To najpiękniejsze wyznanie miłości, jakie czytałam. Miłości najcenniejszej, bo najbardziej bezinteresownej, jaka może istnieć tylko między matką i dzieckiem.

Ta książka jest o tym, że mimo braku całkowitej akceptacji otoczenia warto „robić swoje”.

Mały pingwin, wbrew naturze, postanowił nauczyć się latać. Konstruuje różne urządzenia, a i tak zawsze kończy się tak samo: twardym lądowaniem na śniegu.

Każdy, kto stracił tatę, ten wie, co to znaczy. Każdy, kto go ma, ale rzadko widuje – także.

Zastanawiam się, czy jest to książka dla dzieci. Czy przypadkiem nie powinno się jej polecić wielu zagonionym dorosłym.

My, ludzie chcemy mieć psa w domu. A co by było, gdyby to pies chciał mieć nas?

Doskonałe wiersze naszego klasyka Tuwima z ilustracjami Olgi Siemaszko. Wznowienie książki, która ukazała się 18 lat temu.

Książka "Jak robić przekręty" nie ma nic wspólnego z nieczystym biznesem:)

Czarna Owca idzie za ciosem - po "Wielkiej księdze siusiaków" przyszedł czas na "Wielką księgę cipek".

Do obejrzenia tej książki zachęca soczyście zielona jak wiosenne listki okładka. Widnieją na niej mieszkańcy miasteczka Mamoko - zwierzątka o bardzo charakterystycznych nazwiskach i niebanalnych imionach.
