Czytając książkę nie sposób nie polubić obu jej bohaterek. W dużej mierze dzieje się tak za sprawą genialnych ilustracji – łagodna kreska, stonowane barwy. Wszystko wydaje się być tak naturalne i bliskie. Nawet śmierć ze swoimi ludzkimi uczuciami.

Historia opowiedziana w "Czarnym ptaku" jest jednocześnie prosta i trudna. Optymistyczna i melancholijna. Jak biel i czerń. Pełna kontrastów.

Uśmiechnięte guziki, buty zawadiacko spoglądające w naszym kierunku, prysznic z nosem. Wszystkie te drobne szczegóły sprawiają, iż książka jest dokładnie taka, jak wynika z zapowiedzi: ciepła i zabawna. Nie ma w niej miejsca na banalne obrazki bez treści.

Jak to jest mieć władzę? Panować nad wszystkim i wszystkimi wokół? Rozkazywać, zezwalać, nakazywać, udzielać nagan i kar?

Znajome sześcioletnie dziecko było zafascynowane tą książką. Radek zadawał mi mnóstwo pytań, np. „Czy znowu będzie wojna?, Czy dzieci muszą być na wojnie jak Elka?, Kto robi wojnę?” i wiele innych.

Książka dotyczy różnic kulturowych. W magiczny sposób pokazuje, że można mieszkać na dwóch końcach świata i mieć wspólne zainteresowania, marzenia oraz zwyczaje, z których może narodzić się przyjaźń.

Książka ta nie tylko odkrywa obraz wojny, ale uczy, czym jest prawdziwa przyjaźń. Nie jest adresowana wyłącznie do dzieci. Jest świetną lekturą dla rodziców, nauczycieli i przyszłych pedagogów.

Niebieska żaba czy tytułowy kot o złotych oczach są magiczne - nie potrzeba im wielu szczegółów, są kompletne w swojej obecnej postaci.

Po jednokrotnym odczytaniu tekstu wydawało mi się, że historia jest zupełnie bez sensu. Potem dostrzegłam jej moralizatorski aspekt, który teraz wydaje mi się absurdalny.

„Moje małe zwierzęta” mają formę picture book. Na każdej ze stronic widnieje jedno zwierzę opatrzone u góry strony nazwą zwierzęcia w formie zdrobnienia. Natomiast u dołu strony znajduje się krótki, dwuwersowy, rymowany wierszyk opisujący ..
