Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Pan Maluśkiewicz i wieloryb

Autorzy: , dodano Piątek, 8 czerwca 2012 | kategoria: Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla każdego

"Pan Maluśkiewicz i wieloryb"
Julian Tuwim
ilustr. Bohdan Butenko
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2009

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Małe jest piękne

Skandal! Jak mogłam nie znać tego wiersza? Cóż ze mnie za miłośnik "Lokomotywy", "Rzepki" i "Ptasiego radia"…? Pfu! Wstyd się przyznać! Ja niżej podpisana, niniejszym oficjalnie przyznaję, że aż do tego pięknego, upalnego, majowego dnia, roku polskiego mundialu i benzyny za cenę przekraczającą sześć złotych, nie znałam Pana Maluśkiewicza, a co gorsza nie znając tego „tyciuśkiego jak ziarko kawy” osobnika, tym bardziej nie mogłam znać jego niezwykłej przygody z wielorybem. Dzięki Bogu, Juliana Tuwima znam. Przynajmniej tak mi się do dzisiaj wydawało… Porzućmy jednak na chwilę rozważania na temat plamy na moim czytelniczym honorze i przyjrzyjmy się wielkiej wyprawie, w wielkiej sprawie małego człowieczka o jakże ogromnej chęci poznawania świata.

Pan Maluśkiewicz, mimo tego, że jest prawdopodobnie najmniejszym człowiekiem na świecie, jak się okazuje, widział już wszystko, co tylko można zobaczyć, oprócz rzecz jasna tytułowego wieloryba. Wobec tego, pewnego razu, jak przystało na prawdziwego podróżnika, postanawia wyruszyć na poszukiwanie tego okazałego, a nawet „przeogromnego” zwierza. Naturalnie taka wyprawa wymaga zgromadzenia odpowiedniego ekwipunku, dlatego też Pan Maluśkiewicz zabiera ze sobą najbardziej potrzebne podczas morskiej żeglugi przedmioty. Wśród nich znajduje się między innymi: gramofon, rower oraz armata. Spytacie, jak to możliwe, by to wszystko wziął ze sobą? Ano ma się rozumieć, przedmioty te były „malusie, tyciuchne, tyciutynieczkie”, więc nie było z tym większego problemu. Co było dalej? Nie mogę zdradzić za wiele, bo z przygody byłyby nici. Powiem tylko tyle, że bez wątpienia nie brakuje odwagi naszemu tyciuteńkiemu bohaterowi. Stanąć oko w nos… to znaczy oko w oko z wielorybem, to przecież nie lada wyczyn!

Nie wiem, jaki sekret pisania znał Tuwim. Nie wiem, skąd miał magiczny eliksir na rymy i słowny dowcip, i komu go skradł. Nie wiem i chyba tak naprawdę nie chcę wiedzieć. Ja chcę go czytać. Chcę go czytać na głos, a potem jeszcze raz i jeszcze raz i tak w kółko. I za każdym razem z tym samym szerokim uśmiechem na twarzy. A jest się tu z czego śmiać. Choćby z tego, jak to czasem będąc naprawdę mali, czujemy się wielcy na tym świecie i za „wielkimi” rzeczami podążamy, a one nam dają prztyczka w nos.

A zatem nie popełnijcie tego błędu, co ja i sięgnijcie po tę książeczkę, czy to po wersję z ilustracjami Mirosława Pokory, czy po tę zilustrowaną przez Bohdana Butenko. Zróbcie to, zanim waszą twarz, tak jak moją, zakryje palący rumieniec. Bowiem, jak to się mówi „małe jest piękne” i w tym przypadku to stuprocentowa prawda.

Paulina Kamińska, laureatka majowej edycji (2012) konkursu na recenzję książki dla dzieci/młodzieży

link

dziękuję serdecznie za nagrodzenie mojej recenzji:)

dodał: Paulina K., Piątek, 8 czerwca 2012 14:43

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • OKO
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • ksiazka za dyche
  • Kajtek
  • Przed twoimi urodzinami
  • zbuntowany elektron
  • ryms w empikach
  • co sie dzieje
  • Ryms na Facebook
  • zoo litery
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • z duchem do teatru
  • znajdz nas
  • trzy mam ksiazki