Ostatnio dodane

Czeskie nowości - odsłona trzecia

Wtorek, 16 kwietnia 2019

Mała Czcionka poleca...

Czwartek, 11 kwietnia 2019

Czeskie nowości - odsłona druga, z lekkim poślizgiem, ale jest :)

Niedziela, 10 marca 2019

Bo awanturą adaptacja jest

Piątek, 1 marca 2019

Znany cykl Małej Czcionki z nowym plakatem :)

Sobota, 16 lutego 2019

 

Ostatnio komentowane

Klasycy przedwojennej ilustracji

Wtorek, 21 lipca 2015

Gdzie szukać aplikacji dla dzieci?

Piątek, 9 października 2015

Najważniejsze nagrody w dziedzinie: książka dla dzieci i młodzieży

Wtorek, 5 kwietnia 2016

Nowe szaty Andersena

Środa, 1 kwietnia 2015

Komiksowa podróż Shauna Tana

Piątek, 9 stycznia 2015

Flagowe okręty Północy. O książce obrazkowej w Skandynawii

Poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Hanna Dymel-Trzebiatowska, Flagowe okręty Północy. O książce obrazkowej w Skandynawii, [w:] "Ryms" nr 10, lato 2010, s. 2-3.

 

Panuje powszechna opinia, że w Skandynawii książka obrazkowa zajmuje dziś centralną pozycję na rynku literatury dziecięcej i ma wysokie notowania również w innych krajach. Można spotkać się z określeniem, że jest to jeden z głównych produktów eksportowych tych krajów lub że książki obrazkowe to ich okręty flagowe. Bez wątpienia sytuacja ta jest efektem wieloletniego rozwoju tego gatunku, ale istotne znaczenie ma też zasadniczy przełom, który przypadł na okres powojenny.

Korzenie

Książka obrazkowa w Szwecji rozwija się od wielu pokoleń i jej korzenie sięgają ponad stu lat. Już w XIX wieku sławę na tym polu zyskała Jenny Nyström – ilustratorka publikacji "Barnkamamrens bok" ("Książka pokoju dziecięcego", 1882) oraz autorka słynnych do dziś wizerunków skandynawskiego tomte, odpowiednika Świętego Mikołaja. Na przełom wieków XIX i XX przypadł rozwój rynku książki, który dokonał się w dużej mierze dzięki nauczycielom szkół podstawowych propagujących czytelnictwo wśród dzieci ludu. Duże znaczenie miało tu wydawnictwo Barnbiblioteket Saga (Biblioteka Dziecięca Bajka), które od roku 1899 dostarczało serii tanich, a wartościowych pozycji dla najmłodszych. Niezwykłą popularnością cieszyły się wydawnictwa bożonarodzeniowe, które szybko stały się forum dla nowych pisarzy i ilustratorów (Westin 1996: 17–18). To wówczas ogromną popularność zyskała Elsa Beskow, autorka blisko trzydziestu tytułów i specyficznego, łatwo rozpoznawalnego stylu. Jej idylliczne ilustracje w konwencji akwareli pełne są detali i wiernie oddają szwedzką przyrodę. To Beskow jest autorką słynnego opowiadania "Pluttes äfventyr i blåbärsskogen" ("Przygody Pluttego w lesie jagodowym", 1901), w którym odnaleźć można wiele zaskakujących podobieństw do "Na jagody!" Marii Konopnickiej (Teodorowicz-Hellman 2004). Nie sposób tu pominąć ponadczasowej twórczości genialnego ilustratora – Johna Bauera. Magiczne wizerunki trolli autorstwa Bauera na zawsze zapadają w pamięć tych, którzy zetknęli się z jego twórczością. Również Norwegia może poszczycić się w tej dziedzinie długą tradycją. Już w wieku XIX dzięki ilustracjom do zbiorów bajek popularność zyskali Theodor Kittelsen oraz Erik Werenskiold.

Przełom

W okresie powojennym doszło do istotnego odnowienia tej formy literackiej, która zerwała z idyllicznym obrazowaniem w stylu Elsy Beskow. Było to odejście od tradycji, zwrot ku modernizmowi, zastąpienie ładu i spokoju – chaosem i witalnością, które znalazły wyraz w słynnych ilustracjach Ingrid Vang Nyman do książek Astrid Lindgren. Podsumowując: nowym paradygmatom społecznym i politycznym towarzyszył przełom artystyczny, który znalazł odzwierciedlenie w książce obrazkowej. W krajach skandynawskich zaczęły powstawać nowe książki, mające stanowić odpowiedź na potrzeby nowego pokolenia, w tym potrzeby dziecka, które weszło w pole zainteresowań dorosłych. Stało się ono poniekąd symbolem nowej epoki, nadzieją na lepszą przyszłość.

Zabawa

„Pedagogika wolności” zaakcentowała w życiu najmłodszych istotę zabawy, porównywaną z pracą dorosłych. Na dzieci zaczęto spoglądać z perspektywy dokonań psychologii i generalnie weszły one w krąg zainteresowań społeczeństwa. Specjalne ubrania do zabawy, bezpieczne place zabaw i dobra dziecięca literatura to tematy, które stały się relewantnymi elementami w życiu obywateli kształtujących się „państw dobrobytu”. Sama literatura zaś miała obrazować urbanizację, współczesne społeczeństwo, które było współtworzone przez dziecko, a zarazem wychodzić naprzeciw jego potrzebom i zainteresowaniom. Efektem tego była istotna rola tak lubianych przez młodsze dzieci ilustracji, które w książce obrazkowej istnieją na równych prawach z tekstem. Nie sposób oczywiście uznać, że książki z tamtych lat wyzwoliły się całkowicie z pedagogicznych i ideologicznych uwarunkowań, bo to w praktyce jest niemożliwe, ale na pewno były to wówczas inne, nowe uwarunkowania. Oprócz urbanizacji zaczęto eksploatować motywy podróży, prędkości, zmian. Ponadto książki stały się wyrafinowane estetycznie. Ich twórcy korzystali z licznych form wyrazu: z tendencyjnego prymitywizmu, surrealistycznych zabaw, form zaczerpniętych z języka plakatu i reklamy, kolażu, fotografii. Zawitała też metafikcja – zabawa samym medium, jakim jest książka, wykorzystująca świadomość tekstu i obrazu jako artystycznej konstrukcji.

Prekursorzy

W myśl nowych, modernistycznych idei zaczęli tworzyć liczni Skandynawowie, którzy sami byli ilustratorami bądź których teksty opatrywali ilustracjami inni artyści. Do grona tych prekursorów należą na przykład Astrid Lindgren, Lennart Helling, Gunilla Bergström oraz Inger i Lasse Sandberg ze Szwecji, Tove Jansson i Kirsi Kunnas z Finlandii, Zinken Hopp i Inger Hagerup z Norwegii oraz Ange Ungermann i Ib Spang Olsen z Danii. Symptomatyczne jest, że na rok 1945 przypadł debiut wybitnej trójki spośród wymienionych twórców. W tym symptomatycznym roku wyszły: pierwszy tom serii o Muminkach Tove Jansson pt. "Małe trolle i duża powódź", "Pippi Pończoszanka" Astrid Lindgren oraz pierwszy tom poezji Hellsinga "Katten blåser i silverhorn" ("Kot dmie w srebrny róg").

Zagrożenie

Po fali odnowy i sukcesów nastąpiła w latach 70. reakcja krytyczna. Chodziło o zagrożenia związane z tzw. coprintingiem, nową technologią, polegającą na druku kilku wersji językowych tego samego tytułu dla kilku rynków jednocześnie. Coprinting znacznie obniża cenę produkcji i tym samym produktu, co jest zasadniczym argumentem komercyjnym, zwłaszcza w wypadku książki obrazkowej, której kolorystyka i twarda okładka wymagają znacznych inwestycji finansowych. W Szwecji rozległy się ostre głosy krytyczne zarówno pisarzy, jak i naukowców, którzy z tymi dominującymi na rynku procesami technologicznymi wiązali wielkie ryzyko dla jakości rodzimej produkcji. Pisano, że szwedzka książka obrazkowa praktycznie znikła, a zastąpił ją produkt tendencyjnie tworzony na zglobalizowany przez komercję rynek. Standaryzacja spowodowała, że autorzy zaczęli unikać elementów rodzimych, implikując automatycznie nieuchronną pustkę, sabotującą tożsamość i niemożność rozpoznania. Ponadnarodowa książka zaczęła skłaniać się ku pustej słodkości i selektywnej faktografii (np. Stjärne 1977). Spojrzenie na minione dekady pozwala uznać, że Skandynawom w dużej mierze udało się zwalczyć wiele spośród tych zagrożeń. W krajach skandynawskich nadal powstają książki z licznymi wyznacznikami narodowości, poruszające aktualną problematykę.

Wsparcie

Status książki wiąże się, co oczywiste, z możliwościami rozwoju, które w Skandynawii zostały ułatwione przez decyzje na szczeblu państwowym. W Szwecji za największe udogodnienie w tym względzie uznaje się wynagrodzenie, na które składają się sumy za każdą wypożyczoną w bibliotece książkę. „Wpływają one do fundacji, z której potem pisarzom i tłumaczom są wypłacane honoraria, proporcjonalne do liczby wypożyczonych tytułów” (Teodorowicz-Hellman 2004: 144), opowiada Sonja Svensson, była dyrektor SBI – Szwedzkiego Instytutu Książki Dziecięcej . Inne formy pomocy w Szwecji to dofinansowywanie druku, stypendia i projekty, których celem są kampanie czytelnicze. W Norwegii – w ramach kulturalnego programu ochrony rodzimego języka – już w latach 60. obniżono podatek na książki, a w latach 70. wprowadzono państwowe rozporządzenie o zakupie do bibliotek 1000 egzemplarzy każdej nowo wydanej norweskiej książki dziecięcej. W roku 1989 liczbę tę zwiększono do 1550 sztuk, obejmując programem również biblioteki szkolne (Birkeland i in. 2005: 266).

Zdominowani przez obraz

Książka obrazkowa nie jest gatunkiem homogenicznym. Można w nim wyróżnić liczne podkategorie, które z czasem urozmaiciły ofertę rynkową: na przykład książki fotograficzne, książki faktograficzne, tzw. książki-pokazywanki lub książki-zabawki. Dominacja kultury obrazu oraz nowe pokolenie plastyków, tworzących pod wpływem takich mediów jak komiks i film, przyczyniły się w latach 80. i 90. do kolejnej odnowy gatunku. Pozostając wierni klasyce książki obrazkowej, zgłębiali jednocześnie perspektywę pisarza, eksperymentując i z zamysłem podkreślając wielowymiarowość lub też intermedialność tej literatury. W czołówce szwedzkich ilustratorów uplasowali się Eva Eriksson, Gunna Grähs, Pija Lindenbaum i Sven Nordqvist, W czołówce ilustratorów norweskich – Fam Ekman, Stian Hole, Akin Düzakin oraz ciesząca się nieustannie dużą popularnością para autorska Svein Nyhus i Gro Dahle. Liczni spośród nich rozpoczynali karierę jako ilustratorzy i z czasem zaczęli opatrywać tekstem własne obrazy.

Dyskurs akademicki

Warto zwrócić uwagę na obecność książki obrazkowej w badaniach naukowych w Skandynawii, co jest kolejnym dowodem na wysoki status tego gatunku. Z formą tą związane jest bogactwo możliwości interpretacyjnych. Może być interpretowana co najmniej w perspektywach: pedagogicznej, artystycznej i literaturoznawczej. Zgodnie z tym ostatnim ujęciem problemy estetyczne podejmowane są z perspektywy wiedzy o literaturze dziecięcej. To najnowszy kierunek, w ramach którego w ostatniej dekadzie powstało w Skandynawii wiele cennych prac naukowych. Wśród nich mamy opracowania zbiorowe, np. "Bilden i barnboken" pod redakcją Leny Fridell, propozycje metodologiczne – "Bilderbokens pusselbitar" Marii Nikolajevej, monografie "Bilderbokens hemligheter" Ulli Rhedin, "Modernismens bilder" Eliny Druker, "Den danske billedbog 1950–1999" Niny Christensen. Najnowszy kierunek badań koncentruje się na specyfice przekładu książki obrazkowej i najwięcej dokonań na koncie ma w tej dziedzinie Finka Riitta Oittinen.

Fobia idylli

Twórcy skandynawskich książek obrazkowych zaczęli z upodobaniem sięgać po tematy trudne: temat choroby, dysfunkcyjnej rodziny, samotności, starości, lęku, przemocy, śmierci. Taka też opinia zaczęła funkcjonować w naszym kraju na skutek fali obrazkowych pozycji zza Bałtyku, które pojawiły się u nas mniej więcej trzy lata temu. Ene Due Rabe, FISO oraz pojedyncze tytuły innych wydawnictw przyczyniły się do opinii, że Skandynawowie cenią jakość literatury, lubią mówić o ciemnych stronach ludzkiej egzystencji, chętnie łamią tabu i nie boją się podejmować w dialogu z dzieckiem tematów w Polsce nadal omijanych. Książki utrzymane są raczej w tonacji mrocznej, mówią o śmierci i trudnych problemach psychologicznych. Rodzi się zatem pytanie: czy Skandynawowie cierpią na „fobię idylli”, nieustannie oswajają dzieci z bólem egzystencji, czy może jest to obraz jednostronny, wynikający z importowania wyłącznie literatury, której u nas w pewnym momencie brakowało?

O tym, że „ciemny” wizerunek Skandynawii nie jest przypadkowy, może świadczyć tegoroczny raport Szwedzkiego Instytutu Książki Dziecięcej (SBI), podsumowujący rok 2009. Jak z niego wynika – z wydanych 1750 tytułów największą część stanowiły zarówno rodzime, jak i przetłumaczone książki obrazkowe. Tematy zaklasyfikowane jako „czarne” oraz „trudne” przypadły zasadniczo na krajową produkcję. Szwedzi nadal z upodobaniem piszą o ciemności, lęku, wampirach, samotności, mobbingu i rozbitych rodzinach. Równoważący element opisany w raporcie jako „słodki”, czyli głównie teksty o uroczych, spersonifikowanych zwierzętach oraz fantasy dla młodzieży, to zasadniczo przekłady na język szwedzki. Trudno dotrzeć do analogicznych, aktualnych danych z pozostałych krajów Skandynawii, ale opierając się na raporcie SBI, możemy uznać, że opinia o „fobii szwedzkiej idylli” nie jest przypadkowa.

PRZYPISY:
1. W każym z krajów Północy jest analogiczna instytucja, która ma zasobne zbiory biblioteczne, prowadzi działalność naukową, organizuje kursy, konferencje oraz wydaje czasopismo i inne naukowe prace poświęcone badaniom książki dla dzieci.
2. Warto tu wymienić prace "Translating for children, Whose Story?" oraz "Translating the Verbal and Visual in Literature for Young Readers".

BIBLIOGRAFIA:

Tone Birkeland, Gunvor Risa, Karin Vold, "Norsk barnelitteraturhistorie", Den norske samlaget 2005.

Nina Christensen, "Den danske billedbog 1950-1999", Roskilde universitetsforlag 2003.

Elina Druker, "Modernismens bilder. Den moderna bilderboken i Norden", Makadam forlag 2008.

Lena Fridell, Lena (red.), "Bilden i barnboken", Förlaghuset Gothia 1977.

Maria Nikolajeva, "Bilderbokens pusselbitar", Studentlitteratur 2000.

Riitta Oittinen, "Translating for Children", Garland 2000.

Riitta Oittinen, Maria Riitta. Gonzaléz Davies (red.), "Whose Story? Translating the Verbal and the Visual in Literature for Young Readers", Cambridge Scholars Publishing 2008.

Ulla Rhedin, "Bilderbokens hemligheter", AlfabetaAnamma 2004.

Kerstin Stjärne, "När bilderboken blir en värlsartikel får verkligheten anpassa sig" [w:] "Bilden i barnboken", Förlaghuset Gothia 1977.

Ewa Teodorowicz-Hellman, "Polsko-szwedzkie kontakty literackie. Studia o literaturze dla dzieci i młodzieży", Instytut Badań Literackich PAN 2004.

Boel Westin, "Literatura dziecięca w Szwecji", Szwedzki Instytut 1966.

« wróć na stronę listy artykułów

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Ryms na Facebook
  • ryms w empikach
  • Wróble na kuble
  • Arctic
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Plasterek
  • Ze zwierzyną pod pierzyną
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Lato Adeli
  • Amelia i Kuba
  • OKO