"Księga dżungli"
Rudyard Kipling
ilustr. Józef Wilkoń
przeł. Andrzej Polkowski
Wydawnictwo Media Rodzina, 2009
Przyznajmy szczerze, że to my, dorośli niecierpliwie wyglądaliśmy nowego wydania "Księgi dżungli". My, wielbiciele ilustracji Mistrza Józefa Wilkonia. Miłośnicy jego kreski, maźnięć, plam, które ujarzmione ręką i wyobraźnią Mistrza zamieniają się w dżunglę pełną zwierząt. Jego ukochanych zwierząt... "Józef Wilkoń nie raz mówił o tym, jak wielkie emocje budzi w nim świat roślin i zwierząt; jak były ważne w jego życiu, od dziecka, spotkania z przyrodą" - pisze Jacek Friedrich w swoim tekście zatytułowanym "O ptakach i innych skrzydlatych wilkoniach" ("Ryms" nr 7, s. 15).
"Księga dżungli" pięknie pokazuje wirtuozerię Józefa Wilkonia w przedstawianiu świata zwierząt. To świat będący w ciągłym ruchu: małpy walczą z panterą i niedźwiedziem, w gęstych zaroślach skrada się tygrys, wilki wyją do księżyca, stado słoni tańczy na leśnej polanie. A wszystko zanurzone w ciemnej, stonowanej kolorystyce, muśnięte złotem na sierści tygrysa albo okołoksiężycowym niebie. Pozostaję w zachwycie nad ilustracjami w książce, choć kto widział je w oryginale (a są tacy:), ten mówi, że to jest dopiero uczta dla oczu!
"Księga dżungli" nabrała świeżości również dzięki nowemu tłumaczeniu, jego autorem jest Andrzej Polkowski, wybitny tłumacz literatury angielskiej.
Jeszcze słów kilka o typografii i samym wydaniu książki: papier jest kredowy, błyszczący, dzięki czemu efektu nabiera złoto na ilustracjach. Za to książka trochę waży:) Tekst nie wypełnia całej strony, zastosowano wewnętrzne marginesy, co mnie akurat się podoba. Niestety, czcionka już mniej, można rzec: jest tradycyjnie i po Bożemu.
Na koniec propozycja: skonfrontujcie swoje wrażenia i może pokuście się o własne recenzje nowego wydania "Księgi dżungli". Chętnie je zamieścimy!
Ewa Skibińska
link
Zobacz także: