Absolwentka filologii bułgarskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza (z dumą o tym mówi). Zamieszkała w Puszczykowie pod rozłożystą lipą. Prowadzi Strych z książkami, a na łamach papierowego "Rymsa" "odkurza" zapomniane książki. Lubi otaczać się ludźmi z pasją, obserwować ich działanie; jest raczej zwolenniczką perfekcyjnego mniej, niż byle jakiego więcej; trochę feminizuje, ale głównie czytelniczo. Ma zapędy kolekcjonerskie, zatem posiadacze starych dobrych książek dla dzieci: uważajcie na nią! Od niedawna jest w składzie redakcji "Rymsa", zajmuje się promocją.
Zobacz także:
Witam Pani Aniu!
Miałam nadzieję, że spotkamy się na strychu (tylko nie wiem czy mnie Pani kojarzy, pisałam do Pani jeszcze za czasów "zakamarkowych") , ale widzę i czytam, że Ryms Panią wciągnął na dobre. I dobrze, bo uwielbiam tu zaglądać! Tak jak Pani kocham stare książki, zwłaszcza dla dzieci. Może kiedyś się spotkamy "netowo" i wymienimy lekturkami :-)))
pozdrawiam serdecznie
i życzę powodzenia
iwona piątek
mmamma
www.kufferek.blogspot.com
dodał: mmamma, Poniedziałek, 15 lutego 2010 20:40