jego wyobraźni i na papierze. Stało się tak na skutek pomyłki urzędniczki, która wpisała mu w dowodzie syna Wasyla. Sam Płaton Płatonowicz jest osobą dość oryginalną. Wdowiec i emerytowany astronom wyglądem może przypominać czupiradło, bowiem brodę ma zmierzwioną, ale jest przy tym niezwykle dobroduszny i uczciwy. Mieszka w domu, którego wygląd zdradza nieposkromioną fantazję właściciela, bo jest tam wieża, i teleskop do obserwowania nieboskłonu i mnóstwo książek, które pochłaniają każdą wolną przestrzeń. Płaton ma też taką dziwną przypadłość, że w ogóle nie dostrzega upływu czasu.

Aż tu nagle, pewnej zimowej nocy, zdarza się cud. Otóż pragnienia Płatona Płatonowicza niespodziewanie się materializują i w jego mieszkaniu pojawia się piętnastoletni chłopiec. Dokładnie w wigilię Nowego Roku z drobin wirujących w księżycowym pyle i dźwięków pastuszej fujarki wyłania się rudowłosy, błękitnooki Wasia. Wraz z jego przybyciem spokojne życie emerytowanego astronoma nabiera tempa. Bo chłopiec nie pojawił się w Srebrnej Górze ot, tak sobie. Wasia posiada różne magiczne zdolności (na przykład zdejmuje złe czary), a tak poza tym jego przeznaczeniem jest walka z odwiecznym złem, czyli Werlioką. Na chłopcu ciąży wielka odpowiedzialność i musi się nauczyć korzystać ze swoich talentów, by dobrze je spożytkować. Wasia nie będzie w tym starciu osamotniony. Towarzyszyć mu będzie urocza Iwa (jak sama się określa, Iwa do kwadratu) oraz Filip Siergiejewicz – różowy kot o ironicznym spojrzeniu całkiem nieźle władający łaciną.

"Werlioka" jest współczesną Kawierinowi baśnią o odwiecznej walce dobra ze złem. Pojawia się w niej wiele baśniowych, ludowych i mitologicznych motywów: porwana księżniczka, mądry kruk, dzielny czy zły czarnoksiężnik. Tym ostatnim jest tytułowy Werlioka będący wcieleniem starożytnego wyobrażenia zła, występującego pod różnymi nazwami i wcieleniami. W mitologii słowiańskiej Werlioka jest przedstawiany jako jednooki stwór z owłosioną głową, którego pokonać można tylko podstępem. W opowieści Kawierina Zło przyjmuje postać urzędnika, nosi aksamitny płaszcz obszyty koronkami, mówi kwiecistymi zdaniami i sprawia wrażenie erudyty.

Autor prowadzi z czytelnikiem przewrotną, inteligentną grę, żongluje literackimi odniesieniami (Gogol, Puszkin) a nad całością unosi się śmiech Bułhakowskiego Behemota. Pogrywa baśniową konwencją, stawia ważne pytania, zastanawia się nad nierozerwalnością życia i śmierci, wpływem przeszłości na teraźniejszość. Zwraca uwagę na niebagatelną rolę marzeń i różnych drobiazgów w życiu, które jest piękne - tak po prostu. Ale ta literacka zabawa z czytelnikiem jest czymś więcej niż tylko żartobliwym persyflażem. Kawierin zawarł w niej głębokie humanistyczne przesłanie, oparte na filozoficznych polemikach, poetyckich opisach i błyskotliwych metaforach.

Zwłaszcza poetyka prozy Kawierina jest zauważalna. Zwyczajny zmierzch staje się porą między psem a wilkiem, Iwa (…) nazwała koła szpulami, na które nawija się przestrzeń.

Daleka podróż Wasi jest metaforą drogi poznania samego siebie. Czas gubi linearność na rzecz cykliczności, by zatoczyć koło. A czasami są takie chwile, że się zatrzymuje. Była już jesień, bezceremonialnie malująca drzewa na kolor żółty, czerwony i miodowo-purpurowy, zupełnie jak malarz, któremu znudziło się malowanie szczegółów. "Werlioka" to cudowna, magiczna baśń dla dzieci i dorosłych, gdzie wszystko to jest oczywistość rzeczy nierealnych, bez których życie byłoby nudne, może nawet niemożliwe.

Magdalena Świtała

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • zbuntowany elektron
  • ksiazka za dyche
  • praktyczny pan
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • ryms w empikach
  • Ryms na Facebook
  • trzy mam ksiazki
  • zoo litery
  • Kajtek
  • Rekordzisci
  • Przed twoimi urodzinami
  • mama czy ania
  • OKO