Kilkanaście niezwykłych bajek (m.in. ormiańskie, gruzińskie, nanajskie) to podróż pełna przygód, w trakcie której spotkamy oryginalnych bohaterów.

Piękna przypowieść o uniwersalnej wymowie, mądra ale zarazem okrutna. Bliżej tej książce do baśni braci Grimm czy bajek afrykańskich, niż do przesłodzonych opowieści Disneya, co mógłby sugerować tytuł.

Podobno dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, jak mówią słowa pewnej bardzo znanej piosenki. Na szczęście są jeszcze baśnie, które pięknie świat cygańskich wierzeń opisują.

Myślę, że i dziś, zarówno treść jak i ilustracje, mogą wywołać co najmniej sprzeciw bardziej konserwatywnych rodziców. Na pewno nie jest to dzieło w manierze Walta Disneya, co ja poczytuję za duży plus.

Jak by to było, gdyby dzieci choć przez jeden dzień mogły robić wszystko, co tylko przyjdzie im do głowy? Pewnie obchodzilibyśmy wtedy Święto Nieposłuszeństwa.

Ile razy zastanawialiście się, leżąc w łóżku i czekając na sen, o czym rozmawiają poskrzypujące meble w pokoju? Co znaczą te dziwne jęki, tajemnicze szelesty, stukanie albo ciche zgrzytanie?

Ta bajka jest niezwykłą wersją legendy o Panu Twardowskim, opowiedzianą piękną polszczyzną.

Podobno w noc wigilijną zwierzęta potrafią mówić ludzkim głosem. Okazuje się, że nie tylko mówią, ale i kolędę zaśpiewać potrafią!

Lewis Carroll napisał ten utwór z myślą o dzieciach, lecz okazało się, że również dorośli zagłębiają się w niesamowity świat z nieskrywaną przyjemnością.

Gelsomino to chłopiec obdarzony niezwykle potężnym głosem. Tak potężnym, że mógł nim nie tylko wybijać szyby w oknach, lecz także burzyć całe budynki. Zwykle tego nie robił, bo był z natury dobry i uczciwy.
