Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Czerwone serce, niebieski motyl

Autorzy: , dodano Sobota, 16 czerwca 2012 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Czerwone serce, niebieski motyl. Romans dla dzieci"
Annika Thor
ilustr. Cecilia Torudd
przeł. Anna Węgleńska
Wydawnictwo Czarna Owieczka, 2012

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Alva i Love. Blondynka o jasnych oczach i brunet o śniadej cerze. Oboje są jeszcze dziećmi, a już mają romans. I wcale nie platoniczny! Przeczytamy o tym w książce szwedzkiej pisarki, Anniki Thor, pod tytułem "Czerwone serce, niebieski motyl. Romans dla dzieci".

Alva i Love chodzą do jednej klasy, trzeciej dodajmy. Chłopiec siedzi zwykle w ostatniej ławce, jest spokojniejszy od reszty kolegów. Alva uważa, że jest nawet miły, bo nie krzyczy, nie bije się ciągle i nie wpycha się po jedzenie do kolejki. Love z kolei uważa Alvę za całkiem ładną dziewczynę, też trochę inną niż wszystkie jego koleżanki, bo się nie zgrywa, nie gada i nie chichocze ciągle. Czy jest w niej zakochany? Wcale nie. Jego jedyną miłością jest Kicusia, puchata królica. Do czasu...

Walentynki to wspaniała okazja, żeby wyznać komuś miłość, nawet jeśli tylko się go lubi. Alva ze swoją przyjaciółką, Filippą wycinają tekturowe serca. Bardziej śmiała, zwykle narzucająca pomysły koleżanka, namawia Alvę, aby napisała na sercu z jednej strony: "Kocham Cię", a na rewersie: "A ty kochasz mnie?", i podarowała je Love. Dlaczego akurat jemu? Hm, Alva sama nie wie. Faktem jest, że serce nieśmiałej blondynki trafia do chłopca z ostatniej ławki. I oboje bardzo się tego wstydzą.

W tym miejscu rozpoczyna się prawdziwa miłosna fabuła. Obserwujemy jak dzieci flirtują ze sobą, spotykają się na domowych potańcówkach, a nawet całują pod stołem. Bardziej jednak od całusów i flirtów, Alva i Love wolą po prostu bawić się wspólnie z Kicusią, leżeć w ogrodzie i łaskotać się źdźbłami trawy, rozmawiać o marzeniach i o tym, jak to będzie za kilka lat, kiedy będą nastolatkami. Czy będą kłócić się z rodzicami? Dąsać i robić mnóstwo głupich rzeczy?

Miłość Alvy i Love nie jest jednak usłana różami. Co rusz jacyś "życzliwi" przyjaciele próbują ich rozdzielić, gdyż, jak twierdzą, w tym wieku można, owszem, spotykać się z kimś, całować, gdy nikt nie widzi, ale nie na poważnie. Alva toczy boje z pięknymi rywalkami: z Melissą o niezwykle kręconych włosach, z niesprzyjającymi okolicznościami – wakacje szczelnie zaplanowane przez rodziców, i z deszczem, który bezlitośnie potrafi obejść się z każdą fryzurą. Love musi radzić sobie z docinkami kolegów, z przezwiskami: Czaruś, Sprośny Love, ze wstydem i totalnym niezrozumieniem dziewczyńskich dąsów. Miłość przeplata się ze złością, uwielbienie z rozczarowaniem, euforia ze smutkiem i żalem.

Jak kończy się ten romans? Zupełnie nie tak, jak w znacznej większości dorosłych scenariuszy. Choć jest to z pewnością piękne i mądre zakończenie.

Podziwiam szwedzkich autorów za to, że potrafią tak otwarcie, bez zażenowania i prosto pisać o sprawach ważnych, ale i wstydliwych czy trudnych. Z pewnością miłość dziecięca jest tematem nieco wstydliwym, trochę wyśmiewanym i bagatelizowanym. Chociaż sami pamiętamy, że w dzieciństwie i nam latały motyle w brzuchu, gdy widzieliśmy Anię/Roberta z grupy Krasnoludków albo gdy dostaliśmy od Maćka/Oli z II d lizaka serduszko.

Muszę przyznać, że w wielu miejscach romansu czułam się lekko zażenowana, gdy Love, nawet nie dziesięcioletni chłopiec, opowiadał przed całą klasą jak kopulują króliczki, albo gdy Annika Thor opisywała pocałunki Alvy i Love. Takie zachowania dzieci wydają mi się niestosowne. Chociaż, czy w pocałunkach dzieci może być coś niestosownego? Albo w kopulowaniu króliczków? Na szczęście, zakończenie książki przekonało mnie, że Annika Thor nie próbuje zachęcać dzieci do tego, aby porzuciły pasjonujące gry i zabawy na rzecz całowania, a raczej, by zrozumiały, że na prawdziwą, poważną miłość przyjdzie jeszcze czas.

Łucja Abalar

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • maly atlas ptakow
  • liczby i kolory
  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • Ryms na Facebook
  • zbuntowany elektron
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • OKO
  • ryms w empikach
  • Jano i Wito baner