Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Pomelo ma się dobrze pod swoim dmuchawcem

Autorzy: , dodano Wtorek, 11 września 2012 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Pomelo ma się dobrze pod swoim dmuchawcem"
Ramona Bădescu
ilustr.: Benjamin Chaud
przeł. Katarzyna Skalska
Wydawnictwo Zakamarki, 2012


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Pomelo – słoń ogrodowy na krótkich nóżkach, przywędrował do nas wprost z wrześniowych Targów Książki (2012) w Katowicach. A właściwie ze stoiska wydawnictwa Format, chociaż, dla niewtajemniczonych - "Pomelo" wydany został przez Zakamarki. A, i jeszcze kupiony został przeze mnie okazyjnie (przywilej nabywającego trzeciego dnia targów, pod koniec imprezy), po przemiłej rozmowie o dzieciach, bajkach Ezopa oraz wrocławskiej knajpce Cocofli, gdzie ponoć serwowane są organiczne wina, ręcznie robione trufle i niebanalne tytuły. W każdym razie zakupiłam "Pomela", który jest zakochany i, co więcej, ma się dobrze pod swoim dmuchawcem.

Zanim jednak o słoniu, pozwolę sobie wyrazić swój zawód, jaki odczułam będąc na katowickich targach, wynikający z niedostatecznej ilości wystawców i ich dość okrojonej oferty. Nawet szacowny ZNAK, pomieszczony w małej budce wystawowej, prezentował w większości rozrywkową literaturę. Dopisali natomiast wydawcy książek dla dzieci (m.in.: Format, Tako, Bona, Ładne Halo, Czerwony Konik, Jedność) oraz antykwariusze i artyści rzemieślnicy, których stoiska były nie tylko oblegane, ale i gdzie kupowano tytuły stosami! Ciekawie były zaaranżowane kąciki dla dzieci, zarówno dla tych żądnych zabawy czy lektury, jak i doświadczeń z dźwiękiem czy - o zgrozo – z prądem. Wszystko to w całkowicie bezpiecznych warunkach.

A teraz o słoniku... Pomelo jest różowy (dość banalne, co?), ma duże, okrągłe oczy, małe uszy, malutki ogonek i dość długą, że tak powiem, nieporęczną trąbę. Mieszka pod dmuchawcem, który rośnie w ogrodzie warzywnym. Ma przyjaciół, a jakże! Są nimi: żółw Gantok, ślimak Gigi, żaba Rita i jeszcze wielu, wielu innych mieszkańców warzywniaka.

Książeczki o Pomelu – zielona i różowa składają się z trzech opowiastek każda. Aczkolwiek nie są to opowiastki sensu stricte, bo nie ma tam fabuły, w której moglibyśmy obserwować jakieś etapy czy zapętlenia akcji. To po prostu luźno ze sobą powiązane zdania opisujące słonika, jego ulubione zabawy, czy po prostu wygląd. Dlatego możemy czytać "Pomela" na wiele sposobów: od początku, od jednej trzeciej, z prawa na lewo, trochę z góry. A także w różnych okolicznościach: w pociągu, w łóżku, czy na rowerze, ale tylko wtedy, gdy jest się pasażerem. Tak czy siak będzie dobrze.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że seria przeznaczona jest dla mniejszych dzieci – sądząc po formacie książki, zaokrąglonych brzegach kartek, bogatej warstwie plastycznej (wiwat Benjamin Chaud!), krótkich, dynamicznych zdaniach. Ale gdy czytamy "Pomela" po raz drugi i trzeci, widzimy tam ukryte sensy przeznaczone dla starszego czytelnika, nawet z brodą. Poza tym jest to tytuł nasączony obficie humorem, zmieszanym z absurdalną dziecięcą logiką, wybujałą fantazją i myśleniem magicznym. Okazuje się także, że tomiki - tak zielony, jak i różowy - świetnie nadają się do czytania samodzielnego – dosłownie, jeśli pociecha składa literki, i w przenośni – gdy z premedytacją dziecko odpomina krótkie frazy czy je radośnie przekształca.

A, i jeszcze jedno – opowiastki o słoniu ogrodowym nie mają ambicji nikogo nauczać, naprawiać, naprowadzać na coś czy na kogoś. Pokazują raczej to, jak jest – śmiesznie, straszno, radośnie, pogodnie, a nie jak być powinno, co szczególnie widać w części pod tytułem "Pomelo się boi", gdzie skatalogowane są wszystkie mniej lub bardziej dziwaczne źródła lęków naszego trąbiastego bohatera. I tylko tyle. Dla równowagi dodam, że opowiastka o strachach jest środkową w tomie zielonym, otaczają ją naprawdę radosne narracje. Z przodu: "Co za trąba!", z tyłu: "Radosne dni".

Jestem ciekawa kolejnych tomów ze słoniem w kolorze majtkowego różu w roli głównej. Mam nadzieję, że moi synowie również.

Łucja Abalar

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Kajtek
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Ryms na Facebook
  • praktyczny pan
  • ryms w empikach
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • zbuntowany elektron
  • Rekordzisci
  • Przed twoimi urodzinami
  • trzy mam ksiazki
  • ksiazka za dyche
  • OKO
  • zoo litery
  • mama czy ania