Ostatnio dodane

Halo, tu Ula! Czyli kolejna odsłona czeskich nowinek

Czwartek, 31 października 2019

Co wydają za granicą? Mała Czcionka poleca!

Środa, 16 października 2019

Dwieście lat, Tintinie!

Wtorek, 24 września 2019

Ucieknijcie ze szkoły. To się opłaca

Wtorek, 17 września 2019

Ryms z kavką, czyli nowy cykl o... książkach! Część 1

Piątek, 13 września 2019

 

Ostatnio komentowane

Klasycy przedwojennej ilustracji

Wtorek, 21 lipca 2015

Gdzie szukać aplikacji dla dzieci?

Piątek, 9 października 2015

Najważniejsze nagrody w dziedzinie: książka dla dzieci i młodzieży

Wtorek, 5 kwietnia 2016

Nowe szaty Andersena

Środa, 1 kwietnia 2015

Komiksowa podróż Shauna Tana

Piątek, 9 stycznia 2015

Czeskie nowinki - odsłona piąta

Poniedziałek, 2 września 2019

Graficznie Rackomix to barwny paw, który trzepocze ogonem – dużo kolorów, dynamiczność historii, zróżnicowany font, diabeł ukryty w szczegółach, no nie da się znudzić przy tym komiksie!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Motor, wakacje, czeskie lasy i on – Doktor Racek, genialny pediatra, syn amerykańskiego gwiazdora Ignacego Poppera i zupełnie nieznanej Kamili, owoc miłości znad rzeki Berounki. Jego motto brzmi: problemy są od tego, żebym je rozwiązał. Żartobliwie rzekłabym, że to bardzo egoistyczna postawa, bo palec wskazuje właśnie Racka, deus ex machina, ale nie będę z niego stroić żartów bo to bohater przez wielkie ‘B’. Kto inny podjąłby się próby zachęcenia dalekiej kuzynki Pszczółki Maji do wyruszenia w podróż dookoła świata? Kto inny umiałby wytłumaczyć jeleniom, że mydło Biały Jeleń, nie jest tak naprawdę z jeleni i że nie powinny tak uciekać na widok człowieka? Kto inny pomógłby dwóm mechanikom spełnić ich marzenie o przydrożnym barze z jedzeniem? I tak dalej, i tak dalej. Wakacje Doktora Racka to pasmo spotkań z ludźmi, zwierzętami i owadami, które instynktownie otwierają swe serca przed entuzjastycznym pediatrą i zwierzają się mu z największych bolączek a on z pełnym zrozumieniem i niezachwianym optymizmem rusza naprawiać mikroświaty tych nieszczęśników, którzy mieli jednak to szczęście, że spotkali Racka. Każdy dzień to nowa przygoda i nowe spotkanie z kimś, wobec kogo Doktor Racek nie może przejść obojętnie.

Jak już wspominałam, Racek to postać wyjątkowa. Niby zwykły pediatra, ale on ma jakiś szósty zmysł, dzięki któremu skraca dystans i od razu wchodzi w przyjacielską relację z każdym, bez względu na wiek czy gatunek, oraz niesamowitą empatię, która pozwala mu zrozumieć innych. Gdy połączymy to z typowe czeskim praktyczno-optymistyczne podejściem do życia mamy gotowy scenariusz na komiks o genialnym Doktorze Racku!

Typowo czeskich motywów jest tutaj dużo więcej:

- motor – Czesi je uwielbiają!

- czeska kuchnia – Czesi, z niezrozumiałych dla mnie powodów, są z niej szalenie dumni i w ogóle temat jedzenia traktują bardzo poważnie, także dzień, w którym Racek przyczynia się do otwarcia przydrożnego bistra z czeską kuchnią można by śmiało uznać za moment kulminacyjny całej książki

- Berounka – rzeka, która rozpoczyna swój bieg jako Berounka w Pilźnie i dociera jako lewy dopływ Wełtawy aż do Pragi. Wodniacy mówią na nią Stara Rzeka.

- przyroda – jak wiadomo Czesi kochają Czechy nie tylko dla piwa i knedlików ale też dla urzekającej przyrody. Jak pisał w jednym z felietonów Mariusz Szczygieł, już nawet czeski hymn narodowy zaczyna się słowami zachwytu nad lasami i łąkami.

- grzybobranie – nawet nie wiecie, że tak blisko mamy konkurencję w grzybobraniu! Ale, z przyczyn zupełnie niejasnych, duża część czeskiej populacji jedynie zbiera grzyby i odmawia ich spożywania.

- Czeska Poczta – cóż, jeśli myśleliście, że nie ma świecie nic gorszego niż Poczta Polska, to znaczy, że nie mieliście do czynienia z czeską, w związku z czym rozdział poświęcony służbie, którą pełni listonosz, zdaje się być czeskim filmem, w którym nie wiadomo o co chodzi.

Graficznie Rackomix to barwny paw, który trzepocze ogonem – dużo kolorów, dynamiczność historii, zróżnicowany font, diabeł ukryty w szczegółach, no nie da się znudzić przy tym komiksie! Kreska prosta, trochę wręcz dziecięca, oraz tempo niewiele wolniejsze niż gry na playstation w moim odczuciu wróżą sukces. Testowałam na dwójce dzieci, 7 i 9 lat, dużo niecierpliwych pytań, przekrzykiwanie się, pokazywanie („Zobacz co on tu robi!”, „Kto to jest?” itp.), chyba świadczy, że ich wciągnęło. Nic dziwnego, Doktor Racek jest już znany młodym czeskim czytelnikom z czasopisma „Raketa” (tak, to znaczy „Rakieta”), a ponieważ próby wypadły pomyślnie, wydano osobną książkę z jego przygodami. Także, ahoj przygodo, w drogę, ku zachodzącemu słońcu i problemom, które z łatwością rozwiążemy!

P.S. A oto mała próbka opublikowana na Youtubie.

„Rackomix”, Lukáš Urbánek, Milada Rezková, Labirynt

Ula Jankowska, księgarka mieszkająca w Pradze

« wróć na stronę listy artykułów

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • czaple
  • ryms w empikach
  • Lato Adeli
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • Żółwik
  • Arctic
  • 12 miesięcy
  • Wróble na kuble
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • Ze zwierzyną pod pierzyną
  • OKO
  • Ryms na Facebook