Kategorie

Audiobooki

Komiksy

Książki dla dzieci (0-3 lata)

Książki dla dzieci (10-12 lat)

Książki dla dzieci (3-5 lat)

Książki dla dzieci (4-6 lat)

Książki dla dzieci (7-10 lat)

Książki dla każdego

Książki dla młodzieży

Książki dla rodziców

Nowości

Obce strony

Patronat Rymsa

Studencki HYDE PARK

Z archiwum słonia

Zapowiedzi

 

Lista pozycji

Ostatnio komentowane

Pokaż więcej

Potwór

Autorzy: , dodano Poniedziałek, 9 lipca 2012 | kategoria: Nowości, Książki dla dzieci (3-5 lat), Książki dla dzieci (4-6 lat)

"Potwór"
Grzegorz Kasdepke
ilustr. Piotr Socha
Wydawnictwo Dwie Siostry i Tatrzański Park Narodowy, 2012

« wróć na stronę listy informacji o książkach

Tatry oswojone

Grzegorz Kasdepke od kilkunastu lat nieprzerwanie pisze i pubikuje książki dla dzieci. W tym czasie jego książkowe miniatury ilustrowali m.in. Piotr Rychel, Iwona Cała, Artur Gulewicz i Marcin Piwowarski. Całkiem niedawne: "Romans palce lizać", "Serce i inne podroby" oraz "Zająca" przepięknie zinterpretowała jedna z najlepiej zapowiadających się polskich ilustratorek, Ola Cieślak.

W najnowszym "Potworze" – wydanym nakładem Dwóch Sióstr i z inicjatywy Tatrzańskiego Parku Narodowego – wakacyjna przygoda napisana przez Kasdepke opatrzona została ilustracjami Piotra Sochy, znanego szerzej z "Wysokich Obcasów", "Polityki" i "Przekroju". Skierowana do dzieci, doskonale wydana książka – której część nakładu została rozdana tatrzańskim turystom – została pomyślana jako opowieść o podróży kilkuletniej dziewczynki, której wyobraźnia kazała otaczające ją Tatry zobaczyć jako trzewia niebezpiecznego, olbrzymiego potwora.

Mimo uspakajającego tonu rodziców i ubawionego jej niepoprawną wyobraźnią brata, dziewczynka z przerażeniem obserwuje zza szyby jadącego samochodu otaczające ją zewsząd łańcuchy górskie ("Wielkie kły o nierównych krawędziach, kły, które nieustannie wgryzają się w cukrową watę"). Instynktownie identyfikuje obcą i groźnie wyglądającą przestrzeń z czymś niebezpiecznym i nieobliczalnym, nieokiełzanym i potwornym. Zaczynający padać deszcz przypomina jej o ślinie, rozpoczynającej w każdym organizmie proces trawienia; świstak i niedźwiedź o niebezpiecznych bakteriach, "których między zaniedbanymi zębami potwora musi być miliony".

Wraz z rozwojem wypadków – i zgodnie z zamysłem wydawców, którzy pomyśleli przede wszystkim o edukacyjnym walorze opowieści – bohaterka pokonuje kolejne bariery obcości i wrogości. Zaczynając, na przykład, myśleć, że nieprzyzwoicie jest siusiać w środku paszczy potwora i że, ostatecznie, w jego wnętrzu może być przyjemnie, jeśli tylko będzie przestrzegała pewnych zasad. Wraz z kilkuletnią bohaterką, dziecięcy czytelnicy po swojemu uświadamiają sobie, że oswajanie obcej przestrzeni (nie tylko górskiej) osłabia jej wrogość i czyni ją źródłem przyjemności i nieskrępowanej radości.

Choć w "Potworze" – miejscami – realizowanie zamysłu wydawniczego uobecnia się zanadto może wyraźnie i dosłownie, to ostatecznie jego potencjał broni się poprzez wspaniałe ilustracje i niebanalną puentę, którą dzieci z łatwością zapamiętają.

Paweł Jasnowski - student V roku Katedry Judaistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego (rocznik 1987). Swoje zainteresowania badawcze koncentruje wokół historii społeczności żydowskiej przedwojennego Krakowa (ze szczególnym uwzględnieniem zjawisk asymilacji i akulturacji), w wolnym czasie zajmuje się krytyką literacką; publikuje w: "Nowych Książkach", "Rymsie" i "Popmodernie". Mieszka w Krakowie.

***

Grzegorz Kasdepke ma pomysły. Wiedzą to wszyscy, którzy czytali choćby "Kacperiadę". Mnie szczególnie zapadła w pamięć miniatura "Zając" wydana w malarskiej serii "Mały koneser" Dwóch Sióstr, zaskakująca wariacja na temat obrazu Dürera. Może przez przywołany przez autora klimat epoki PRL, a może jednak tajemnica tkwi w koncepcie, który polega na zderzeniu spokojnej, realistycznej wizji malarza z myśliwską impresją pisarza…

W "Potworze" Grzegorz Kasdepke też sięgnął po efekt zaskoczenia. Małej Zosi coś się śni, a może nie śni, coś się wydaje, a jednak sprawia wrażenie groźnej realności. Co takiego? A mianowicie tytułowy potwór, w paszczy którego miałaby tkwić Zosia wraz z niesfornym bratem Jackiem oraz rodzicami i autem. W taki scenariusz wierzy tylko sześciolatka, pozostali są święcie przekonani, że podróżują po Tatrach. Gdzie tkwi prawda? Na szczęście do końca tej historyjki rozstrzygać nie musimy, każdy może zostać przy swojej wersji. Na szczęście, bo inaczej zakończenie byłoby banalne i nie mielibyśmy tego fajnego, delikatnego odczucia absurdu.

Przeczytajcie sami, jak niebanalnie można opowiedzieć o górskiej wyprawie. A jeśli cenicie żartobliwe rysunki Piotra Sochy, to pewnie tak jak Zosia - z kretesem przepadniecie w paszczy "Potwora" :)

Ewa Skibińska, 26.04.2012

link


Zobacz także:


Sięgnęłam po "Potwora" ze względu na nazwisko autora i po raz kolejny się nie rozczarowałam. „Potwór” to przewrotny pomysł na promocję Tatr, a także doskonały sposób na przekazanie dzieciakom wiedzy o tym, jak w górach nie należy się zachowywać. Polecam gorąco!
Więcej o książce na moim blogu poświęconym książkom dla dzieci: http://mamaczyta.pl/

dodał: gulgosia, Czwartek, 12 lipca 2012 09:13

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • klątwa dziewiątych urodzin
  • Rekordzisci
  • zbuntowany elektron
  • zoo litery
  • OKO
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • mama czy ania
  • Ryms na Facebook
  • praktyczny pan
  • Kajtek
  • trzy mam ksiazki
  • ksiazka za dyche
  • ryms w empikach
  • Przed twoimi urodzinami
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa