Ostatnio dodane

Czeskie nowości - odsłona trzecia

Wtorek, 16 kwietnia 2019

Mała Czcionka poleca...

Czwartek, 11 kwietnia 2019

Czeskie nowości - odsłona druga, z lekkim poślizgiem, ale jest :)

Niedziela, 10 marca 2019

Bo awanturą adaptacja jest

Piątek, 1 marca 2019

Znany cykl Małej Czcionki z nowym plakatem :)

Sobota, 16 lutego 2019

 

Ostatnio komentowane

Klasycy przedwojennej ilustracji

Wtorek, 21 lipca 2015

Gdzie szukać aplikacji dla dzieci?

Piątek, 9 października 2015

Najważniejsze nagrody w dziedzinie: książka dla dzieci i młodzieży

Wtorek, 5 kwietnia 2016

Nowe szaty Andersena

Środa, 1 kwietnia 2015

Komiksowa podróż Shauna Tana

Piątek, 9 stycznia 2015

Przyroda jest przygodą {kilka słów o afirmacji przyrody w "Fikusie" Wandy Mycielskiej}

Piątek, 11 czerwca 2010

Agnieszka Wolny-Hamkało, Przyroda jest przygodą {Kilka słów o afirmacji przyrody i świata w książce Wandy Mycielskiej "Fikus"}, [w:] "Ryms" nr 7, jesień 2009, s.9.

Przyroda jako przygoda

Wzruszająca przygodowa książka Wandy Mycielskiej, przetłumaczona przez samą autorkę z portugalskiego, w Polsce wydaje się wyjątkowo egzotyczna. Malujące się na drugim planie palmy, papugi i tukan to dla nas symbole egzotyki. Już sam tytuł – i jednocześnie imię głównego bohatera, gałgankowego słonia – brzmi zamorsko, dalekoziemsko i podróżniczo. Akcja kapitalnej książki pióra mieszkającej niegdyś w Brazylii Mycielskiej rozgrywa się właśnie w Ameryce Południowej. A ponieważ bohaterowie – właścicielka, a raczej „mama” Fikusa, Klara, oraz członkowie jej rodziny (i ich zabawki) – nie próżnują, z okien dżipa, promu, pociągu i samolotu oglądamy brazylijską przyrodę; słoń ponadto zerka na faunę i florę z cudzej kieszeni bądź torebki. Ale szyba tkwi między bohaterami a przyrodą tylko podczas podróży. Na co dzień są oni jej radosną częścią, tworzą z nią harmonijną całość. Przyroda wdziera się z ogrodu do pokoju: „Niesamowite zapachy dolatywały z ogrodu, zielone papużki przeleciały, krzycząc donośnie” – opowiada Fikus.

Kiedy bohaterowie chodzą leśnymi ścieżkami, nawet deszcz – przyjazny i zabawny – jest przygodą. To dzięki niemu można maszerować pod parasolami w śmiesznych płaszczykach i ślizgać się po błocie. Niezapomniana jest także wycieczka bohaterów do zoo, gdzie dochodzi do wzruszającej sceny spotkania włóczkowego słonia z prawdziwym trąbalskim.

Przyroda jest świętem!

Przyroda jako obraz

Mycielska wciąż się odwołuje do zmysłów, jej przyrodę łapczywie się chłonie: „Patrzę dookoła i wącham moją piękną trąbą” – mówi Fikus. Przyroda sama w sobie jest wartością, pięknem. Można (należy) kontemplować ją jak piękny obraz, studiować jak sztukę. Najwyraźniej widać to na przykładzie rozdziału „Poznaję morze”. Morze wydaje tu „bezprzerwny szum”, bo „morze jest morze i inaczej nie może”. Woda morska „się zwija”, a piasek jest „bielusieńki i sypki”. Na jednej z ilustracji Klara ogląda fragment morza: siedzi w ramce jasnego piasku i patrzy na kwadrat błękitu, pełen zabawnych meduz, barwnych ryb i pofałdowanych roślin. Wygląda to tak, jakby usiadła w muzeum przed ulubionym dziełem sztuki i chłonęła jego malowniczość. Z tym że nie ma tu śladu ponurej funeralności muzeum. Ilustracje Mycielskiej przywodzą na myśl malarstwo Gauguina. Nie tylko dzięki egzotycznym rekwizytom. Także ze względu na swoją „rusunkowość”, wyraziste kontury i jaskrawość kolorów. Mocny kontur, jednowymiarowość i przepych kojarzą się z wesołą wycinanką. Szczególnie gęsta jest „leśna” ilustracja: barwne kwiaty i zwierzęta prezentują się w całej krasie. Oczywiście na tle mokrej, ciemnej zieleni. Wszystko to cienkimi ołówkowymi kreskami pokrywa deszcz. Także wnętrze morza jest czarodziejskie: ryby, gwiazdy i koniki morskie, ośmiornice, meduzy, ostrygi i „inne istoty” prowadzą w morzu tajemnicze, pociągające życie.

Przyroda jest źródłem radości!

Przyroda jako przyjaciółka

Cała ta książka jest wielką pochwałą, afirmacją świata i przyrody. W zoo dochodzi wręcz do peanów na cześć jej humoru i pomysłowości. Na przykład do zachwytu, zdziwienia i, ubawu z powodu żyrafy: „To niemożliwe. Całe te metry szyi należą do jednej istoty?”. Do tego „żyrafa wygląda tak, jakby jej ubranie popękało z gorąca i teraz widać bieliznę”. „Zakochałem się w żyrafie” – mówi Fikus. Futro małp jest „jedwabiste”, a ich ogon „pożyteczny”. Nawet wydra jest zwierzęciem „pełnym gracji i wdzięku”. Jest zatem przyroda ciekawa, interesująca, ale jest także tajemnicą. Przychylną! Obietnicą czegoś nadzwyczajnego, pięknego. Jest warta uwagi i zbadania, ale przyjazna. Oto trafiliśmy do czarodziejskiego, sekretnego świata, który kryje w sobie wiele niespodzianek. Kobieta z górskiej wsi jest z przyrodą związana organicznie: jej policzki pachną wiatrem i trawą. Kiedy bohaterowie odpoczywają w hamakach, „wiatr szumi w eukaliptusach, a dojrzałe mango zsuwają się swobodnie wśród liści gigantycznego starego drzewa i spadają na ziemię z głuchym łomotem”. Przyroda gra, śpiewa, przywołuje.

Kiedy bohaterowie są zmęczeni – koi, składa cały swój mikro- i makroświat w kołysankę. Kiedy ruszają pełni życia na wycieczkę – pobudza ich, zaskakuje, popisuje się widowiskową różnorodnością. To bohaterka czuła i rozumna: doskonale wyczuwa nasze nastroje i pięknie się do nich dostosowuje, podkreślając je lub znosząc.

Przyroda jest przyjaciółką!


Zobacz także:

« wróć na stronę listy artykułów

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • Wróble na kuble
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Lato Adeli
  • Amelia i Kuba
  • Ryms na Facebook
  • Ze zwierzyną pod pierzyną
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Plasterek
  • Arctic
  • OKO
  • ryms w empikach