Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Rodzina Penderwicków

Autorzy: , dodano Środa, 2 maja 2012 | kategoria: Książki dla dzieci (7-10 lat), Książki dla dzieci (10-12 lat)

"Rodzina Penderwicków. Wakacyjna opowieść o czterech siostrach, dwóch królikach i pewnym bardzo interesującym chłopcu"
Jeanne Birdsall
przeł. Hanna Baltyn
Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2008


Galeria zdjęć:

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Wiadomo, że jeśli się nie wyjedzie dostatecznie daleko, wakacje się tak naprawdę nie liczą. Tymczasem zapowiadało się, że w tym roku (kiedy Rosalind miała dwanaście lat, Skye jedenaście, Jane dziesięć, a Batty cztery) siostry Penderwick zostaną na lato w domu, w Cameron w stanie Massachusetts. Ich ojciec, roztargniony profesor botaniki, przeoczył bowiem Właściwy Moment i wszystkie miłe, urokliwe chatki, które można wynająć w Cape Cod, zostały wynajęte. Na szczęście jakiś znajomy znajomego polecił im letniskowy domek w Berkshire Mountains, który mógł przyjąć gości na trzy tygodnie sierpnia – i uradowany ojciec rodziny radośnie załatwił sprawę od ręki, nawet nie widząc rzeczonej chatki. Nic zatem dziwnego, że kiedy wyładowany do granic możliwości samochód Penderwicków stanął przed domem nr 11, wszystkich spotkało spore zaskoczenie…

Nie mogło być mowy o pomyłce – na filarze było wyraźnie napisane: Nr 11, Arundel. No właśnie – kto słyszał o domku letniskowym z kamiennymi filarami, na dodatek otoczonym wielkim parkiem? Cagney, młody ogrodnik pracujący w Arundel, szybko wyjaśnił gościom sytuację: rzeczywiście mieli mieszkać w małej, uroczej chatce, znajdującej się za rezydencją, nie zaś w samym pałacu (jak określiła Arundel poetycko nastawiona Jane). Ale tak czy inaczej – czyż nie miło mieszkać w pięknym domku letniskowym tuż obok wspaniałej rezydencji, obok wielkiego ogrodu z sekretnym tunelem w żywopłocie i stawu z liliami? Wszystkie cztery panny Penderwick zgodnie orzekły, że to cudownie. Niestety, nie wszystko w Arundel okazało się cudowne – na określenie pani Tifton, właścicielki zarówno rezydencji, jak i domku, siostry znalazłyby zupełnie inne określenia (zwłaszcza Skye, najbardziej wymowna z nich wszystkich). Znajomość sióstr Penderwick z panią Tifton rozpoczęła się dość pechowo – a potem było tylko gorzej. Może gdyby nie opętały Jeffrey’a, ukochanego jedynaka pani Tifton, i nie włączyły go w swoje szalone zabawy… Może gdyby nie zachowywały się tak karygodnie swobodnie na jego urodzinach w obecności narzeczonego pani Tifton… Gdyby nie wypuściły przypadkiem psa do jej wypielęgnowanego ogrodu… Może wtedy wszystko potoczyłoby się inaczej. Niestety, zrobiły to wszystko. I dużo, dużo więcej.

"Rodzina Penderwicków" to urocza dziewczyńska lektura – nie dlatego dziewczyńska, że nie spodobałaby się czytelnikom płci męskiej, ale dlatego, że pełno w niej dziewczyn. I chociaż są siostrami, różnią się od siebie tak bardzo, jak to tylko możliwe. Najstarsza, Rosalind, jest roztropną, odpowiedzialną młodą damą, której trudno cokolwiek zarzucić (ale i tak zawsze pakuje się w problemy, jak pozostała trójka); zaczyna już powoli zastanawiać się nad sensem istnienia chłopców i bardzo nieśmiało zaprzyjaźnia się z Cagney’em, nie przeczuwając, że będzie to przełomowa relacja w jej życiu. Skye nie jest ani roztropna, ani odpowiedzialna, to wyszczekana chłopczyca, którą pasjonuje matematyka, a nie "jakieś tam romantyczne bzdury". Romantyczne bzdury to domena Jane, młodej pisarki o bardzo bujnej wyobraźni, która popycha ją do szalonych czynów i wygłaszania poetyckich przemów w najmniej odpowiednim momencie. I wreszcie Batty – najmłodsza, najbardziej płochliwa siostra Penderwick, kochająca zwierzęta i opowieści Rosalind o ich zmarłej mamie. Wszystkie razem, wspólnie z Jeffrey’em, psem Penderwicków i dwoma królikami przeżyją tego lata kilka niesamowitych przygód. Będzie sporo emocji, trochę strachu i bardzo dużo dobrej zabawy.

Do książki o siostrach Penderwick przyciągnęła mnie okładka wydania brytyjskiego, zapowiadająca lekką, przyjemną, a może odrobinę tajemniczą opowieść. Szybko przekonałam się, że więcej tu będzie zabawnych pomyłek i krępujących gaf (trochę w stylu "Ani z Zielonego Wzgórza") niż mrocznych sekretów, ale na pewno nie byłam rozczarowana. Książka rzeczywiście jest lekka i przyjemna, ale przy tym mądra, bardzo ciepła, a momentami zaskakująco odważna. Panny Penderwick żyją przede wszystkim swoimi małymi radościami, przygodami i porażkami, ale wcale przy tym nie omijają ich sprawy "dorosłego życia" – poważne konflikty, decyzje co do przyszłości, zmaganie się z bezsilnością wobec wyborów innych… Autorce udało się dotknąć tych wszystkich problemów w sposób bardzo naturalny, bez moralizowania i dramatyzowania. Szczególnie podobało mi się przedstawienie siostrzanej solidarności, zasad i kompromisów, które musiały wypracować sobie panny Penderwick, aby żyć zgodnie pod jednym dachem i nie sprawiać swojemu ojcu zbyt wielu kłopotów wychowawczych.

Z połączenia czterech wyrazistych, budzących żywą sympatię bohaterek, opisu czaru wakacyjnych przygód i emocji towarzyszących odkrywaniu tego, co nowe, bezpretensjonalnego stylu i naturalnego rozłożenia akcentów humorystycznych i wzruszających powstała lektura naprawdę urzekająca. Jest to opowieść prosta, ale ma w sobie autentyczną siłę, ma to coś – magię naprawdę dobrze napisanej książki.

Rodzina Penderwicków to debiut Jeanne Birdsall, obsypany wieloma prestiżowymi nagrodami i obecnie przetłumaczony na osiemnaście języków (na stronie poświęconej autorce www.jeannebirdsall.com można zobaczyć okładki zagranicznych wydań; niektóre są bardzo odległe od edycji amerykańskiej). W Polsce została już wydana druga część serii: "Rodzina Penderwicków na Gardam Street", a trzeci tom niedawno ukazał się w USA - "The Penderwicks at Point Mouette".

Ola Motyka

link

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • OKO
  • zoo litery
  • trzy mam ksiazki
  • mama czy ania
  • zbuntowany elektron
  • ryms w empikach
  • praktyczny pan
  • Rekordzisci
  • Przed twoimi urodzinami
  • ksiazka za dyche
  • klątwa dziewiątych urodzin
  • Ryms na Facebook
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Kajtek