Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

O Nowej Hucie twórczych zabaw kilka

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 17 września 2012 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat)

"O Nowej Hucie twórczych zabaw kilka"
Maja Dobkowska
ilustr. Zbigniew Dobosz
Muzeum Historii Polski, 2012


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

"O Nowej Hucie twórczych zabaw kilka", czyli ćwiczenia z PRL-u

"O Nowej Hucie twórczych zabaw kilka" to publikacja, o której chyba trafniej byłoby pisać jako o ćwiczeniach niż książce, co jej absolutnie nie deprecjonuje, a tylko rozszerza pole działania dla młodego czytelnika. Koncept całości stworzyła Maja Dobkowska, która napisała również wszystkie teksty, a zabawne ilustracje i opracowane graficzne są dziełem Zbigniewa Dobosza.

Idea jest prosta – przedstawić dzieciakom historię powstania krakowskiej dzielnicy Nowa Huta, niejako wysyłając je w podróż po niej. Jest to jednak podróż nie do muzeum, tylko na plac zabaw twórczych, gdzie zajmujemy się uzupełnianiem (np. tekstu raperskiej piosenki o Nowej Hucie albo rozmów toczących się w zakładzie fryzjerskim pani Grażynki), rysowaniem (np. śmiesznych autobusów – konkurencji dla "ogórka"), wymyślaniem (np. pytań do obecnych na książkowym czacie projektantów tej najbardziej zielonej dzielnicy), krótko mówiąc – dobrze się bawiąc, współtworzymy książkę. Oczywiście oprócz zadań jest także spora dawka ciekawych informacji o architekturze, mieszkańcach, przełomowych wydarzeniach związanych z dzielnicą.

Naturalnym tłem dla książkowego spaceru są czasy PRL-u. Bez obaw, jest bardzo sprawiedliwie. A zatem, książka to nie tylko zapis "nostalgii trzepakowej", ale również przypomnienie trudów tamtego okresu. Drodzy rodzice, nie ma szans, żeby podczas czytania nie stanęły wam przed oczami podwórkowe czasy! I tu zaczyna się rola rodzica-opowiadacza, w którą wchodzi się niepostrzeżenie i chyba z przyjemnością. Ja, czytając, aktywowałam lawinę wspomnień – o grze w gumę, w noża (rodzice nam pozwalali?!), blokowych bandach rezydujących w lasku, rysowaniu kredą odrywaną z gipsowej otuliny piwnicznych rur (ale nas za to goniono!), wacie cukrowej od pana w białym fartuchu, oranżadce w proszku, bułce z masłem i szczypiorkiem, gumach turbo i pierwszym Marsie, którego mama kroiła nożem, żeby każdy dostał kawałek, i wiele, wiele innych. Pomyślałam sobie, widząc na twarzy mojej córki niebywałą fascynację i odpowiadając na tysiące pytań, że moje podwórkowe dzieciństwo zniknęło (jako zjawisko oczywiście, bo z wiekowym przemijaniem jestem już prawie pogodzona :). Dzieci nie bawią się tak, jak my kiedyś. I wcale nie myślę, że bawią się gorzej! Gdy opowiadałam córce, zdarzało mi się mówić coś jakby „"a w twoim wieku…". I nie mówiłam tego, żeby pouczać, ale ponieważ tego, o czym mówię, już po prostu nie ma.

Dlaczego warto tę książkę "stworzyć" wspólnie z dzieckiem? Mnie uświadomiła na nowo, że czasami dostęp do najlepszych dziecięcych przeżyć może iść w parze z myślą "mniej znaczy więcej".

A Nowa Huta i mieszczące się tam Muzeum PRL-u koniecznie do odwiedzenia!

Ania Mieszała

* Przepraszam redaktor Ewę za uprowadzenie z redakcyjnego biurka owej książki, na swoją marną zresztą obronę mam tylko to, że nie mogłam się powstrzymać.

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • ksiazka za dyche
  • co sie dzieje
  • Kajtek
  • znajdz nas
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • trzy mam ksiazki
  • zoo litery
  • zbuntowany elektron
  • z duchem do teatru
  • ryms w empikach
  • Przed twoimi urodzinami
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • Ryms na Facebook