"Dziadek na huśtawce"
Renata Piątkowska
ilustr. Artur Nowicki
Wydawnictwo BIS, 2009
Babcia i dziadek to skarb. Nie każdy ma taki "skarb", więc trzeba go jakoś zdobyć. Witek wymarzył sobie dziadka. Od czego są koledzy? Najlepszy kolega Witka - Marcin - zresztą narrator zabawnego opowiadania - przypomniał sobie o swoim starszym sąsiedzie, panu Teofilu: "Nadaje się na dziadka jak nikt. Jest stary, pali fajkę i prawie w ogóle nie ma wlosów. Ma za to psa" - przekonywał Witka Marcin. Skutecznie, bo postanowili pana Teofila "przysposobić" na dziadka. Pan Teofil faktycznie okazał się dziadkiem z marzeń: częstował cukierkami, nosił bajecznie kolorowe koszule w zwierzęce wzorki, a w domu miał masę zegarów, bo kiedyś był zegarmistrzem. Co jeszcze potrafił dziadek Witka - powie Wam tytuł książki, ale radzę też przeczytać tę niedługą, pelną humoru i ciepła historię. Pewnie każdy chciałby mieć takiego właśnie dziadka. Trochę on co prawda bajkowy i wzorcowy: stary, siwy, z fajką i okularami. Mam wrażenie, że dziadkowie naszych dzieci są tak naprawdę młodsi i bardziej nowocześni, wielu z nich na pewno daleko do staruszków:) Ale książkę Renaty Piątkowskiej mimo wszystko polecam: dobrze jest czasem pomarzyć i zatęsknić za kimś takim, jak dziadek na huśtawce...
(E.S.)