Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Jesień na ulicy Czereśniowej

Autorzy: , dodano Środa, 28 listopada 2012 | kategoria: Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Jesień na ulicy Czereśniowej"
Rotraut Susanne Berner
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Na ulicy Czereśniowej, raczej nie w Polsce - sądząc po strojach, niektórych świętach i zwyczajach - mieszkają ciekawi ludzie, widzimy różne gatunki ptaków, są koty, myszy, króliki, a nawet nietoperze. Jeżdżą autobusy, samochody, traktor. Lata helikopter, przyjeżdża pociąg, przychodzi listonosz, idzie pani z pieskiem, dzieci idą do szkoły, gra orkiestra w parku. Nic nadzwyczajnego – pomyślicie – i będziecie mieli rację. Bowiem tekturowe książki Wydawnictwa Dwie Siostry zatytułowane "Jesień na ulicy Czereśniowej" i "Zima na ulicy Czereśniowej" mówią o zwykłym dniu przeciętnych ludzi, których łączy miejsce zamieszkania. Oprócz rzeczonych wyżej pór roku Dwie Siostry wydały również wiosnę i lato, o nich jednak nie będę mówić.

Książki bez słownej fabuły, a takimi są właśnie "Jesień ..." i "Zima..." zawsze wydawały mi się trudne do czytania dziecku. Dla trzylatka obrazki to naturalny, otwierający wyobraźnię, niosący wiele znaczeń bodziec, z kolei dla mnie stanowią nie lada wyzwanie. Po słowach dorosły prześlizguje się gładko, nic nie musi, lub prawie nic dziecku tłumaczyć, jest wyręczony, po prostu czyta, co jest. Obrazy zmuszają do aktywności, do interpretacji na wiele sposobów, do dialogu, czasem niezwykle wymagającego, z dzieckiem. W tym sensie są niezbyt wygodne. Poza tym, czy to jest jeszcze literatura?

Serię książek, których akcja dzieje się na ulicy Czereśniowej należałoby zacząć czytać od zimy, a nie od wiosny, jakby podpowiadała logika. Skąd to wiem? Mieszkańcy mi o tym powiedzieli, choć nie dosłownie. Jak się oni nazywają? Imiona podpowiada ostatnia strona okładki: Joasia (co jedzie z córką do miasta), Kasia (która idzie na próbę przed koncertem), Edward (zapalony biegacz), Pedro (pochodzi z Ameryki Południowej), Ryska (to kot) i wiele wiele jeszcze innych postaci. Każda z nich coś lubi, dokądś idzie, ma jakiś ciekawy dom i jak możemy się domyślać - swoje skryte marzenia oraz plany.

Wędrówka wzdłuż owocowej ulicy zawsze odbywa się według ustalonego planu, a konkretnie według przystanków linii autobusowej nr 26. Najpierw widzimy dwupiętrowy dom, ale nie jego fasadę, a wnętrza. Podglądamy, jak wyglądają pokoje jego mieszkańców, kto w nim pozostał, a kto wybiera się na spacer. Dalej gospodarstwo rolne, jakiś stragan, warsztat samochodowy, a przy nic stacja benzynowa; w oddali wiatraki, mały lasek, jakiś komin fabryczny. W następnej kolejności dworzec z przylegającym do niego sklepem rybnym. Potem centrum kultury, kościół, jakieś bloki. Rynek zawsze jest tłoczny, a w nim księgarnia, piekarnia, fryzjer, wieża z zegarem. Jeszcze dalej dom handlowy z zadaszonym parkingiem, a w końcu trafiamy do parku (sadzawka, kawiarnia, mini zoo).

Oglądanie kolejnych stron, z takim kunsztem i cierpliwością odmalowanych przez niemiecką ilustratorkę Rotraut Susanne Berner, stanowi niezwykłe zadanie. Trzeba się odnaleźć wśród mrowia postaci, szczegółów przyrodniczych, architektonicznych. Spróbować ulepić z tych pojedynczych zdarzeń i sytuacji jakąś fabułę, nadać logikę. Z pewnością nie jest to zadanie łatwe, ale sprawić może dużo przyjemności. Dziecko ma okazję trenować spostrzegawczość, uwagę, koncentrację, ale też rozumienie sytuacji społecznych. Przy okazji rozpoznaje gatunki ptaków i zwierząt, dostrzega zmiany, jakie w przyrodzie zachodzą cyklicznie, widzi, że ludzie są różni, pod wieloma względami, nie tylko fizycznymi, i że ta różnorodność może być ciekawa.

Jak obchodzony jest Dzień Dyni w centrum kultury? Jakie warzywa sprzedaje pulchna pani na straganie zimą? Co jada się w Gospodzie pod Gęsią? I gdzie podziała się papużka Pola? Tego dowiecie się na ulicy Czereśniowej – zajrzyjcie do książek, pełnych sympatycznych postaci i subtelnego humoru, autorstwa Rotraut Susanne Berner, gdzie słowa wymyślają się same.

Łucja Abalar

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • OKO
  • zoo litery
  • ksiazka za dyche
  • znajdz nas
  • co sie dzieje
  • Ryms na Facebook
  • Kajtek
  • zbuntowany elektron
  • z duchem do teatru
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • ryms w empikach
  • trzy mam ksiazki
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Przed twoimi urodzinami