"Nowe życie Tildy Bengtsson"
Lilian Edvall
ilustr. Ida Björs
przeł. Olga Orzeł-Warskoł
Wydawnictwo Czarna Owieczka, 2012
Szwedzi jak zwykle są bez tabu i na czasie, jeśli chodzi o tematy książek dla dzieci. Miłość, seksualność, kupa, tolerancja, demokracja, rodzina w różnych odcieniach - można sięgnąć po różne małe i duże książki traktujące o sprawach mniej i bardziej kontrowersyjnych.
"Nowe życie Tildy Bengtsson" nie wpisuje się w żadną znaną serię, ale temat tej książki jest jak najbardziej współczesny: rozwód rodziców. Sześcioletnia Tilda jest jedynaczką, równie mocno kocha swoją mamę i tatę, którzy jednak kochać się przestali, rozwodzą się, sprzedają dom i zaczynają nowe życie. Dodajmy - cała trójka zaczyna nowe życie, także Tilda, w świecie której zmienia się wszystko. Od momentu rozstania rodziny Tilda będzie mieszkać tydzień z mamą, tydzień z tatą, w dwóch różnych domach, otoczeniach, przyzwyczajeniach, a z czasem również w towarzystwie nowych partnerów rodziców. Dziewczynka oczywiście przeżywa zmianę, jej emocje autorka opisała z dużym wyczuciem i znajomością tematu, bez zbędnej egzaltacji czy fałszu. Powiedziałabym, że Tilda to dziewczynka z krwi i kości, bo jest pokazana w sytuacjach bardzo prawdziwych, w szczerych reakcjach: zazdrości, lęku, niepewności, ale też dziecięcego udawania i teatralizowania w celu zwrócenia na siebie uwagi. Trudne emocje są związane zwłaszcza z osobą Sofi, nową partnerką taty, później jego żoną i mamą przyszywanego braciszka Tildy. Zarówno dziewczynka, jak i Sofi są uprzedzone do siebie i dopiero po narodzinach dziecka zmienią się relacje między Tildą i Sofi. I jedna, i druga po prostu przełamią się, dojrzeją...
Bardzo to była interesująca lektura dla mnie, dorosłej osoby. Lilian Edvall pokazała nie tylko dziecko, ale przy okazji rodziców w nowej życiowej sytuacji, którym też na początku trudno było udźwignąć zmianę, stąd negatywne uczucia, złośliwości, oschłość wpisane we wzajemne kontakty.
Oblicze rozwiedzionej rodziny - zainteresowanych tematem odsyłam do tego tytułu. Wspomnę jeszcze, że książka zawiera czarno-białe ilustracje, rysowane dość przyjemną kreską Idy Björs.
Ewa Skibińska
link