Prosta i zabawna historyjka traktuje o tym, jak to Ela pewnego dnia dostaje paczkę, a w niej piękną, czerwoną piłkę. Jednak nie tylko jej ta piłka przypadła do gustu.

Niech palce będą wyspami na odległym oceanie, skrzydłami ptaków na wysokim niebie, czy stadem pingwinów na zimnej Arktyce. Jednak najpiękniejsze jest to, że książka Iwony Chmielewskiej może stanowić tylko początek wędrówki, jej zaledwie pierwszy krok.

Myli się ten, kto sądzi, że zwierzęta na całym świecie „mówią” w tych samych językach!

"Lalo gra na bębnie" spodoba się małym dzieciom, nawet tym, które jeszcze nie mówią. To książka pełna kolorów.

Mały pingwin, wbrew naturze, postanowił nauczyć się latać. Konstruuje różne urządzenia, a i tak zawsze kończy się tak samo: twardym lądowaniem na śniegu.

Dziesięć wierszyków i dziesięć cyfr poznają najmłodsi czytelnicy dzięki książce Oli Cieślak.

"Zimowe popołudnie" Jorge LuJana to propozycja dla najmłodszych dzieci i pracujących mam. Dlaczego?

Chotomska ze znanym sobie wyczuciem języka, humorem i trafnością spostrzeżeń w krótkich wierszykach opisuje ptaki.

"Gdzie jest tort?" to książka bez jednego zdania, ba, bez wyrazu nawet. Co nie znaczy – bez treści.

Wiersze Wandy Chotomskiej mają rytm i rym, więc dobrze się je czyta, a nawet śpiewa. Przekonajcie się sami i włączcie płytę dołączoną do książki.
