Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

McDusia

Autorzy: , dodano Piątek, 8 lutego 2013 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (10-12 lat), Książki dla młodzieży

"McDusia"
Małgorzata Musierowicz
Wydawnictwo Akapit Press, 2012

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Jedną z najbardziej wyczekiwanych pozycji wydawniczych ubiegłego roku była kolejna część kultowej "Jeżycjady". Ukazała się w październiku pod pomysłowym, zgrabnie brzmiącym tytułem "McDusia". Długo wyczekiwana powieść spotkała się ze skrajnie różnymi opiniami – od niekończących się zachwytów, aż po ostre słowa krytyki. Bo też Małgorzata Musierowicz solidnie zasłużyła swoją ostatnią powieścią i na pochwałę, i na naganę.

Ogromny sentyment do rodziny Borejków i ich sympatycznych przyjaciół sprawia, że dla każdego fana "Jeżycjady" - "McDusia" jest źródłem wielu wzruszeń. Czytelnik, który pokochał poznańską sagę, nie może nie zachwycić się ciepłem domu Borejków – rodziny, która jest tak pięknie niemodna na tle współczesnego świata. W kamienicy przy Roosevelta panuje ład, harmonia, a nade wszystko miłość i zrozumienie, a po każdej burzy zawsze wraca ten sam, nienaruszalny, stoicki spokój. Piękne to walory dydaktyczne, mnóstwo wzorców osobowych dostępnych "od ręki" – dla każdego według jego upodobań i preferencji. Jest niezmiennie mądry senior rodu, dowcipna i rozsądna seniorka, wybaczająca Gabrysia, rezolutna Ida, odmieniony miłością Tygrysek, Janusz – czarny charakter, który sam się kaja, a także roztropna młodzież, tajemnicza nastolatka i grzeczne dzieci. Słowem – galeria charakterów. "McDusia" obfituje w sceny okazywania sobie miłości i czułości. Wzruszający, choć konwencjonalny, jest obrazek narzeczonych Laury i Adama, okraszony w moim odczuciu najlepszą ze "ślubnych katastrof" w całej "Jeżycjadzie". Niezmiennie ciepły uśmiech wzbudza także portret seniorów rodu – wciąż w sobie zakochanych Mili i Ignacego. Tego rodzaju opisów w powieści nie brakuje, zwłaszcza, że znaczna jej część poświęcona jest wspominaniu zmarłego profesora Dmuchawca.

Jednakże coś w "Jeżycjadzie" od jakiegoś czasu mocno zgrzyta, a "McDusia" – niewątpliwie pełna uroku – jest jednakże przejawem tendencji spadkowej. Walory dydaktyczne poznańskiej sagi rosną kosztem wartości literackich. Ostatnia powieść cyklu jest przeładowana moralizatorstwem, sentencjami i pouczającymi przykładami. Postaci stały się wzorcami osobowymi. Brak im pogłębionej analizy psychologicznej. Autorka ogranicza się do operowania irytująco prostymi modelami – Magdusia jest zamknięta w sobie i odpychająca, ponieważ zranił ją jej chłopiec, Laura jest nieufna, bo przeżyła odtrącenie przez własnego ojca, Janusz Pyziak jest czarnym charakterem, ponieważ nie potrafi obdarzyć nikogo szczerym uczuciem. Dodatkowym minusem są moralizatorskie tyrady wkładane przez autorkę w usta bohaterów, co szczególnie nie sprawdza się w przypadku dzieci, które są zawsze nadzwyczaj mądre i w wieku dwunastu lat czytują "Wyzwolenie" Wyspiańskiego. Mało tego, czytelnik absolutnie wszystko dostaje na tacy – gotowe maksymy, recepty na życie i filozofię w pigułce.

Nie powiodły się także próby lekkiego uwspółcześnienia Borejków i ich przyjaciół. Język angielski wypada topornie przy paradoksalnie lekkiej łacinie, żart słowny z "McDonaldusią" i frytkowy romantyzm tytułowej bohaterki też nie wyszedł najszczęśliwiej. Kolejną słabą stroną powieści jest znikoma fabuła. Wątek miłosnego trójkąta "Magdusia – Józinek – Ignacy Grzegorz", który ma być osią konstrukcyjną całej opowieści, jest konwencjonalny i najzwyczajniej w świecie nudny. Jedyną fabularną perełkę stanowią przygotowania do ślubu Tygryska i związane z nim tragikomiczne wydarzenia.

Największym minusem powieści jest konstrukcja tytułowej bohaterki. Początkowo zapowiada się ciekawie, zanosi się na spotkanie z rubensowską, wyrafinowaną femme fatale, gdy tymczasem czytelnik poznaje mało rozgarniętą, płytką uczuciowo, całkowicie przeciętną dziewuszkę, której największą namiętnością są kłódki i fast foody. Po kilku stronach Magda traci całą swoją tajemniczość. Właściwie każdy jej krok jest przewidywalny. Postać nie ma w sobie absolutnie niczego pociągającego. Taka konstrukcja w połączeniu ze słabym wątkiem głównym sprawia, że Magdusia z postaci pierwszoplanowej w zamyśle, błyskawicznie przekształca się w bohaterkę drugoplanową w odbiorze. Na jej tle rozkwita Laura – jej osobowość i perypetie, które są barwną pozostałością uroku dawnej "Jeżycjady".

Mimo wielu niedociągnięć, "McDusia" w ogólnym rozrachunku jawi się jako pełna uroku opowieść o miłości, przebaczeniu i emocjonalnym dojrzewaniu na wielu poziomach. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że kolejne części "Jeżycjady" coraz silniej porzucają formę powieści na rzecz modelu paraboli. Coraz uboższa fabuła, coraz bardziej uproszczone postaci, modele zachowań i momentami mdły dydaktyzm sprawiają, że poznański cykl staje się przypowieścią o fundamentalnych sprawach ludzkiego życia. McDusia nie jest powieścią z najwyższej półki, niemniej jednak warto po nią sięgnąć poznawszy uprzednio pozostałe tomy serii. Mimo wyraźnego osłabienia stylu fenomen "Jeżycjady" pozostaje niezmienny, a miłośnicy Borejków wciąż oczekują kolejnych perypetii ulubionych bohaterów.

Magdalena Ciechańska, laureatka styczniowej (2013) edycji konkursu na recenzje książki dla dzieci/młodzieży

link


Zobacz także:


Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • z duchem do teatru
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • zoo litery
  • ryms w empikach
  • ksiazka za dyche
  • zbuntowany elektron
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • OKO
  • znajdz nas
  • Ryms na Facebook
  • trzy mam ksiazki
  • Przed twoimi urodzinami
  • co sie dzieje
  • Kajtek