Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Małpiszonek Pipi

Autorzy: , dodano Czwartek, 14 czerwca 2012 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (4-6 lat), Książki dla dzieci (7-10 lat)

"Małpiszonek Pipi"
Carlo Collodi
przeł. Joanna Wachowiak-Finlaison
ilustr. Marta Szudyga
Wydawnictwo W.A.B., 2012


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Pipi jest koloru różowego, nie ma ogona i ciągle wpada w jakieś tarapaty. Na szczęście zawsze wychodzi z nich cało. Powieść Carlo Collodiego, zilustrowana przez Martę Szudygę.

Informacja wydawcy:

W 1883 roku Carlo Collodi ogłosił na łamach "Il Giornale per Bambini", że przygody jego najsłynniejszego bohatera - Pinokia - dobiegły końca. Nową postacią, którą wprowadził na karty czasopisma, była Pipí - psotna różowa małpka. Opowieść o jej przygodach w świecie zwierząt i ludzi ukazuje się w Polsce po raz pierwszy.

Pipi to małpiszonek inny niż wszystkie małpki: ma różowe futerko i przypomina psotnego chłopca. We wszystkim naśladuje dorosłych, płata figle innym zwierzętom i nie zawsze mówi prawdę. Kiedy przez swoje psikusy traci ogonek, ze wstydu postanawia nie wracać do domu, co daje początek wielu niesamowitym przygodom. Decyzja o ucieczce sprawia, że Pipi trafia na zamek panicza Alfreda, na którym będzie musiał przebrać się za człowieka. A to dopiero początek jego perypetii…

Pipi podczas swoich licznych przygód będzie musiał stawić czoła różnym dylematom: Czy władza jest naprawdę tak atrakcyjna, jak się wydaje? Czy wróg czasem może stać się sprzymierzeńcem? Jak można przezwyciężyć strach i jak szukać wsparcia w tarapatach?

Collodi pokazuje uniwersalne pragnienia, rozterki i obawy kilkulatków. Śledząc przygody małpiszonka Pipi, młodsi czytelnicy będą mogli sami znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania.

Pipi nadal bawi i uczy najmłodszych czytelników, najnowsze wydanie zostało ozdobione ilustracjami autorstwa Marty Szudygi.

Dawno, dawno temu, w lesie Niewiadomojakim, żyła sobie rodzina małpek – tata, mama i pięcioro małpiątek wysokich na dwadzieścia centymetrów.Cała rodzina mieszkała na ogromnym drzewie w samym środku lasu i płaciła piętnaście śliwek rocznie staremu zaborczemu gorylowi, który ubzdurał sobie, że jest jego właścicielem.

Futerko czterech małpiątek było ciemne jak czekolada. Ale najmłodszy małpiszonek, czy to przez wybryk natury, czy z jakiegoś innego powodu, był calutki, poza mordką, pokryty cieniutką wełenką, tak różową jak róże w maju. I żeby mu dokuczyć, wszyscy nazywali go Pipi, co w małpim języku znaczy „różowy”.

Pipi nie był podobny do swoich sióstr i braci ani do żadnej innej małpki w lesie. Miał bystrą i inteligentną mordkę, sprytne i wiecznie żywe oczka, nieustannie śmiejącą się buzię i szczupłe, zwinne ciałko. Jednym słowem, był naprawdę przystojną małpką.

(fragment)

Carlo Collodi, właśc. Carlo Lorenzini (1826–1890) – włoski pisarz, który zyskał międzynarodową sławę dzięki opowieściom o Pinokiu. Zwolennik zjednoczenia Włoch, współpracował z włoską prasą polityczną i satyryczną, a także z pierwszą we Włoszech gazetą dla dzieci "Giornale per i Bambini".

link

Małpiszonek Pipi jest książką pełną fantazji. Musze przyznać, że sama często byłam bardzo zaskoczona wieloma niesamowitymi zwrotami akcji. Ta książeczka zadziwia i wciąga małego czytelnika. Moja Ala słuchała jej jak zaczarowana. i cała lektura została przez nas przeczytana w ciągu trzech dni! Bo trzeba przyznać, że książeczka jest ciekawa. Podobnie jak Pinokio małpiszonek także popełnia wiele błędów i na szczęście potrafi się na nich uczyć.

W tej książce na każdym kroku spotykamy się na każdym kroku z różnego rodzaju naukami. Jedne są delikatnie ukryte w treści opowiadania, chociażby fakt, że Pipi dostała nauczkę gdy chciała zażartować z krokodyla.
Tak czy inaczej każdy sposób przekazania wartościowych treści naszym brzdącom jest dobry. Myslę, że nasze maluchy sporo z tych lekcji zapamiętają.

Choć osobiście nie jestem pasjonatką tego pisarza, to bardzo cenię sobie Jego styl pisania i uważam, że te lektury warto przeczytać choć raz. Zatem polecam!

dodał: Ania mama Alicji, Czwartek, 2 sierpnia 2012 09:21

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • zbuntowany elektron
  • Przed twoimi urodzinami
  • OKO
  • zoo litery
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • trzy mam ksiazki
  • Kajtek
  • z duchem do teatru
  • znajdz nas
  • ryms w empikach
  • co sie dzieje
  • ksiazka za dyche
  • Ryms na Facebook
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej